posiadanie udzielonych narkotyków

  • Autor wątku Autor wątku brzozowice
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

brzozowice

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
1
pewnego dnia przyjechala do mnie policja. powiedzieli ze kolega nazwijmy go panem x zeznal iz udzielil mi (nie sprzedawal) dwudziestokrotnie narkotyki w postaci marihuany. zeznalem ze tak wlasnie bylo mianowicie ze kilkakrotnie pan x udzielil mi marihuany. kilka dni temu musialem stawic sie w prokuraturze odczytano mi akt oskarzenia (jestem tym bardzo zdziwiony, zakłopotany zeby nie powiedziec przerazony) brzmi on mniej wiecej oskarżony o dwudziestokrotne posiadanie marihuany udzielonej przez pana x. zlozylem wyjasnienia co do ilosci udzielen zmienilem je na dwa. sytuacja wyglada w ten sposob ze raz czy dwa bedac pod wplywem alkoholu na imprezie w towarzystwie spotkalem pana x ktory podszedl do mnie z przygotowanym papierosem zawierajacym susz marihuany (wiedzialem co i jak bo pan x to moj sasiad i czasmi spotykalismy sie) i zaproponowal wspolne wypalenie tegoz papierosa. zgodzilem sie. absolutnie nie liczylem sie z jakimikolwiek konsekwencjami nie sadzilem ze sprawa jednego papierosa trafi az do sadu i uslysze swoj akt oskarzenia. na policji nie przedstawilem dokladnie okolicznosci bo nie widzaelm w tym sensu (nie chcialem tez dopisac przypadkiem czegos panu x) jako ze myslalem ze sam nie poniose z tego konsekwencji natomiast w prokuraturze nie wiedzialem ze moge ta sytuacje przedstawic jeszcze raz dokladnie i wyjasnilem tylko ze nie bylo to dwadziescia razy co dopisano mi z zeznac pana x a dwa. Moje pytanie brzmi DLACZEGO JESTEM OSKARZONY O POSIADANIE UDZIELONEJ MARIHUANY SKORO W RZECZYWISTOSCI NIE POSIADALEM JEJ JEDYNIE WYPALILEM JA WSPOLNIE Z PANEM X? CZY MOJE DOKLADNE WYJASNIENIE ZAISTNIALEJ SYTUACJI JUZ W SADZIE ZMIENI AKT OSKARZENIA CZY WOGOLE GO UMOZY? I CZY MA SENS ZLOZENIE JESZCZE RAZ WYJASNIEN W PROKURATURZE? z gory dziekuje z odpowiedz
 
Ostatnia edycja:
Może Pan oczywiście zmienić czy uzupełnić swe wyjasnienia. Sąd będzie brał pod uwage wszystkie Pana wyjasnienia i - jesli będą sprzeczne - da wiarę tym, które uzna za wiarygodne.
Co do posiadania to zapewne mozna bronić różnych poglądów - czy to palenie jest już posiadaniem czy nie jest.

Przykładowo taki wyrok:
2006.12.28 wyrok s.apel. II AKa 347/06 LEX nr 211729
we Wrocławiu


Skoro zważy się, iż na podstawie przepisów ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. nr 179, poz. 1485) nie są karalne zachowania polegające na używaniu środków odurzających i substancji psychotropowych, tym samym nie do pogodzenia z zasadami pragmatycznej interpretacji przepisów prawa jest przyjęcie, że za karalne może być uznane na podstawie art. 62 tej ustawy posiadanie tych środków trwające w czasie ich zażywania.
 
Przytoczony wyrok jest wyrokiem jednostkowym, powszechnie zjechanym i sprzecznym z wiekszością orzecznictwa.
 
MMPM - nie zgodzę się z Tobą.
W praktyce zarówno szeregu jednostek Prokuratury, jak i orzecznictwie Sądów nie stawia się zarzutów "spożywaczowi" przy którym nic fizycznie nie znaleziono. Stawianie zarzutów w tej sytuacji spowodowałoby praktycznie niemożliwą walkę z dilerami (bo kto normalny zezna sam na siebie).
Nadto, jeżeli ktoś chce stawiać zarzuty "spożywaczom" to proponuję udać się na każdy z dużych dworców PKP - tam znaczna część "bywalców" powinna mieć codziennie przedstawiane zarzuty.

Osobiście jestem za rozwiązaniem praktykowanym m. in. przez warszawską PO i PK - "lepszy dobry świadek który zeznaje, niż bylejaki podejrzany z którego nie ma porzytku".

A co do orzecznictwa, to pozwolę sobie przedstawić jeszcze jedno orzeczenie. Jest to stare orzeczenie i dotyczące prawa farmaceutycznego które wówczas było "protoplastą" dzisiejszej Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii:

Nie stanowi zatem karalnego przechowywania środków odurzających, o których stanowi art. 29 ustawy z dnia 8 stycznia 1951r. o środkach farmaceutycznych i oduzających oraz artykułach sanitarnych (Dz. U. Nr 1, poz. 4 z późn. zm.) krótkotrwałe posiadanie takiego środka, i to w niewielkiej ilości, bezposrednio poprzedzające jego użycie.
Wyrok SN z dnia 15 lutego 1984r. VI KZP 50/83, OSNKW 1984, z. 7 - 8, poz. 73 .
 
Magnatex, przechowywanie to moim zdaniem rzeczywiście coś nieco innego niż posiadanie. Zakresy tych pojęć się krzyżują.

Poza tym pewnie można długo dyskutować ale tak dla porządku dodam, że co do zarzutów dla "spożywaczy" to wielokrotnie się z takimi spotykałem (na podstawie badań moczu, krwi itp. oraz wyjasnień podejrzanego). Znam też opinię z instytutu prof. Sehna w Krakowie, że pozytywny wynik użycia testera wskazuje na zażycie ziela konopii innej niż włóknista.
 
kadi napisał:
Magnatex, przechowywanie to moim zdaniem rzeczywiście coś nieco innego niż posiadanie. Zakresy tych pojęć się krzyżują.
Wiem o tym doskonale. Zwróć jednak uwagę, iż cytowane orzeczenie ma już "ładnych" kilkadziesiąt lat, a jak sam doskonale wiesz, język ma do siebie to że stale się zmienia. Istotny jest jednak sens cytowanego orzeczenia.

Poza tym pewnie można długo dyskutować ale tak dla porządku dodam, że co do zarzutów dla "spożywaczy" to wielokrotnie się z takimi spotykałem (na podstawie badań moczu, krwi itp. oraz wyjasnień podejrzanego). Znam też opinię z instytutu prof. Sehna w Krakowie, że pozytywny wynik użycia testera wskazuje na zażycie ziela konopii innej niż włóknista.
Ja z taką praktyką również się spotkałem, co bynajmniej nie oznacza że się z nią zgadzam.

A tak z ciekawości spytam - czy jeżeli Miałbyś doprowadzonego człowieka, u którego w badaniu krwi / moczu stwierdzono obecność narkotyków, to Zdecydowałbyś się przedstawić takiemu komuś zarzut posiadania narkotyków?
 
No cóż - w końcu to napiszę, choc z ciężkim sercem. Jak powinny bronic się osoby, u których nie znaleziono żadnych narkotyków, a które dostały zarzuty posiadania narkotyków w związku z tym, ze ktoś je obciążył?
Jeśli chodzi o tzw. marichuanę, to zakazane jest posiadanie ziela konopi innych niż włókniste. Jak zatem udowodnić osobie, przy której nic nie znaleziono, że posiadała ziele konopi innych niż włókniste, a nie włóknistych? Wystarczy, że powie cos w stylu: "owszem, kolega mi coś sprzedał/dał, ale kiedy to wypaliłem, to nic nie poczułem, podejrzewam, że wcisnął mi jakiś trefny towar". I niestety brak jest mozliwości weryfikacji tego i jednoznacznego przypisania winy, a co za tym idzie - art. 5 par. 2 kpk. Szczególnie że zdarzały się przypadki sprzedawania ziela zwykłych konopi jako maryski przed chcacych szybko dorobić się spryciarzy...
Podobnie jest z innymi narkotykami. Sąd wiadomo, że to właśnie była amfetamina, a nie mąka z cukrem pudrem? A nie należy zapominac o tym, ze ostatnio pojawiły się syntetyki nowej generacji, które mają działanie podobne do amfetaminy, a jeszcze nie znalazły się na wykazie z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i ich posiadanie nie jest formalnie zabronione...
Więc ja nie stawiam zarzutów takim osobom przede wszystkim dlatego, ze nie byłbym w stanie bez żadnych wątpliwości wykazać, że rzeczywiście posiadały substancje, których posiadanie jest zabronione. Niestety, ale co bardziej zorientowany adwokat (na szczeście - dla mnie - niewielu takich ;) ) bez problemu obaliłby takie oskarżenie przed sądem.
Badania moczu, krwi, itp. - środki narkotyczne w ilości wskazującej na świadome zażycie w rzeczywistości utrzymują się w organizmie dość krótko (jak na potrzeby postepowania karnego ;) ). Po dwóch tygodniach od zażycia nawet nie ma sensu robienia takich badań.
Zas cytowany wyrok SA we Wrocławiu jest - bardzo delikatnie mówiąc - mocno oderwany od realiów. Pamietam wyrok mojego sądu okręgowego, który go totalnie zjechał - moim zdaniem jak najbardziej słusznie.
 
MMPM napisał:
Jak zatem udowodnić osobie, przy której nic nie znaleziono, że posiadała ziele konopi innych niż włókniste, a nie włóknistych?
(...)
Sąd wiadomo, że to właśnie była amfetamina, a nie mąka z cukrem pudrem?

Bez wyniku badania moczu czy krwi rzeczywiście nie sposób to ustalić.

Badania moczu, krwi, itp. - środki narkotyczne w ilości wskazującej na świadome zażycie w rzeczywistości utrzymują się w organizmie dość krótko (jak na potrzeby postepowania karnego ;) ). Po dwóch tygodniach od zażycia nawet nie ma sensu robienia takich badań.

Fakt.
 
a jak ma się bronić osoba, przy której nic nie znaleziono-a obciąża ją osoba przy której znaleziono substancje zakazane [0,27g marihuany] ??

jestem skazany wyrokiem za pobicie na 1rok4miesiące w zawieszeniu na 3 lata...
okres zdarzenia z narkotykami był podczas apelacji wyroku w 1 sprawie- a więc 1 wyrok nie był prawomocny....

jestem studentem - za takie grzechy można siedziec ?? to by mnie skonczyło- no bo jak po więzieniu miałbym kontynuować studia

adwokat mi powiedział, że abym poszedl siedzieć to 2 przestępstwo musiało by być takie same lub podobne ??

jak to jest w rzeczywistości ??

proszę o odp. ponieważ wiem ponieważ obawiam się o swoją przyszłość ?
 
Hej, gdyby można było karać za spożywanie jako za posiadanie, to tak samo należałoby karać każdego, kto został złapany na byciu pod wpływem środków odurzzających.... Wyobrażacie sobie coś takiego?

Mogą ci odwiesić, aczkolwiek nie jest to obowiązkowe. ODwieszenie kary jest obowiązkowe, gdy popełni się przestęsptwo podobne (tj. w twoim wypadku gdybyś kogoś znów pobił, zabił itd...). Ale można też odwiesić, gdy w okresie próby ponownie popełniono przestępstwo.
ja bym się tm nie martwił jednak, zanim cię skażą i wyrok się uprawomocni, zdąży minąć okres próby + 6 miesięcy, a zatem czas, w którym możliwe jest odwieszenie kary zawieszonej.

Jednym słowem walcz przed sądem, nie gódź się na dobrowolne poddanie się karze, postępowanie trochę potrwa, przynajmniej ci nie zdążą odwiesić.
 
Luki_attorney napisał:
Hej, gdyby można było karać za spożywanie jako za posiadanie, to tak samo należałoby karać każdego, kto został złapany na byciu pod wpływem środków odurzzających.... Wyobrażacie sobie coś takiego?

Jak już napisałem w tym wątku, znam wyroki w takich sprawach.
 
krzysiekhhns napisał:
jestem skazany wyrokiem za pobicie na 1rok4miesiące w zawieszeniu na 3 lata...
okres zdarzenia z narkotykami był podczas apelacji wyroku w 1 sprawie- a więc 1 wyrok nie był prawomocny....

Okres próby biegnie od daty uprawomocnienia się wyroku, zatem to zdarzenie z narkotykami nie było w okresie próby. Zarządzenie fakulatywne ewentualnie z powodu rażącego naruszania porządku prawnego.

Spierałabym się czy w ciągu trzech i pół roku nie zdążą skazać (i zarządzić kary za pobicie), ale w tej sytuacji raczej spodziewałabym sie czegoś w zawieszeniu. Znam takich co mają nawet po cztery wyroki w zawieszeniu.
 
Powrót
Góra