D
Davida
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2012
- Odpowiedzi
- 134
Dzień dobry
Przygotowałam jako self-publisher książkę (e-book) do dystrybucji do pewnego wydawnictwa X, które miało tylko dodać na początku swoje metadane i logo na okładce, jak i dać plik do dystrybucji do sklepów internetowych. Zatem pełne przygotowanie książki i koszty z tym związane były w 100% po mojej stronie. Wydawca pełni więc funkcję dystrybutora, z czego pobiera pieniądze za sprzedaż.
Kiedy ruszyła przedsprzedaż i zobaczyłam w sklepie internetowym, jak wygląda plik książki, to zauważyłam że X:
- wykasowało wszystkie napisy początkowe, jak tożsamości redaktorów, korektorów, grafików, notkę o prawie autorskim, moje strony internetowe, itp.
- wywaliło z książki całą grafikę (ilustracje zarówno na całą stronę, jak i te mniejsze)
- tekst znajdujący się na obrazku JPG przepisało ręcznie do tekstu, a obrazek skasowano
- zniszczone zostały cały skład i łamanie książki, która wygląda tragicznie, jak z notatnika
- podpisano w metadanych, że okładka pochodzi z płatnej bazy zdjęć, kiedy ja jestem w pełni autorką okładki, jak i dwóch grafików.
W umowie jest taki paragraf:
----------------
Wykonując prawa, Wydawca nie będzie dokonywał istotnych zmian w Dziełach bez uprzedniej pisemnej zgody Autora.
Niniejsza Umowa będzie interpretowana pod każdym względem zgodnie z prawem Dania i duński sąd mają wyłączną jurysdykcję w odniesieniu do wszelkich spraw lub sporów wynikających z niniejszej Umowy.
-----------------
Nic nie było ze mną ustalane, nie było żadnych konsultacji w sprawie zmian w książce.
Czy zostało złamane prawo autorskie? Czy te zmiany wykraczają poza słowo "istotnych" z umowy?
Przygotowałam jako self-publisher książkę (e-book) do dystrybucji do pewnego wydawnictwa X, które miało tylko dodać na początku swoje metadane i logo na okładce, jak i dać plik do dystrybucji do sklepów internetowych. Zatem pełne przygotowanie książki i koszty z tym związane były w 100% po mojej stronie. Wydawca pełni więc funkcję dystrybutora, z czego pobiera pieniądze za sprzedaż.
Kiedy ruszyła przedsprzedaż i zobaczyłam w sklepie internetowym, jak wygląda plik książki, to zauważyłam że X:
- wykasowało wszystkie napisy początkowe, jak tożsamości redaktorów, korektorów, grafików, notkę o prawie autorskim, moje strony internetowe, itp.
- wywaliło z książki całą grafikę (ilustracje zarówno na całą stronę, jak i te mniejsze)
- tekst znajdujący się na obrazku JPG przepisało ręcznie do tekstu, a obrazek skasowano
- zniszczone zostały cały skład i łamanie książki, która wygląda tragicznie, jak z notatnika
- podpisano w metadanych, że okładka pochodzi z płatnej bazy zdjęć, kiedy ja jestem w pełni autorką okładki, jak i dwóch grafików.
W umowie jest taki paragraf:
----------------
Wykonując prawa, Wydawca nie będzie dokonywał istotnych zmian w Dziełach bez uprzedniej pisemnej zgody Autora.
Niniejsza Umowa będzie interpretowana pod każdym względem zgodnie z prawem Dania i duński sąd mają wyłączną jurysdykcję w odniesieniu do wszelkich spraw lub sporów wynikających z niniejszej Umowy.
-----------------
Nic nie było ze mną ustalane, nie było żadnych konsultacji w sprawie zmian w książce.
Czy zostało złamane prawo autorskie? Czy te zmiany wykraczają poza słowo "istotnych" z umowy?
Ostatnia edycja: