potrącenie pieszej... pomocy!

  • Autor wątku Autor wątku maxwell
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maxwell

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
4
Witam! Potrzebuję porady...
3 tygodnie temu wycofując (tyłem) z parkingu potrąciłem starszą kobietę, która chciała sobie skrócić drogę do autobusu (20m dalej były pasy). Kobieta ta poruszała się o kuli w związku ze zwyrodnieniami kości. Niestety nastąpiło złamanie kości w chorej nodze. Jako, że pod 112 nie byli pewni, czy muszą przyjechać, sam zawiozłem tą panią do szpitala. Po dłuższym bieganiu po szpitalu (ostry dyżur nie chciał przyjąć, na ratunkowym też nie wiedzieli czy mogą...) i wykonaniu wszystkich zdjęć zadzwoniłem powtórnie pod tel. alarmowy prosząc o spotkanie z policją w szpitalu. Policja sprawdzając stan techniczny samochodu na stacji stwierdziła luz na wahaczu oraz za niski stan jednego z hamulców przez co zabrali mi zarówno dowód jak i prawo jazdy. Dowód rejestracyjny udało mi się odebrać w tym tygodniu - zaginął na poczcie podczas wysyłki do urzędu komunikacji. Co do prawa jazdy - otrzymałem w dniu wypadku na tydzień potwierdzenie zatrzymania. Do tej pory jednak na policji nie są w stanie mi powiedzieć 'co dalej' z dokumentem. Sprawa miała zostać skierowana do prokuratury, jednak prowadzący sprawę nic na ten temat jeszcze nie wie.
Jako, że warunki pogodowe były złe (deszcz, itp.), policja nie była w stanie zdjąć śladów z samochodu. Poszkodowana nie ma na sobie innych śladów zderzenia. Zarówno u tej pani jak i u mnie nie wykryto śladów alkoholu. Z relacji świadka wynika, że przejechałem tą panią - znalazła się pod moim samochodem.
Co mi grozi? Jak mogę się bronić? Na policji usłyszałem, że będzie to tak samo potraktowanie jak potrącenie na pasach, ponieważ kobieta ta miała ze sobą kulę. Przeczytałem wszystkie podobne posty tutaj na forum oraz artykuły z KK jednak dalej nie wiem, co mam począć.
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
 
Witam ponownie!
Na dzień dzisiejszy (a dokładniej wczorajszy) dalej nie wiedzą nic na policji. Sprawa trafiła do prokuratury, jednak nie został - podobno - wyznaczony prokurator do zajęcia się nią. Czy policja / prokuratura może zatrzymać prawo jazdy na dowolny czas? Czy jest określony termin, w jakim powinno ruszyć postępowanie?
Dziękuję za wszelkie porady.
 
Na ile orientuję się w rozdziale spraw w prokuraturze, a orientuje się mam wrażenie nieźle, to sprawa góra następnego dnia po wpływie do prokuratury ma przydzielonego prokuratora - referenta (prowadzącego sprawę).
Wyjątkiem jest weekend (z oczywistych przyczyn) ale wowczas sprawa jest przydzielana zaraz po weekendzie.
 
Problem w tym, iż ja się w ogóle nie orientuję :). Tak zostało mi przekazane w komendzie głównej, która znajduje się w tym samym miejscu co prokuratura. Dzisiaj przeglądałem KPK na spokojnie i zastanawia mnie art. 230

"Jeżeli zatrzymanie rzeczy lub przeszukanie nastąpiło bez uprzedniego polecenia sądu lub prokuratora, a w ciągu 7 dni od dnia czynności nie nastąpiło jej zatwierdzenie, należy niezwłocznie zwrócić zatrzymane rzeczy osobie uprawnionej, chyba że nastąpiło dobrowolne wydanie, a osoba ta nie złożyła wniosku, o którym mowa w art. 217 § 4. "
Czy dotyczy to również dokumentu prawa jazdy?
Zależy mi na plakietce ze względu na pracę.

Poszkodowana została już jakiś czas temu zwolniona ze szpitala.
Policjantka, która zajmuje się sprawą twierdzi, iż na razie nie były przeprowadzane żadne czynności prócz tych wstępnych, które wymieniłem.
Dziękuję Magnatex za informację.
 
[cytat="maxwell"]Problem w tym, iż ja się w ogóle nie orientuję :). Tak zostało mi przekazane w komendzie głównej, która znajduje się w tym samym miejscu co prokuratura. Dzisiaj przeglądałem KPK na spokojnie i zastanawia mnie art. 230

Czy dotyczy to również dokumentu prawa jazdy?
[/cytat]

Nie.
Zatrzymanie prawa jazdy następuje w oparciu o przepisy Prawa o ruchu drogowym.
Tam jest zawarte kiedy policjant zatrzyma prawo jazdy.

Komenda Główa Policji mieści się w Warszawie przy ul. Puławskiej. I na milion procent nie mieści się tam żadna prokuratura.
 
Jestem piratem drogowym w bardziej zachodnich rejonach Polski :-).
 
Prawdopodobnie chodzi Ci o miejscową Komendę Powiatową Policji lub Komendę Miejską Policji.
Zdarza się czasami, że sprawiedliwość mieszka w jednym budynku.
W tym przypadku przetransportowanie sprawy oznacza po prostu jej przeniesienie z piętra na piętro.

Proponowałbym odwiedziny w prokuraturze.
 
Powrót
Góra