Postanowienie komornicze...

  • Autor wątku Autor wątku z daleka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

z daleka

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie . Jakiś czas temu miałem zadłużenie w miejskim przedsiębiorstwie komunikacji za jazdę bez biletu. W zeszłym roku tj.2017 spłaciłem wszystko u wierzyciela, na co mam stosowny dokument informacje ,że nie zalegam z żadnymi sprawami . W zeszłym roku odezwał się do mnie komornik z rzekomym zadłużeniem, ale po wysłaniu do nich dokumentu od wierzyciela, w którym jasno jest napisane, że nie zalegam z niczym sprawa ucichła do dziś . Dziś dostałem pismo o umorzeniu rzekomego długu i wezwanie do zapłaty 190zł. kosztów sądowych . Podkreślam ,że od 3 lat nie mieszkam w Polsce, a kiedy tam jadę, poruszam się tylko i wyłącznie samochodem . W związku z powyższym czy ktoś może mi podpowiedzieć gdzie kierować skargi i ewentualne pozwy plus, jakie mniej więcej dokumenty przedstawić ?



Czy na prawdę nie ma tu nikogo kto mógł by choć trochę pomóc?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
RE: Wyłudzenie komornicze...

A co to jest wyłudzenie komornicze ?
 
RE: Wyłudzenie komornicze...

Według mnie są to pieniądze, które przedstawiciel tego jakże szlachetnego zawodu próbuje ode mnie wyłudzić (ukraść)za pomocą sfałszowanych dokumentów.
 
RE: Wyłudzenie komornicze...

To ja myślę, że od razu trzeba do ministerstwa pisać.
 
RE: Wyłudzenie komornicze...

LLawyer napisał:
To ja myślę, że od razu trzeba do ministerstwa pisać.
Dziękuje ,naprawdę doceniam twoja pomoc, pozostaje mieć nadzieje ,ze ty na taka "pomoc "nie trafisz.......tytuł może i nie fortunny, ale co z tego ktoś probuje w świetle prawa mnie okraść więc i nerwy są. Czy znajdzie się ktoś inny kto zechce nakierować mnie na właściwą drogę?
 
Ostatnia edycja:
RE: Wyłudzenie komornicze...

A czego się spodziewasz? Przyszło pismo. Pisma to mogą pisać wszyscy. Od kogo do pismo, napisali o kosztach sądowych, jakiej sprawy, sygnatura, kto to przysłał i tak dalej...

Ciężko pomóc bez wiedzy o sprawie, szklana kula się zepsuła. A insynuacje, że przedstawiciele tegoż zawodu kradną, raczej Ci sympatii nie przysporzą - szczególnie, że są wyssane z palca.
 
RE: Wyłudzenie komornicze...

Syphar napisał:
A czego się spodziewasz? Przyszło pismo. Pisma to mogą pisać wszyscy. Od kogo do pismo, napisali o kosztach sądowych, jakiej sprawy, sygnatura, kto to przysłał i tak dalej...

Ciężko pomóc bez wiedzy o sprawie, szklana kula się zepsuła. A insynuacje, że przedstawiciele tegoż zawodu kradną, raczej Ci sympatii nie przysporzą - szczególnie, że są wyssane z palca.
Ok Pismo pod tytułem POSTANWIENIE NA WNIOSEK WIERZYCIELA

Nie wiem, po co sygnatura, a z kontekstu wynika, że pismo jest od komornika . Sugestia sugestią ,ale w ciągu dwóch lat ten sam komornik jak wynika z głównego wątku, próbował wyegzekwować ode mnie rzekome zadłużenie . Za pierwszym razem dodając cyfrę do sygnatury sprawy, która była spłacona wcześniej więc mam podstawy, aby to podejrzewać . O tym, jacy ci państwo są uczciwi ,rozpisywały się nie dawno media.



Konkrety:
Od 3 lat nie mieszkam w Polsce . Wiec nie narobiłem w tym czasie długów.Wszystkie, jakie miałem pospłacałem.


Komornik probuje ze mnie ściągać na siłę wyssane z palca długi na podstawie (spłaconych ) zamkniętych spraw kierowanych do sądu powtórnie.

Napisałem na forum prawnym, a jeszcze ani razu nie usłyszałem w tym, wątku informacji na poziomie tylko jakieś wytyki to jest co najmniej nieprofesjonalne.

Nie zamierzam być kolejnym gościem, którego asesor z kaprysu zniszczył ,żeby pochwalić się wynikami przed przełożonymi w kancelarii.
 
Ostatnia edycja:
RE: Wyłudzenie komornicze...

Proszę Moderatora o zamknięcie wątku i usunięcie tematu .
 
RE: Wyłudzenie komornicze...

Nie wiem, po co sygnatura
Po to, żeby można było ustalić jaki sąd wydał tytuł, a co za tym idzie, kto Cię w to wpakował - bo nie komornik. On działa na wniosek wierzyciela, który najwyraźniej postanowił na Tobie zarobić wnosząc do sądu pozew o dług, który nie istnieje. W takich sytuacjach zwykle podpowiedziałbym jak Ty możesz zarobić na owym wierzycielu, ale skoro tak stawiasz sprawę, to nie ma o czym pisać.
 
Powrót
Góra