I
IwWa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
moja sprawa dotyczy byłych właścicieli nieruchomości którą zakupiliśmy w 2005r.
Państwo D. dom sprzedali, zmuszeni przez panią z pośrednictwa nieruchomościami wymeldowali się, dane w księga wieczystych zostały zmienione, teoretycznie wszystko było w porządku. Dom przejęliśmy bez zadłużenia, hipoteki czy podobnych problemów.
Niestety, wkrótce zaczęli pojawiać się wierzyciele, zaczęły przychodzić listy polecone których oczywiście nie odbieraliśmy a te wrzucane do skrzynki bez potwierdzenia odbioru odsyłaliśmy do nadawcy. Ostatnio była również u nas Policja, spisano moje dane i musiałam się tłumaczyć, że nie mam kontaktu z państwem D.
Otóż, państwo D. wyprowadzając się nie zmienili dowodów osobistych wydanych przed rokiem 2005, tzw. nowych, w których widnieje ich ostatni a nasz obecny adres zamieszkania. Posługując się tymi dowodami zaciągają kolejne kredyty nie spłacając ich, wynajmują mieszkania nie regulując należności, o jeżdżeniu na gapę komunikacją miejską nie wspomnę. O wszystkich tych sprawach wiem od wizytujących nas funkcjonariuszy i panów z szerokimi karkami.
A wczoraj zalazłam w naszej skrzynce pocztowej pismo do pani D wzywające ją do stawienia się w kancelarii komorniczej. W przypadku nie zastosowania się do tego polecania, czynności komornicze zostaną zaostrzone, do komisyjnego wejścia do mieszkania na koszt i ryzyko dłużnika bez wcześniejszego zawiadomienia włącznie.
Czy komornik może pod moją nieobecność wtargnąć do MOJEGO domu przekonany, że jest to dom pani D. i zająć mienie?
Wiem, że przysługuje mi prawo do zaskarżenia czynności komorniczych itp.
Ale chodzi mi o uniknięcie tej wizyty i związanych z nią problemów, bo z państwem D. nie mam żadnego kontaktu ani tym bardziej nie zamierzam spłacać za nich długów. Najchętniej wynajęłabym tzw. ruskich żeby odszukali państwo D. i doprowadzili do komorników ich poszukujących.
moja sprawa dotyczy byłych właścicieli nieruchomości którą zakupiliśmy w 2005r.
Państwo D. dom sprzedali, zmuszeni przez panią z pośrednictwa nieruchomościami wymeldowali się, dane w księga wieczystych zostały zmienione, teoretycznie wszystko było w porządku. Dom przejęliśmy bez zadłużenia, hipoteki czy podobnych problemów.
Niestety, wkrótce zaczęli pojawiać się wierzyciele, zaczęły przychodzić listy polecone których oczywiście nie odbieraliśmy a te wrzucane do skrzynki bez potwierdzenia odbioru odsyłaliśmy do nadawcy. Ostatnio była również u nas Policja, spisano moje dane i musiałam się tłumaczyć, że nie mam kontaktu z państwem D.
Otóż, państwo D. wyprowadzając się nie zmienili dowodów osobistych wydanych przed rokiem 2005, tzw. nowych, w których widnieje ich ostatni a nasz obecny adres zamieszkania. Posługując się tymi dowodami zaciągają kolejne kredyty nie spłacając ich, wynajmują mieszkania nie regulując należności, o jeżdżeniu na gapę komunikacją miejską nie wspomnę. O wszystkich tych sprawach wiem od wizytujących nas funkcjonariuszy i panów z szerokimi karkami.
A wczoraj zalazłam w naszej skrzynce pocztowej pismo do pani D wzywające ją do stawienia się w kancelarii komorniczej. W przypadku nie zastosowania się do tego polecania, czynności komornicze zostaną zaostrzone, do komisyjnego wejścia do mieszkania na koszt i ryzyko dłużnika bez wcześniejszego zawiadomienia włącznie.
Czy komornik może pod moją nieobecność wtargnąć do MOJEGO domu przekonany, że jest to dom pani D. i zająć mienie?
Wiem, że przysługuje mi prawo do zaskarżenia czynności komorniczych itp.
Ale chodzi mi o uniknięcie tej wizyty i związanych z nią problemów, bo z państwem D. nie mam żadnego kontaktu ani tym bardziej nie zamierzam spłacać za nich długów. Najchętniej wynajęłabym tzw. ruskich żeby odszukali państwo D. i doprowadzili do komorników ich poszukujących.