O
Orchidea87
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2021
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
wczoraj uległem wypadkowi, zostałem potrącony przez auto, poruszałem się rowerem ścieżką rowerową. Samochód uderzył we mnie, w momencie jak przejeżdżałem przez ulicę. Ulica prowadzi do ronda które było po mojej prawej stronie. Nic strasznego mi się nie stało, mam tylko pocharataną rękę. Kierowca na miejsce wezwał policję, ponieważ uderzyłem w przednią szybę auta i szyba się rozbiła. Policja stwierdziła że wypadek był z mojej winy, ponieważ to ja uderzyłem w auto a nie odwrotnie, i dlatego że droga rowerowa jest nieoznakowana. Przyjąłem mandat (100zł), ale jak opadły mi emocje to właściwie nie zgadzam się z takim wyrokiem. Droga rowerowa JEST oznaczona, znakiem drogowym na którym jest informacja o przejściu dla pieszych i drodze rowerowej. Po drugie, gdybym to ja uderzył w auto, to niby jak rozbiłbym przednią szybę?! Po trzecie, przednie kolo od roweru jest kompletnie powyginane, gdybym to ja uderzył w auto, koło by tak nie wyglądało.
Kierowca prawdopodobnie na dniach będzie ubiegać się, żebym zapłacił mu za szkody.
Czy mimo że przyjąłem mandat, jest jeszcze możliwość jakoś zaskarżyć ten mandat, z którego wyrokiem się nie zgadzam? Nie chce odszkodowania, ale nie chcę też płacić za jego szkody, uważam że to nie była moja wina.
Pozdrawiam.
wczoraj uległem wypadkowi, zostałem potrącony przez auto, poruszałem się rowerem ścieżką rowerową. Samochód uderzył we mnie, w momencie jak przejeżdżałem przez ulicę. Ulica prowadzi do ronda które było po mojej prawej stronie. Nic strasznego mi się nie stało, mam tylko pocharataną rękę. Kierowca na miejsce wezwał policję, ponieważ uderzyłem w przednią szybę auta i szyba się rozbiła. Policja stwierdziła że wypadek był z mojej winy, ponieważ to ja uderzyłem w auto a nie odwrotnie, i dlatego że droga rowerowa jest nieoznakowana. Przyjąłem mandat (100zł), ale jak opadły mi emocje to właściwie nie zgadzam się z takim wyrokiem. Droga rowerowa JEST oznaczona, znakiem drogowym na którym jest informacja o przejściu dla pieszych i drodze rowerowej. Po drugie, gdybym to ja uderzył w auto, to niby jak rozbiłbym przednią szybę?! Po trzecie, przednie kolo od roweru jest kompletnie powyginane, gdybym to ja uderzył w auto, koło by tak nie wyglądało.
Kierowca prawdopodobnie na dniach będzie ubiegać się, żebym zapłacił mu za szkody.
Czy mimo że przyjąłem mandat, jest jeszcze możliwość jakoś zaskarżyć ten mandat, z którego wyrokiem się nie zgadzam? Nie chce odszkodowania, ale nie chcę też płacić za jego szkody, uważam że to nie była moja wina.
Pozdrawiam.