Potężne długi a "ratunek" mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku nikt1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nikt1234

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2017
Odpowiedzi
2
Witam!

Problem jest dosyć złożony, ale postaram się go w jak najklarowniejszy sposób przedstawić.

Moja mama ukrywała przed wszystkimi długi, okazało się że ma zobowiązania w 17 instytucjach w tym w 3 bankach oraz w 14 "chwilówkach". Zrobił się okropny dług przekraczający nasze możliwości. Jedynym majątkiem mamy jest mieszkanie własnościowe, którego wartość prawdopodobnie nie pokrywa wysokości długów. Czy jest jakiś ratunek aby uratować to mieszkanie? Umowa o darowizne na członka rodziny to podobno pewna skarga pauliańska. Jakiś wniosek o upadłość konsumencką? Nie wiemy co robić. Moja mama też 10 lat temu leczyła się na depresję ale nadal bierze leki. Pasuje uratować to mieszkanie bo nie mamy gdzie mieszkać, a pieniędzy na wynajem też nie mamy.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
 
nikt1234 napisał:
Pasuje uratować to mieszkanie bo nie mamy gdzie mieszkać

Czyli...wynika z tego, ze swiadomie chcecie wierzycieli narazic na straty?
 
Nie chodzi o to...
Czy jest jakaś inna możliwość niż sprzedaż mieszkania, które i tak nie pokryje całości długów, bo to mieszkanie to jest jedyna rzecz jaka nam została...
 
I – jak to słusznie zostało zauważone – umowa darowizny mieszkania to pewność skargi pauliańskiej, jeżeli wierzyciele się o umowie dowiedzą. Recepta jest jedna – nie zaciągać zobowiązań ponad możliwości. Mało to przydatna rada, skoro mleko już się rozlało i nic nie można zrobić, jedynie płacić.

Ewentualnie możecie próbować dogadać się z wierzycielami i rozbić zadłużenia na raty (co będzie niemożliwe do uzyskania i bardzo trudne w wykonaniu), ew. wziąć kredyt, zapłacić wszystkim wierzycielom ich należności, a potem stopniowo spłacać kredyt.

Jeżeli nie było jeszcze spraw sądowych, to część długów może być przedawniona, co warto sprawdzać; wszystkich zobowiązań się nie uniknie, ale od części można się terminowo podniesionym zarzutem przed sądem uwolnić.
 
Warto sprawdzić czy banki nie są już wpisane na hipotekę mieszkania a jest to bardzo prawdopodobne że kredyty były zaciągane pod zastaw mieszkania.

Co do chwilówek to tutaj każdą sprawę trzeba osobno sprawdzać bo może da się z kilku wyjść obronną ręką.
 
Dodatkowo, można rozważyć upadłość konsumencką. Ale to pewnie też będzie się wiązało z koniecznością sprzedaży mieszkania.
 
w przypadku ogłoszenia upadłości konsumenckiej upadła, w tym wypadku Pani mam, może wnieść do sądu, aby z kwoty sprzedaży mieszkania przez syndyka wypłacić jej równowartość czynszu najmu mieszkania, za okres nie dłuższy niż 24 miesiące, Wypłata takich środków jest jednorazowo (zwykle 24 x średni czynsz w okolicy) ze środków ze sprzedaży licytowanego przez syndyka lokalu.
 
outmc napisał:
długi trzeba spłacać a szans raczej nie ma.

Szanse są, ale to forum prawne więc nie można napisać co zrobić aby wierzyciel nic nie dostał, co wcale nie jest specjalnie trudne.
 
Powrót
Góra