J
jamajka77
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam!
w październiku ubiegłego roku mój mąż popełnił samobójstwo, wbijając sobie nóż kuchenny w serce... Od tamtej pory trwa postępowanie w tej sprawie. Prokurator twierdzi,że jest to na tyle zagadkowa sprawa,że trzeba zbadać wszystkie szczegóły.
Poza tym rodzina męża twierdzi,że nie mógł sobie sam zadać takiego ciosu i ktoś(znaczy ja) musiał mu w tym pomóc.
Do tej pory biegli nie mieli wątpliwości,że była to śmierć samobójcza.
Obecnie dokumentacja została przekazana do zakładu medycyny sądowej w Lublinie.
Dla mnie oznacza to kolejne miesiące czekania.
Mąż był ubezpieczony, towarzystwo ubezpieczeń wypłaci mi pieniądze z polisy ale dopiero po zakończeniu śledztwa.....
I to główny problem, gdyż te pieniądze pozwoliłyby mi na spłatę długów jakie zostawił po sobie mąż....
Co mogę zrobić, aby jakoś przyspieszyć tę niekończącą się procedurę?
Czy mogę jakoś wpłynąć na biegłych, prokuraturę???
Każdy kolejny tydzień to setki telefonów od wierzycieli- boję się ,że już nie dam rady...
Będę wdzięczna za każdą sugestię!
w październiku ubiegłego roku mój mąż popełnił samobójstwo, wbijając sobie nóż kuchenny w serce... Od tamtej pory trwa postępowanie w tej sprawie. Prokurator twierdzi,że jest to na tyle zagadkowa sprawa,że trzeba zbadać wszystkie szczegóły.
Poza tym rodzina męża twierdzi,że nie mógł sobie sam zadać takiego ciosu i ktoś(znaczy ja) musiał mu w tym pomóc.
Do tej pory biegli nie mieli wątpliwości,że była to śmierć samobójcza.
Obecnie dokumentacja została przekazana do zakładu medycyny sądowej w Lublinie.
Dla mnie oznacza to kolejne miesiące czekania.
Mąż był ubezpieczony, towarzystwo ubezpieczeń wypłaci mi pieniądze z polisy ale dopiero po zakończeniu śledztwa.....
I to główny problem, gdyż te pieniądze pozwoliłyby mi na spłatę długów jakie zostawił po sobie mąż....
Co mogę zrobić, aby jakoś przyspieszyć tę niekończącą się procedurę?
Czy mogę jakoś wpłynąć na biegłych, prokuraturę???
Każdy kolejny tydzień to setki telefonów od wierzycieli- boję się ,że już nie dam rady...
Będę wdzięczna za każdą sugestię!