Postanowienie SN z 28.4.1999 - PRAWO CYWILNE

  • Autor wątku Autor wątku sade
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sade

Użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
34
Witam, czy dysponuje ktoś treścią poniższego postanowienia, w internecie nie znalazłem.
Postanowienie Sądu Najwyższego z 28.4.1999 r., I CKU 105/98, OSNC Nr 11/1999, poz. 197

Z góry dziękuję
 
Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna
z dnia 28 kwietnia 1999 r.
I CKU 105/98
LexPolonica nr 342795
Biuletyn Sądu Najwyższego 1999/9 str. 6
Monitor Prawniczy 1999/11 str. 44
Monitor Prawniczy 2001/6 str. 365
OSNC 1999/11 poz. 197
Palestra 2000/2-3 str. 186
Radca Prawny 2000/1 str. 145

Dziedziczenie posiadania rzeczy polega na przejściu na spadkobierców - z mocy prawa, z chwilą otwarcia spadku - wszystkich skutków prawnych, jakie wynikały z jej posiadania przez spadkodawcę, nie zależy natomiast od tego, czy spadkobiercy objęli w faktyczne władztwo rzecz znajdującą się dotychczas w posiadaniu spadkodawcy, a więc czy kontynuują jego posiadanie.
Uzasadnienie
Glosa: Niedośpiał Michał Monitor Prawniczy 2001/6 str. 365
Aprobująca.
342795
W orzeczeniu powołano sprawy:
III CZP 100/67

Przewodniczący: sędzia SN T. Wiśniewski.

Sędziowie SN: A. Górski, J. Gudowski (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Krajowej I. Kaszczyszyn, po rozpoznaniu w dniu 28 kwietnia 1999 r. na rozprawie sprawy z wniosku Władysławy P., z udziałem Elżbiety B., Walerii B. i Jadwigi T.-S., o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, na skutek kasacji Ministra Sprawiedliwości (...) od postanowienia Sądu Powiatowego dla Warszawy Pragi z dnia 20 grudnia 1974 r. sygn. akt (...)

postanowił uchylić zaskarżone postanowienie i przekazać sprawę Sądowi Rejonowemu dla Warszawy Pragi do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.


Uzasadnienie
We wniosku złożonym w d. Sądzie Powiatowym dla Warszawy Pragi dnia 24 czerwca 1974 r. Władysława P. domagała się stwierdzenia, że w drodze zasiedzenia nabyła nieruchomość położoną w W. przy ul. Szafarzy 29, składającą się z działki o powierzchni 600 m2, oraz znajdujących się na tej działce zabudowań gospodarczych i budynków mieszkalnych.

W uzasadnieniu wniosku wskazała, że na podstawie nieformalnej umowy sprzedaży zawartej w dniu 22 maja 1939 r. w posiadanie tej działki weszli Stefan L. i Jan L. W dniu 14 kwietnia 1941 r. zawarła ze Stefanem L. związek małżeński i od tej daty objęła działkę w nieprzerwane posiadanie. Wzniosła na niej w 1947 r. z własnych funduszy budynek mieszkalny i budynki gospodarcze, a w 1969 r. rozbudowała budynek mieszkalny, wobec czego nabyła własność przedmiotowej nieruchomości przez zasiedzenie.

Jako uczestników postępowania wskazała żyjące strony nieformalnej umowy z maja 1939 r. (zawartej w dniu 11 maja, a opłaconej znaczkami stemplowymi w dniu 22 maja 1939 r.) - sprzedawcę Walerię B. i kupującego Jana L.

W piśmie, które wpłynęło do d. Sądu Powiatowego dnia 9 października 1974 r., udział w sprawie zgłosiła córka wnioskodawczyni Elżbieta B., domagając się stwierdzenia, że objętą wnioskiem nieruchomość nabyła przez zasiedzenie wspólnie z wnioskodawczynią i twierdząc, iż nieruchomość tę wraz z nią użytkowała, a w 1969 r. wzniosła na działce m.in. połowę domu. Wnioskodawczyni twierdzenia te przyznała.

Na rozprawie w dniu 20 grudnia 1974 r. sąd przesłuchał świadka Antoniego M. oraz uczestników postępowania Walerię B. i Jana L. Osoby te potwierdziły fakt zawarcia nieformalnej umowy i wejścia w 1939 r. na jej podstawie przez pierwszego męża wnioskodawczyni Stefana L., a następnie przez wnioskodawczynię, w posiadanie przedmiotowej nieruchomości i posiadanie jej przez wnioskodawczynię zamieszkującą z córką Elżbietą B. także po śmierci Stefana L. w czasie wojny, i nadal.

Na podstawie tego materiału dowodowego - a także dokumentacji geodezyjnej - d. Sąd Powiatowy dla Warszawy Pragi postanowieniem z dnia 20 grudnia 1974 r. sygn. akt (...) stwierdził, że Władysława P. i Elżbieta B. nabyły przez zasiedzenie, każda w 1/2 części, własność nieruchomości położonej w W. przy ul. Szafarzy 29, składającej się z działki gruntu o powierzchni 600 m2, oraz znajdujących się na tej działce zabudowań gospodarczych i budynków mieszkalnych, graniczącej od południa z ulicą Szafarzy, od północy z działką Bolesława Z., od zachodu z działką Jana L. i od wschodu z działką Zofii S., oznaczonej na mapie sporządzonej przez Urząd Dzielnicowy W.P.(...)P.(...) - Wydział Architektury i Gospodarki Komunalnej jako działka nr 97.

Postanowienie to nie zostało zaskarżone i nie zawiera uzasadnienia. W dniu 23 sierpnia 1993 r. wpłynęła natomiast - dotychczas nie rozpoznana - skarga córki wnioskodawczyni i jej drugiego męża Stefana P. o wznowienie postępowania.

Kasacja Ministra Sprawiedliwości, wniesiona na podstawie art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego... (Dz. U. 1996 r. Nr 43 poz. 189), została oparta na zarzutach obrazy art. 3 § 2 i art. 316 § 1 kpc w brzmieniu sprzed dnia 1 lipca 1996 r. w związku z art. 13 § 2, art. 510 § 2 i art. 610 § 1 w związku z art. 677 § 1 kpc oraz art. 172 kc, a także na zarzucie naruszenia interesu Rzeczypospolitej Polskiej. W konsekwencji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Trafny jest wysłowiony w kasacji zarzut, że sąd rozpoznający sprawę bezzasadnie zaniechał poczynienia ustaleń, czy uczestniczce Elżbiecie B. można przypisać przymiot posiadacza samoistnego spornej nieruchomości, a jeżeli tak, to czy była ona takim posiadaczem przez czas wymagany do stwierdzenia nabycia własności udziału w tej nieruchomości przez zasiedzenie. W tym kontekście zasadniczo celne są również uwagi skarżącego, dotyczące możliwości objęcia rzeczy w posiadanie samoistne przez osobę małoletnią, z tym że uszła uwagi skarżącego kwestia dziedziczności posiadania (scil. posiadania samoistnego), która - w okolicznościach sprawy - wymaga osobnego rozważenia i oceny. Tak więc dla rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonania prawidłowych ustaleń co do samoistnego posiadania uczestniczki postępowania istotny był nie tylko, jak twierdzi Minister Sprawiedliwości, jej wiek oraz „stopień rozeznania czyniący ją zdolną do osobistego nabycia i utrzymywania samoistnego posiadania”, ale także ewentualne nabycie posiadania jako składnika spadku po ojcu Stefanie L.

W judykaturze Sądu Najwyższego przeważa zapatrywanie - i zapatrywanie to podziela skład orzekający w niniejszej sprawie - uznające dziedziczność posiadania (por. np. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 1968 r. III CZP 100/67 OSNCP 1968/8-9 poz. 134; patrz także art. 176 § 2 kc), należy jednak wyraźnie podkreślić, co judykatura niekiedy pomija, że nie chodzi o to, czy spadkobiercy, a wśród nich uczestniczka Elżbieta B., wówczas małoletnia, objęli w faktyczne władztwo nieruchomość znajdującą się w posiadaniu spadkodawcy, a więc czy kontynuowali jego posiadanie, lecz o to, czy skutki prawne, jakie wynikały z faktu posiadania rzeczy przez spadkodawcę (np. w zakresie zasiedzenia), przeszły z mocy prawa, z chwilą otwarcia spadku, na spadkobierców, choćby nie objęli oni jeszcze rzeczy w faktyczne władanie.

Na aprobatę zasługują także zarzuty wnoszącego kasację, wytykające pominięcie przez d. Sąd Powiatowy faktu, że wnioskodawczyni - po śmierci pierwszego męża Stefana L. - zawarła w dniu 2 kwietnia 1949 r. drugi związek małżeński ze Stefanem P., z którym zamieszkiwała na spornej nieruchomości co najmniej do czasu złożenia wniosku w niniejszej sprawie. Przekonująco brzmi w tej sytuacji twierdzenie o istnieniu podstaw do domniemania, że pozostając w związku małżeńskim z wnioskodawczynią i wspólnie z nią zamieszkując, Stefan P. był współposiadaczem samoistnym spornej nieruchomości, a skoro tak, powinien być wezwany do udziału w sprawie w charakterze uczestnika (art. 510 § 2 kpc).

Nie można w końcu odmówić racji skarżącemu, jeżeli zarzuca, że istotnym uchybieniem d. Sądu Powiatowego było niewymienienie w sentencji postanowienia daty, w której nastąpiło nabycie własności przez zasiedzenie. Kwestia ta nie jest wprawdzie w kodeksie postępowania cywilnego bezpośrednio regulowana, jednakże praktyka sądowa, kierująca się przede wszystkim względami utylitarnymi, a także przepisami regulaminów wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych (obecnie § 175 in fine rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 listopada 1987 r. - Dz. U. 1987 r. Nr 38 poz. 218 ze zm.), wykształciła wzorzec sentencji orzeczenia obejmującego wskazanie daty zasiedzenia, mającej w obrocie, zarówno w odniesieniu do ruchomości, jak i nieruchomości, istotne znaczenie (np. przy dokonywaniu wpisu własności nieruchomości w księdze wieczystej, przy ustalaniu składu spadku w postępowaniu o dział spadku, przy przenoszeniu własności, itd.). Praktykę tę należy zaaprobować, zwłaszcza że znajduje podstawę w art. 610 § 1 kpc, odsyłającym - m.in. w zakresie orzekania o zasiedzeniu - do odpowiedniego stosowania przepisów o stwierdzeniu nabycia spadku. Otóż, skoro w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku sąd wymienia spadkodawcę (art. 677 § 1 kpc), a tym samym datę jego śmierci, równoznaczną z otwarciem spadku i nabyciem spadku przez spadkobierców (art. 924 i 925 kc), to w postanowieniu stwierdzającym zasiedzenie uzasadnione jest określenie daty, w której doszło do zasiedzenia, a więc do nabycia przez zainteresowanego z mocy prawa własności rzeczy (wieczystego użytkowania, służebności gruntowej).

Trzeba zatem uznać, że postawione przez Ministra Sprawiedliwości zarzuty naruszenia wymienionych w kasacji przepisów prawa materialnego i formalnego są trafne. Słuszny jest także zarzut naruszenia interesu Rzeczypospolitej Polskiej, gdyż orzeczenie o własności nieruchomości bez udziału wszystkich zainteresowanych i bez wyjaśnienia podstawowych faktów godzi w konstytucyjne gwarancje prawa własności.

W wyniku poczynionych uwag Sąd Najwyższy uznał kasację Ministra Sprawiedliwości za uzasadnioną w zakresie wszystkich podnoszonych zarzutów, w związku z czym zaskarżone postanowienia uchylił i sprawę przekazał Sądowi Rejonowemu dla Warszawy Pragi do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 393[13] § 1 oraz art. 108 § 2 w związku z art. 393[19] oraz 391 kpc przy zastosowaniu art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego... - Dz. U. 1996 r. Nr 43 poz. 189).

342795
 
Wielkie dzięki a w takim razie czy mógłbym jeszcze prosić o uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 1968 r. III CZP 100/67 OSNCP 1968/8-9 poz. 134
 
1968.01.26 uchwała SN III CZP 100/67 OSNC 1968/8-9/134

O dziedziczeniu gospodarstwa rolnego (art. 677 § 2 k.p.c.) sąd orzeka także, gdy w skład spadku wchodzi samoistne posiadanie takiego gospodarstwa nabytego nieformalnie przez spadkodawcę, chociażby zasiedzenie nie było dopuszczalne.


Przewodniczący: sędzia Z. Trybulski. Sędziowie: Z. Masłowski, J. Policzkiewicz (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Genowefy K. o stwierdzenie praw do spadku i gospodarstwa rolnego, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Lublinie postanowieniem z dnia 24 listopada 1967 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
"Czy należy stwierdzić prawo dziedziczenia gospodarstwa rolnego, jeżeli stanowi ono działkę gruntu rolnego o obszarze około 43 arów z zabudowaniami na niej, nabytą przez spadkodawcę nieformalną umową (nie przenoszącą własności), posiadanie zaś tej działki przy obecnych przepisach prawa i w obecnych okolicznościach sprawy nie prowadzi do zasiedzenia?"
postanowił udzielić następującej odpowiedzi:
O dziedziczeniu gospodarstwa rolnego (art. 677 § 2 k.p.c.) sąd orzeka także, gdy w skład spadku wchodzi samoistne posiadanie takiego gospodarstwa nabytego nieformalnie przez spadkodawcę, chociażby zasiedzenie nie było dopuszczalne.

Sąd Powiatowy w Kraśniku postanowieniem z dnia 28.III.1967 r. stwierdził, że spadek po zmarłym w dniu 8.VIII.1966 r. Stanisławie G. nabyli z ustawy: żona spadkodawcy Stanisława G., jego córka, Genowefa K., i syn, Jan G., po 1/3 części oraz że spadkowe gospodarstwo rolne dziedziczy z ustawy Stanisława G. W uzasadnieniu Sąd Powiatowy uznał testament spadkodawcy za nieważny, jako zawierający ustanowienie spadkobiercy z zastrzeżeniem terminu, i ustalił, że warunkom do dziedziczenia gospodarstwa rolnego odpowiada jedynie Stanisława G. Ustalenie to Sąd Powiatowy oparł na zaświadczeniu, w którym biuro gromadzkie "na podstawie świadków" stwierdziło, że Stanisława G. od dziesięciu lat uprawia działkę ziemi o powierzchni 0,43 ha "figurującą na zmarłego męża" i mieszka w domu na tej działce.
W rewizji od tego postanowienia Genowefa K. zakwestionowała pogląd Sądu Powiatowego co do nieważności testamentu oraz ustalenie o istnieniu w spadku gospodarstwa rolnego, chociaż nie stanowiło ono własności spadkodawcy.
Na rozprawie rewizyjnej uczestniczki wyjaśniły, że spadkodawca w czasie trwania małżeństwa ze Stanisławą G. nabył około 1956 r. nieformalną umową 0,43 ha ziemi ornej z gospodarstwa rolnego zawierającego około 5 ha i że na działce tej wybudował dom oraz budynki gospodarcze.
Sąd Wojewódzki mając na uwadze, że posiadanie nabytej działki nie prowadzi do zasiedzenia (art. 178 k.c.), przedstawił wymienione na wstępie zagadnienie prawne jako budzące poważne wątpliwości.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
W orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 26.III.1958 r. I CO 3/58 (OSN 4/59, poz. 106) wyrażony został pogląd, że posiadanie, jako nie będące prawem, lecz stanem faktycznym, nie wchodzi w skład spadku.
Stanowisko doktryny w tej kwestii nie jest jednolite. Przeważa pogląd, że posiadanie jest dziedziczne, przy czym niektórzy zwolennicy tego poglądu uznają posiadanie za prawo podmiotowe, inni zaś wywodzą dziedziczność posiadania z sytuacji faktycznej i prawnej, jaką ono stwarza.
Sytuacja ta przejawia się np. w tym, że posiadanie korzysta z ochrony prawnej przed samowolnym naruszeniem (art. 342-347 k.c., art. 478 k.p.c.), uprawnia do pobierania pożytków i żądania zwrotu nakładów (art. 224-226 k.c.), stwarza szereg domniemań (art. 339--341 k.c.), może prowadzić do nabycia własności przez zasiedzenie (art. 172 i nast. k.c.).
Nowe unormowanie instytucji doliczenia czasu posiadania (accessio possessionis) przewiduje odpowiednie jej stosowanie, gdy obecny posiadacz jest spadkobiercą poprzedniego (art. 176 § 2 k.c.). Przemawia to wyraźnie za dziedzicznością posiadania.
Takie unormowanie zapobiega ujemnym skutkom, jakie by wynikały, gdyby posiadanie wygasło z chwilą śmierci spadkodawcy. Każdy bowiem mógłby wtedy zawładnąć poszczególnymi przedmiotami spadku, nie naruszając niczyjego posiadania.
Posiadanie odgrywa doniosłą rolę społeczno-gospodarczą, zwłaszcza w dziedzinie gospodarstw rolnych, a to wobec niedostatecznego uporządkowania stosunków własnościowych na wsi. Sytuację tę uwzględniają w szczególności przepisy dekretu z dnia 2.II.1955 r. o ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. Nr 6, poz. 32) oraz ustawa z dnia 24.I.1968 r. o scaleniu i wymianie gruntów (Dz. U. Nr 3, poz. 13), dopuszczając przyjęcie samego posiadania za podstawę ewidencji i scalenia.
Również przepisy szczególne o dziedziczeniu gospodarstw rolnych nie spełniałyby wystarczająco swych ogólnych założeń, gdyby miały dotyczyć tylko gospodarstw, które stanowiły własność spadkodawcy. Rzecz w tym, żeby żadne gospodarstwo rolne nie dostało się w drodze dziedziczenia w ręce osób nie mających ku temu odpowiednich warunków. Warunki wymagane do dziedziczenia gospodarstwa rolnego należy więc uwzględniać zarówno wtedy, gdy gospodarstwo rolne stanowiło własność spadkodawcy, jak i wtedy, gdy spadkodawca był jedynie samoistnym posiadaczem gospodarstwa rolnego, chociażby posiadanie to w sytuacji przewidzianej w art. 178 k.c. w związku z art. XLIV p.w.k.c. nie mogło doprowadzić do nabycia własności przez zasiedzenie.
Z tych względów Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi przytoczonej w sentencji.
 
asesor in spe JESTEŚ WIELKI

To czy jeszcze mogę prosić o glosę M. Niedośpiała, MoP 6/01, s. 365).
Generalnie krążę wokół posiadania jako takiego w skutek dziedziczenia.
 
sade
Proszę rozpoczynać wątki we właściwych działach !
 
Powrót
Góra