Postępowanie karne- kazus

  • Autor wątku Autor wątku Afrodytka21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Sprawa wcale nie jest tak oczywista jak by się wydawało. Ja osobiście wręcz stawiałabym na 191 kk. Dlaczego?

„jeżeli nie da im pieniędzy na alkohol, to
lepiej żeby już się nie pojawiała na dzielnicy”

Tak naprawdę oni nie powiedzieli nic o chęci popełnienia przestępstwa. To co oni zrobią, jest pozostawione w domyśle. Nie powiedzieli, że ją zabiją, pobiją czy nawet znieważą albo pomówią. A akurat art. 190 k.k. mówi jasno:

Przepis prawny:
Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


Nie było w groźbie mowy o przestępstwie, zatem czyn szwagra i jego ekipy nie wypełnił ustawowych znamion czynu z art. 190 k.k.

Z kolei art. 191 k.k. mówi nam, że:

Przepis prawny:
Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.


Groźba bezprawna jest zdefiniowana w k.k. jest pojęciem szerszym zakresowo niż pojęcie groźby popełnienia przestępstwa (art. 115 § 12 k.k.). Można więc prędzej dopatrywać się tutaj groźby bezprawnej niż groźby popełnienia przestępstwa. Czyn szwagra i jego bandy miał na celu zmuszenie biednej kobiety do określonego działania, tj. do dania im pieniędzy na alkohol.

Spójnik "lub" oznacza, że może chodzić albo o przemoc, albo o groźbę bezprawną albo o jedno i drugie. Zatem możliwa jest opcja, że przestępstwo będzie popełnione jedynie przez groźbę karalną.

Zatem jeśli w ogóle można przy tak sformułowanym kazusie mieć pewność, że prokurator nie odmówi wszczęcia postępowania albo po jego podjęciu od razu go nie umorzy, co z kolei pociąga za sobą pewne konsekwencje procesowe, bo jak jest ścigany 191?
 
kalafiorro napisał:
co z kolei pociąga za sobą pewne konsekwencje procesowe,
Masz na myśli zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania i później ewentualny subsydiarny akt oskarżenia ?
 
zadałam pytanie wprost: "jak jest ścigany 191?"

Chodzi o to, że czyn z art. 190 k.k. jest ścigany na wniosek pokrzywdzonego. 191 k.k. jest ścigany z oskarżenia publicznego bez wniosku uprawnionego podmiotu. Trzeba zatem zadecydować, czy idzie się w tryb wnioskowy (możliwość wycofania wniosku w stosunku do osoby najbliższej) czy zwykły. Ale do tego wystarczy praktycznie sam początek k.p.k. i choćby pobieżna znajomość części szczególnej k.k.
 
kalafiorro napisał:
jak jest ścigany 191?"
z urzędu, ale to jest chyba oczywiste dla wszystkich. W wypadku złożenia zawiadomienia o przestępstwo ścigania z urzędu nie da się go wycofać i pokrzywdzony nie ma możliwości przerwania biegu sprawy.
 
Ostatnia edycja:
No i o to się sprawa rozbija. W zależności od uznania określonej kwalifikacji prawnej czynu, postępowanie i prawa pokrzywdzonej będą inne.
 
krzysztof2345 napisał:
Ponieważ przestępstwo to jest przestępstwem
ściganym na wniosek pokrzywdzonego


Początkowo również obstawiałam na ten 191 przez treść kazusu a mianowicie groźby szwagra i kompanów jezeli nie da pieniędzy nie ma się co pokazywać na dzielnicy, czyli tę groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, jednak w dalszej części kazusu wystąpiło to "jako, że jest to przestępstwo ścigane na wniosek" więc automatycznie jakby sugerowało to ten art. 190 k.k. Więc nie wiem czy sama treść kazusu moze wprowadzać w błąd co do kwalifikacji czynu?
 
Ostatnia edycja:
Widzisz... Ja nie wiem, czy do takiej konkluzji doszedl Twoj prowadzacy cwiczenia czy tez organy postepowania przygotowawczego (te hipotetyczne z kazusu). W odpowiedzi mozesz opisac postepowanie w przypadku 190 k.k. i dodac, ze mozliwe jest zakwalifikowanie czynu tak i tak, co z kolei bedzie rodzilo skutki w postaci braku koniecznosci skladania wniosku o sciganie ale i bedzie oddzialywalo na wladztwo pokrzywdzonej nad przebiegiem postepowania.
 
Bo ten kazus jest rzeczywiście dziwny. Z jednej strony zachowanie szwagra i kolegów wyczerpuje znamiona czynu opisanego w art. 191 KK, a z drugiej strony ewidentnie próbuje "narzucić" zastosowanie art. 190 KK. Masz rację z tym, iż szwagier nie grozi popełnieniem przestępstwa, a nie wiem czy zastosowanie wykładni rozszerzającej jest tutaj możliwe.
 
To akurat jedna z podstaw prawa karnego. Wykładni rozszerzającej nie można stosować w prawie karnym, jeśli miałaby powodować rozszerzenie odpowiedzialności karnej oskarżonego. W tym przypadku, nie ma mowy o wykładni rozszerzającej, bowiem z dyrektyw językowych jasno wynika norma, jaką powinno się z tego przepisu wyinterpretować. Ten sam rezultat interpretacyjny uzyskujemy przy zastosowaniu dyrektyw pozajęzykowych, zatem rezultat interpretacji będzie taki sam jak w przypadku wykładni językowej, co z kolei prowadzi do uznania, że nie ma mowy o wykładni rozszerzającej.
 
Tak właśnie myślałem, tylko chciałem się upewnić. To w takim razie w tym zadaniu chyba jest pułapka. Sugerowałbym autorce wątku rozwiązać ten kazus według następującego schematu.
1. wyjaśnić dlaczego nie ma tutaj przestępstwa ściganego na wniosek
2. opisać co by było, jeżeli mielibyśmy do czynienia z przestępstwem ściganym na wniosek (czyli art. 190).
3. opisać jakie są rzeczywiste konsekwencje złożenia wniosku (czyli art 191).
Możliwe też, że autorowi kazusu chodzi o to, iż wniosek złożony przez nią jest nieskuteczny, ponieważ jest to przestępstwo ścigane z urzędu. W związku z czym policja potraktowała go jako zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jeżeli ten kazus wymyślił prowadzący ćwiczenia to taka pułapka jest możliwe.
 
Skoro już dyskutujemy o prawie karnym materialnym, a nie procesowym i przyjmujecie, że stwierdzenie "lepiej nie pokazuj się na dzielnicy" może stanowić groźbę, to rozumiem, że chodzi Wam o groźbę zamachu na życie lub zdrowie (bo jaką inną?). W takiej zaś sytuacji jedyną poprawną kwalifikacją jest art. 13 par. 1 kk w zw. z art. 282 kk, a nie art. 190 par. 1 kk, ani 191 par. 1 kk. Gdyby żądanie dotyczyło zwrotu wierzytelności w grę mógłby ewentualnie wchodzić art. 191 par. 2 kk.
 
a priori napisał:
ani 191 par. 1 kk. Gdyby żądanie dotyczyło zwrotu wierzytelności w grę mógłby ewentualnie wchodzić art. 191 par. 2 kk.
Nie bardzo rozumiem.
"Groźbą bezprawną jest zarówno groźba, o której mowa w art. 190, jak i groźba
spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej
czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej; nie stanowi groźby zapowiedź
spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę
prawa naruszonego przestępstwem."
Z tego wynika iż groźbą bezprawną jest:
- groźba rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej ... - zdecydowanie odpada
- groźba spowodowania postępowania karnego - zdecydowanie odpada
- groźba o której mowa w art. 190 KK - jak zauważyła kalifiorro zdecydowanie odpada.
Jedyną groźbą, która może wchodzić w grę jest groźba zamachu na życie lub zdrowie. Jeżeli wykluczasz art. 191 par. 1 to oznacza, iż groźba zamachu na życie lub zdrowie nie mieści się w zakresie nazwy groźba bezprawnej.
Tymczasem z drugiej strony piszesz, iż w grę może wchodzić art. 191 par. 2 jeżeli będzie dotyczyć zwrotu wierzytelności. To oznacza, iż groźba zamachu na życie lub zdrowie mieści się pod pojęciem groźby bezprawnej.
Możesz wyjaśnić dlaczego w par. 1 możemy mówić o groźbie bezprawnej, a par. 2 nie ?
Ewentualnie czy działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nie mieści się w zakresie nazwy "do określonego działania", o którym mowa w art. 191 ?
 
Ostatnia edycja:
13 w zw. z 282 będzie tutaj w podobnej sytuacji jak 190. Chodzi o to, czym tak naprawdę groził tej kobiecie szwagier.

Rozumiem, że na potrzeby kazusu trzeba przyjąć 190. Natomiast 282 znów opisuje konkretne groźby, które tutaj nie padły. Dla mnie kazus jest średnio sformułowany. Jest zbyt mało danych.
 
kalafiorro napisał:
13 w zw. z 282 będzie tutaj w podobnej sytuacji jak 190
Niekoniecznie. Jeżeli a priori pisze, że ten pierwszy może wchodzić w grę, a ten drugi nie to oznacza, że musi być pomiędzy nimi różnica w danej sytuacji. Jakbyś przeglądała czasami prawo karne, to byś wiedziała, że a priori nigdy się nie myli w tych sprawach. Pytanie tylko na czym polega ta różnica.
 
krzysztof2345 napisał:
a priori nigdy się nie myli w tych sprawach

Każdy się czasem myli...

krzysztof2345 napisał:
Pytanie tylko na czym polega ta różnica.

Czyn z art. 282 kk konsumuje znamiona czynu z art. 190 par. 1 kk, o ile groźba popełnienia przestępstwa dotyczyła spowodowania zamachu na życie lub zdrowie człowieka, albo gwałtownego zamachu na mienie, a sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i doprowadził pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (na podobnej zasadzie jak znamiona te konsumują zgwałcenie, czy rozbój popełnione przy użyciu groźby).

Jeśli zatem uznajecie, że stwierdzenie, by "nie pokazywać się na dzielnicy" może być traktowane jako groźba w rozumieniu art. 190 par. 1 kk (co moim zdaniem może być wątpliwe, choć niewykluczone), to rozumiem, że przyjmujecie, iż jest to groźba zamachu na życie lub zdrowie (bo nie wyobrażam sobie, jak inaczej można by traktować takie słowa). Biorąc pod uwagę, że warunkiem, który postawił sprawca, było dostarczenie mu pieniędzy na alkohol - jego zachowanie traktować należy jako wymuszenie rozbójnicze z art. 282 kk, która to kwalifikacja pochłania znamiona z art. 190 par. 1 kk.

Zgadzam się jednak, że kazus zawiera nieco za mało danych, by rozstrzygnąć, jaki czyn w istocie wchodzi w grę.
 
Ostatnia edycja:
Co do samej treści kazusu, sądzę że jest on zaczerpnięty z jakiegoś źródła, jednak trudno mi to stwierdzić. Wykładowca powiedział jednie tyle, że jeśli coś nie jest zamieszczone w treści, oznacza to, że nie jest to istotne dla jego rozwiązania. Na ten moment już całkowicie się pogubiłam...
 
kalafiorro napisał:
Sprawa wcale nie jest tak oczywista jak by się wydawało. Ja osobiście wręcz stawiałabym na 191 kk. Dlaczego?


Twój tok rozumowania zakłada, że jezeli podejdę z moim świeżo naostrzonym nożem taktycznym do losowego przechodnia i zapytam: "czy dysponuje Pan pieniędzmi", a ów odda je bojąc się refleksów światła na ostrzu - to nie będzie przestępstwa.

Co do afrodytki - na Twoim miejscu pozostałbym przy swoim rozwiązaniu, z ewentualnym rzuceniem uwagi, że można dyskutować, czy grożono popełnieniem przestępstwa.

Ale skoro stanie w miejscu może wyczerpywać znamiona rozboju (280 kk), to rzucenie uwagi o niepokazywaniu się na dzielni imho tym bardziej.
 
Ostatnia edycja:
Stern: w kazusie nie ma mowy o broni. Nie znamy kryminalnej przeszłości panów. Być może zostali oni wcześniej skazani za oszustwo albo za coś takiego, co wcale nie uzasadnia przekonania, że będą chcieli szwagierkę uszkodzić albo popełnić na jej szkodę inne przetępstwo. Kryminalna przeszłość to też prawo karne gospodarcze ;) Zatem 191 jako najszerszy, zdaje się najrozsądniejszą opcją.

Prowadzącemu chodziło o czyn z art 190, ale kazus jest bardzo zle opracowany bo brakuje podstawowych informacji.
 
kalafiorro napisał:
Prowadzącemu chodziło o czyn z art 190,

Zgadzam się w całej rozciągłości, ale pamiętajmy, że to kazus dla pierwszaka i trudno zakładać, że wykładowca chciał wprowadzać w niuanse odpowiedzialności karnej.
 
Powrót
Góra