Potrącenie pieszego przechodzącego w miejscu neidozwolonym

  • Autor wątku Autor wątku zajcevpl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zajcevpl

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
6
Motocyklista, potrącił pieszą, która wtargnęła na jezdnię w miejscu gdzie przechodzenie nie jest dozwolone. Teren zabudowany. Nie ma świateł, nie ma pasów, do świateł z przejściem jest około 40-50 metrów. Motocyklista ruszył z skrzyżowania (stał na czerwonym, ruszył na zielonym), zdarzenie miało miejsce 100-150 metrów dalej, a motor to nie żaden ścigacz więc jechał z dozwoloną prędkością. Piesza wyskoczyła na jezdnię zza jadącego z naprzeciwka pojazdu (próbowała pokonać 4 pasy ruchu), została zauważona na środku dwujezdniowej drogi. Motocyklista "położył" motor na drodze, niestety nie uniknął zdarzenia, w wyniku czego pieszy doznał uszkodzenia ciała, złamania ręki, nogi oraz żeber.

Bardzo prozę o wypowiedzenie się w tym temacie.
Czy były podobne zdarzenia? Jak się kończyły?
Jakie mogą być konsekwencje prawne dla kierującego motocyklem?
W jaki sposób się bronić?
Czy lepiej wziąć adwokata?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Motocyklista
 
W tym przypadku powinien wystarczyć adwokat nadany z urzędu. Jeżeli kierowca jechał poprawnie z dozwoloną prędkością (tak jak piszesz) to już nie jego wina, tym bardziej, że droga, która musiała pokonać potrącona niebyła mała (4 pasy) i przechodziła w niedozwolonym miejscu. Kierowcy raczej nic nie grozi o ile był trzeźwy i posiadał prawo jazdy kat. A.
 
Powrót
Góra