P
pwok
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 7
Witam
Wczoraj wydarzyła się przykra sytuacja. Wracałem ze szkoły, jadąc na rondzie, zauważyłem kobietę przechodzącą w niedozwolonym miejscu w stronę środka ronda (wysepki). Pech chciał, że koła straciły przyczepność i kawałek drogi przeleciałem bokiem. Prawdopodobnie na drodze był piach. W aktach jest zapisane, że jechałem z prędkością ok 60km/h. Tam jest ograniczenie do 40km/h. Nie wiem ile dokładnie miałem na liczniku. W szoku zgodziłem się na to co sugeruje policjant. Myślę, że więcej niż 45km/h nie było.
Ale do rzeczy. Kobietę dosłownie pchnąłem, prawdopodobnie zahaczyła nogą o krawężnik i ma coś ze stopą. W poniedziałek będę miał więcej informacji o jej stanie zdrowia.
Tak więc:
1. Kobieta przechodziła w niedozwolonym miejscu.
2. Ja straciłem kontrolę nad samochodem.
3. Byłem trzeźwy.
4. Zabrano mi prawo jazdy do wyjaśnienia sprawy.
Co mi grozi? Wiem, że wszystko zależy od obrażeń, i tego jak się zachowa ta kobieta. Ale czego mogę się spodziewać, czy powinienem coś zrobić czy mam czekać na rozwój sprawy?
Pozdrawiam.
Wczoraj wydarzyła się przykra sytuacja. Wracałem ze szkoły, jadąc na rondzie, zauważyłem kobietę przechodzącą w niedozwolonym miejscu w stronę środka ronda (wysepki). Pech chciał, że koła straciły przyczepność i kawałek drogi przeleciałem bokiem. Prawdopodobnie na drodze był piach. W aktach jest zapisane, że jechałem z prędkością ok 60km/h. Tam jest ograniczenie do 40km/h. Nie wiem ile dokładnie miałem na liczniku. W szoku zgodziłem się na to co sugeruje policjant. Myślę, że więcej niż 45km/h nie było.
Ale do rzeczy. Kobietę dosłownie pchnąłem, prawdopodobnie zahaczyła nogą o krawężnik i ma coś ze stopą. W poniedziałek będę miał więcej informacji o jej stanie zdrowia.
Tak więc:
1. Kobieta przechodziła w niedozwolonym miejscu.
2. Ja straciłem kontrolę nad samochodem.
3. Byłem trzeźwy.
4. Zabrano mi prawo jazdy do wyjaśnienia sprawy.
Co mi grozi? Wiem, że wszystko zależy od obrażeń, i tego jak się zachowa ta kobieta. Ale czego mogę się spodziewać, czy powinienem coś zrobić czy mam czekać na rozwój sprawy?
Pozdrawiam.