R
Radek85_
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2023
- Odpowiedzi
- 6
Pewnego dnia dostałem upomnienie do wezwania które jak się później okazało było za szybą samochodu za nieuiszczenie opłaty za parking w strefie płatnego parkowania (czas pomiędzy parkowaniem a upomnieniem około1 roku).
Na upomnieniu sprawdziłem datę i okazało się ze w tym dniu nie mogłem być kierowcą tego samochodu ponieważ miałem udokumentowany wyjazd służbowy.
Napisałem odmowę zapłaty na to upomnienie ponieważ nie miałem wcześniej wezwania oraz ze posiadam dokument który może potwierdzić moją nieobecność w tym czasie w miejscu wskazanego parkowania.
W odpowiedzi dostałem zdjęcie mojego samochodu wraz z wezwaniem za szybą, oraz informację że jeżeli ja nie byłem kierowcą to muszę wskazać osobę która kierowała w tym czasie ze wszystkimi danymi pozwalającymi na zidentyfikowanie tej osoby, w przeciwnym razie odpowiedzialność opłaty spoczywa na mnie.
Teraz właśnie mam kilka pytań zanim podejmę dalsze kroki (dostałem na to 7 dni):
- Czy wezwanie za szybą można traktować za skuteczne tym bardziej ze nie było na nim moich danych osobowych?
- Jeżeli jestem w stanie udokumentować że nie mogłem być kierowcą to czy faktycznie odpowiedzialność spoczywa na mnie?
- Po roku dokładnie nie pamiętam kto kierował pojazdem mogę tylko przypuszczać. Jeżeli wskaże blednie osobę to ja mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej
- Samochód ma współwłaściciela który ma takie same prawa co ja,
więc mógł być użytkowany przez niego i ja wcale o tym nie musiałem wiedzieć
- Zostałem poinformowany iż jeżeli nie wskaże kierowcy to po 7 dniach zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne którego kosztami zostanę obciążony
Proszę powiedzcie czy to faktycznie jest prawda że mogą mi wejść na konto, zabrać pieniądze bez żadnego wyroku sądowego i ja nie mogę się z tego wybronić?
Na upomnieniu sprawdziłem datę i okazało się ze w tym dniu nie mogłem być kierowcą tego samochodu ponieważ miałem udokumentowany wyjazd służbowy.
Napisałem odmowę zapłaty na to upomnienie ponieważ nie miałem wcześniej wezwania oraz ze posiadam dokument który może potwierdzić moją nieobecność w tym czasie w miejscu wskazanego parkowania.
W odpowiedzi dostałem zdjęcie mojego samochodu wraz z wezwaniem za szybą, oraz informację że jeżeli ja nie byłem kierowcą to muszę wskazać osobę która kierowała w tym czasie ze wszystkimi danymi pozwalającymi na zidentyfikowanie tej osoby, w przeciwnym razie odpowiedzialność opłaty spoczywa na mnie.
Teraz właśnie mam kilka pytań zanim podejmę dalsze kroki (dostałem na to 7 dni):
- Czy wezwanie za szybą można traktować za skuteczne tym bardziej ze nie było na nim moich danych osobowych?
- Jeżeli jestem w stanie udokumentować że nie mogłem być kierowcą to czy faktycznie odpowiedzialność spoczywa na mnie?
- Po roku dokładnie nie pamiętam kto kierował pojazdem mogę tylko przypuszczać. Jeżeli wskaże blednie osobę to ja mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej
- Samochód ma współwłaściciela który ma takie same prawa co ja,
więc mógł być użytkowany przez niego i ja wcale o tym nie musiałem wiedzieć
- Zostałem poinformowany iż jeżeli nie wskaże kierowcy to po 7 dniach zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne którego kosztami zostanę obciążony
Proszę powiedzcie czy to faktycznie jest prawda że mogą mi wejść na konto, zabrać pieniądze bez żadnego wyroku sądowego i ja nie mogę się z tego wybronić?