E
euforia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie.
W grę wchodzi ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii i wychowaniu w trzeźwości. Postawiono mi zarzut posiadania środków odurzających. Ilość jaką miałem przy sobie to 0,13g marihuany oraz lekko opaloną fifkę. Aby oszczędzić sobie biegania po sądach i zabawy w nieskończoność przyznałem się do wszystkiego, podpisałem odpowiednie papiery i dzięki temu otrzymałem prezent w postaci 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, 500 złotych opłat związanych z sądem oraz 300 złotych grzywny (tryb zaoczny). Nigdy wcześniej nie byłem karany, zdarzyło mi się coś takiego pierwszy raz. Dozoru kuratora nie dostałem więc prokurator był tak czy siak łaskawy. I teraz pytanie do Was forumowicze.
W momencie kiedy zapadnie wyrok, zostanę obarczony tymi opłatami i będę chcąc nie chcąc człowiekiem z wyrokiem na karku to czy mogę po zapłaceniu 800 złotych kary i np. po pół roku bez żadnych wybryków, ubiegać się o to aby mój wyrok został zniesiony? Nie czuje się z tym dobrze, wręcz przeciwnie jest mi z tym źle i cały czas czuje się jakbym miał kajdanki na rękach. Bardzo proszę o pomoc. Ilość była znikoma, pierwszy raz, wcześniej w ogóle nie karany, a i tak tyle surowości.
Pozdrawiam
W grę wchodzi ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii i wychowaniu w trzeźwości. Postawiono mi zarzut posiadania środków odurzających. Ilość jaką miałem przy sobie to 0,13g marihuany oraz lekko opaloną fifkę. Aby oszczędzić sobie biegania po sądach i zabawy w nieskończoność przyznałem się do wszystkiego, podpisałem odpowiednie papiery i dzięki temu otrzymałem prezent w postaci 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, 500 złotych opłat związanych z sądem oraz 300 złotych grzywny (tryb zaoczny). Nigdy wcześniej nie byłem karany, zdarzyło mi się coś takiego pierwszy raz. Dozoru kuratora nie dostałem więc prokurator był tak czy siak łaskawy. I teraz pytanie do Was forumowicze.
W momencie kiedy zapadnie wyrok, zostanę obarczony tymi opłatami i będę chcąc nie chcąc człowiekiem z wyrokiem na karku to czy mogę po zapłaceniu 800 złotych kary i np. po pół roku bez żadnych wybryków, ubiegać się o to aby mój wyrok został zniesiony? Nie czuje się z tym dobrze, wręcz przeciwnie jest mi z tym źle i cały czas czuje się jakbym miał kajdanki na rękach. Bardzo proszę o pomoc. Ilość była znikoma, pierwszy raz, wcześniej w ogóle nie karany, a i tak tyle surowości.
Pozdrawiam
Ostatnia edycja: