potrącenie pieszego

  • Autor wątku Autor wątku gajkas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gajkas

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
5
Witam
Mój brat zginął 15 czerwca podczas przechodzenia przez jezdnię. Przechodził nie na pasach i był po alkoholu. Kierowca był trzeźwy i przyznał się, 1 czerwca zdał egzamin na prawo jazdy, ale nie miał jeszcze wydanego dokumentu. Kierujący był wcześniej karany (art.159kk i art.278kk). Brat przechodził z prawej strony na lewą i z zeznań świadków wynika, że był już przy lewym krawężniku. Lewa strona samochodu jest uszkodzona na prawie całej długości. Wypadek zdarzył się nocą na dobrze oświetlonej ulicy jednokierunkowej. Brat ubrany był w jasną bluzkę i białe spodnie. Miał dzieci, ale jest po rozwodzie. Rodzice są na emeryturze i nie stać nas na adwokata. Byłam na policji i czytałam akta (rzeczy brata były znajdowane w odległości 40m, a samochód zatrzymał się w odległości 70m). W chwili obecnej nie ma jeszcze ekspertyzy oceniającej szybkość pojazdu i wyników sekcji. Mamy kilka pytań:
1. Kto ponosi koszty procesu?
2. Czy z OC samochodu możemy ubiegać się o zwrot kosztów pogrzebu i postawienia pomnika, jeżeli tak, to kiedy mamy wystąpić o zwrot kosztów i jakie informacje są nam potrzebne?
3. Czy prokurator udzieliłby na tym etapie jakichkolwiek informacji? O co pytać?
4. Kto to jest oskarżyciel posiłkowy, kiedy o niego wystąpić i kto nim może być?
5. W jaki sposób i kiedy ubiegać się o adwokata z urzędu? Czy jako strona pokrzywdzona możemy?
6. Czy adwokat z urzędu może być jednocześnie oskarżycielem posiłkowym (nie będzie rodziną)? – ja z siostrą mieszkamy daleko od rodzinnej miejscowości, a rodzice nie są w stanie sprostać tej roli.

Z góry dziękuję za odpowiedzi
 
1.Państwo lub oskarżony.
2.Nie wiem, później ewentualnie przeniesiemy na ubezpieczenia.
3.Należy iść do prokuratora.Nie ma obowiązku udzielić informacji, ale jest to prawdopodobne.
Co do dostępu do akt-prosze sie zapoznać z wątkiem wyróżnionym:
http://forumprawne.org/o,53775.html
4.Prosze przeczytać wątek wyróżniony o prawach osob pokrzywdzonych:
http://forumprawne.org/prawo-karne/147-pokrzywdzony-w-postepowaniu-karnym.html
5.Mogą się państwo ubiegać o pełnomocnika z urzedu, na zasadach jak dla adwokata.Prosze poszukac na forum, jesli nie znajdzie Pani, wówczas coś napiszemy.
6.Tak, może reprezentować oskarzyciela posiłkowego tj. pokrzywdzonego:
[cytat:2br090bi]
Art. 52. § 1. W razie śmierci pokrzywdzonego prawa, które by mu przysługiwały, mogą wykonywać osoby najbliższe, a w wypadku ich braku lub nieujawnienia - prokurator, działając z urzędu.
[/cytat:2br090bi]
[cytat:2br090bi]
Art. 87. § 1. Strona inna niż oskarżony może ustanowić pełnomocnika.

[/cytat:2br090bi]
 
Witam
Była w końcu pierwsza rozprawa. Oskarżony ma adwokata i odwołał swoje przyznanie się do winy. My nie mamy adwokata i wydaje mi się, że ten fakt przesądza sprawę. Kierowca nie miał prawa jazdy i nie powinien jechać wtedy tą ulicą, a gdyby go nie było mój brat by żył!!! Adwokat był napastliwy i podważał każdą wypowiedź świadków. Sąd sugerował odpowiedzi oskarzonemu i stwierdził, że oskarżony źle wygląda, na co on , że tak i nie będzie udzielał odpowiedzi. Sprawę więc odłożono po przesłuchaniu świadków. Czy jeśli sąd stwierdzi, że to mój brat jest winny, to czy możemy być obciążeni kosztami rozprawy? Ponieśliśmy ogromną stratę, której w żaden sposób nie da sie naprawić. Nie jestesmy zamożni i boimy sie kolejnych wydatków.
 
On ma adwokata, a oskarża go prokurator więc brak adwokata po Pani stronie nic nie przesądza. Nie przyznanie się do winy jest świętym prawem każdego oskarżonego tak jak odmowa udzielania odpowiedzi na pytania. Ponadto, to czy kierowca nie miał prawa jazdy nie przesądza o niczym jedynie o odpowiedzialności za wykroczenie, będzie opinia (albo już jest) w biegły wyliczy prędkość samochodu i czy kierujący naruszył przepisy ruchu drogowego a sąd orzeknie co do winy. A co do zachowania adwokata, taka jego rola, musi podważać zeznania niekorzystne dla swojego klienta.

Sąd nie będzie decydował czy Pani brat jest winny, decydował będzie czy kierujący ponosi winę jego śmierci i czy spowodował wypadek, bo to jest konieczna przesłanka do uznania go winnym. W przypadku jego uniewinnienia koszty postępowania ponosi skarb państwa, nie ma żadnej podstawy aby obciążać Państwa jakimikolwiek kosztami.
 
Kolejny raz bardzo proszę o pomoc.
Jeżeli w protokole pobrania krwi nie ma godziny pobrania, nie podano substancji odkażającej i nie ma podpisu funkcjonariusza obecnego przy pobraniu krwi jest on wiarygodny?
W instrukcji pobrania pisze sie o dwóch probówkach, natomiast w opisie jest tylko jeden numer. Czy jest to prawidłowe?
Czy fakt, że krew pobierano 3 dni po wypadku może mieć wpływ na wynik?
Bardzo proszę o odpowiedź.
 
Ale od kogo 3 dni po wypadku?
Co do wiarygodności to zalezy, jak na to spojrzy sąd.
 
Powrót
Góra