Postępowanie administracyjne w sprawie o zatrzymanie prawa jazdy

  • Autor wątku Autor wątku Daga30
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Daga30

Użytkownik
Dołączył
06.2005
Odpowiedzi
38
Mój teść dostał z urzędu miasta trzy pisma o wszczecie postępowania w sprawie: 1. Zatrzymania prawa jazdy w związku z przekroczeniem dopuszczalnej liczby punktów karnych;2. Skierowania na badania psychologiczne; 3. Odbycia egzaminu na prawo jazdy. Pytanie do Państwa są następujące: czy jest jakaś forma odwołania się od tych pism? Czy teść może odbyć po otrzymaniu w/w pism kurs doszkalający dla kierowców w celu zmniejszenia ilości punktów karnych? Czy wszczęcie przez organ wydający prawo jazdy jest jednoznaczne z jego zablokowaniem/odebraniem i pozostaje jedynie iść na badania psychologiczne i zdać egzamin sprawdzający na prawo jazdy? Z góry dziękuję za odpowiedż. Pozdrawiam, D.
 
Ostatnia edycja:
Daga30 napisał:
Czy teść może odbyć po otrzymaniu w/w pism kurs doszkalający dla kierowców w celu zmniejszenia ilości punktów karnych?
Nie, należało to zrobić przed przekroczeniem limitu punktów.
Daga30 napisał:
pozostaje jedynie iść na badania psychologiczne i zdać egzamin sprawdzający na prawo jazdy?
Tak.
 
bodzio2 napisał:
Nie, należało to zrobić przed przekroczeniem limitu punktów.

Tak.

A jeżeli teść postanowił nie odbierać więcej korespondencji z urzędu, to czy prawo jazdy zostanie i tak zablokowane? Czy w tej sytuacji nadal może jeździć i mówić, że nie był świadomy, że prawo jazdy zostało mu zablokowane, bo nie ma żadnej decyzji w tej sprawie?
 
Poczytaj o fikcji doręczenia :) takie tłumaczenie nic nie da. Będzie traktowany tak jakby nie miał uprawnień. Jak teść ma troche oleju w głowie to zanim wsiądze to pomyśli. Wszystko pięknie jest dopóki nie ma wypadku itd.
 
ejtykoles napisał:
Poczytaj o fikcji doręczenia :) takie tłumaczenie nic nie da. Będzie traktowany tak jakby nie miał uprawnień. Jak teść ma troche oleju w głowie to zanim wsiądze to pomyśli. Wszystko pięknie jest dopóki nie ma wypadku itd.

Właśnie ta osoba nie ma ni kszty " oleju w głowie ". To jest pan przed 70 i uważa, że pozjadał wszystkie rozumy. Zamiast robić kurs doszkalający, jak już miał znaczną ilośc punktów karnych, to go zrobił jak dostał zawiadomienie o wszczęciu postępowania. Poszedł do " jakiegoś " prawnika, który mu polecił nie odbierać korespondencji z urzędu miasta, żeby sprawę przedłużyć. A okazuje się, że to nic nie da. Najgorsze jest to, że teść pracuje na umowę/zalecenie w transporcie osób i jeździ codziennnie busami przewożąc pasażerów. Już sami nie wiemy, jak mu pewne rzeczy wytłumaczyć.
 
Daga30 napisał:
Poszedł do " jakiegoś " prawnika, który mu polecił nie odbierać korespondencji z urzędu miasta, żeby sprawę przedłużyć.
No to naprawdę musiał być "świetny" prawnik w omijaniu prawa.
Daga30 napisał:
Już sami nie wiemy, jak mu pewne rzeczy wytłumaczyć.
Nie warto już tłumaczyć, jest pełnoletni i będzie odpowiadał za swoje czyny jak siądzie za kółko bez uprawnień.
 
Powrót
Góra