Potrącenie rowerzysty na przejściu dla pieszych.

  • Autor wątku Autor wątku Solo987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Solo987

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2022
Odpowiedzi
8
Dzień dobry
Interesuje mnie kwestia winy zdarzenia drogowego, w którym auto potrąca rowerzystę (osobę jadącą rowerem) na przejściu dla pieszych. Kogo uznaje się winnego?
 
Raz można uznać winę rowerzysty a innym razem kierującego pojazdem. Zadałeś pytanie w stylu : "zderzyły się dwa samochody na skrzyżowaniu. Kto jest winnym? "
 
USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym

art. 2 ust 11
przejście dla pieszych – powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczoną do przekraczania tych części drogi przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
art. 15a ust 4.
Osoba poruszająca się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, przekraczając jezdnię, drogę dla rowerów lub torowisko, jest obowiązana zachować szczególną ostrożność oraz korzystać z przejazdu dla rowerów, a w przypadku jego braku – z przejścia dla pieszych albo przejścia sugerowanego, na zasadach określonych dla ruchu pieszych w przepisach art. 13; ...tj:
Art. 13. 1.
Pieszy wchodzący na jezdnię, drogę dla rowerów lub torowisko albo przechodzący przez te części drogi jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz korzystać z przejścia dla pieszych.
1a. Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.
2. Przechodzenie przez jezdnię lub drogę dla rowerów poza przejściem dla pieszych jest dozwolone na przejściu sugerowanym albo poza przejściem sugerowanym jeżeli odległość od przejścia dla pieszych przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia dla pieszych, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.
3. Przechodzenie przez jezdnię lub drogę dla rowerów poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni lub drogi dla rowerów iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni lub drogi dla rowerów.
4. Jeżeli na drodze znajduje się tunel lub wiadukt dla pieszych albo pieszych i rowerów, pieszy jest obowiązany korzystać z niego.
5. Na obszarze zabudowanym na drodze dwujezdniowej pieszy, przechodząc przez jezdnię, jest obowiązany korzystać tylko z przejścia dla pieszych.
6. Przechodzenie przez torowisko wyodrębnione z jezdni jest dozwolone na przejściu dla pieszych albo przejściu sugerowanym. Przepisy ust. 3 stosuje się odpowiednio.
7. Jeżeli wysepka dla pasażerów na przystanku komunikacji publicznej łączy się z przejściem dla pieszych, przechodzenie do i z przystanku jest dozwolone tylko po tym przejściu.
8. Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.

Zatem w skrócie, przepisy ruchu drogowego obowiązują każdego uczestnika ruchy do zachowania ostrożności lub szczególnej ostrożności (pojęcie bardzo szerokie i obejmujące każde zdarzenie), tyczy się to zarówno pieszego , rowerzysty, użytkownika hulajnogi poprzez kierującego pojazdem (np. samochodem osobowy) jak i kierującego powozem.

Zgodnie z przepisami drogowymi rowerzysta jest zobowiązany zejść z roweru i przeprowadzić go przez przejście dla pieszych jeśli chce je przekroczyć. Przejeżdżanie rowerem po „zebrze” jest niedozwolone, a ignorowanie tego przepisu grozi mandat karny.

Z doświadczenia wiem, że ogromna ilość posiadających uprawnienia do kierowania nie ma pojęcie o przepisach ruchu drogowego, oczywiście ja również nie znam wszystkich lecz staram się na bieżąco zgłębiać wypociny "sejmowych urzędasów". Nie mniej przy zdarzeniu drogowym często spotykam się rozstrzygnięcie przez policję na miejscu i wskazaniu sprawcy jako kierującego pojazdem (np. osobowym) a nie rowerzysty, wynika to braku znajomości przepisów przez kierującego, choć nie zawsze.

Z drugiej strony kolega "Pejotwroc" stwierdził słusznie, musisz podać konkretnie informacje danej sytuacji lub zdarzenia, żeby można było ocenić stosownie do sytuacji.

Twoje zapytanie może również sugerować, że chcesz wiedzieć czy rowerzysta może przejechać przez "zebrę" czy też nie i czy możesz go wówczas przejechać bezkarnie ?! Niestety bezkarnie to raczej się nie uda :D
 
Nie chce nikogo bezkarnie przejeżdżać 😅
Ostatnio stałem na skrzyżowaniu z chęcią skrętu w prawo. Sygnalizator wyświetla czerwone światło. Piesi mieli zielone. Dla mnie pojawiła się zielona strzałka. Upewniłem się, że do przejścia dla pieszych (bez przejazdu rowerowego) nie zbliża się żaden pieszy i ruszyłem. Nagle zza moich pleców, z prawej strony wyskoczył rowerzysta i przejechał po tym przejściu. Udało mi się zahamować, ale zacząłem się zastanawiać co w takiej sytuacji. Z jednej strony, to ja przejeżdżając warunkowo powinienem przepuścić wszystkich pieszych co tez zrobiłem. Z drugiej strony rowerzysty nie powinno być w tamtym miejscu.
 
Niestety takich sytuacji parowych jest wiele na naszych drogach. Druga sprawa jest nie jednoznaczne przepisy, które różnie są interpretowane przez funkcjonariuszy mimo wszystko szanuję większość pracowników służb mundurowych. W opisanej sytuacji moim skromnym zdaniem winny byłby rowerzysta ponieważ zobowiązany jest zejść z roweru i przejść przez zebrę jako pieszy.
 
Solo987 napisał:
Z jednej strony, to ja przejeżdżając warunkowo powinienem przepuścić wszystkich pieszych co tez zrobiłem.

W takiej sytuacji możesz warunkowo wjechać za sygnalizator wyświetlający czerwone światło po spełnieniu dwóch warunków - 1. zatrzymanie się przed sygnalizatorem, 2. nie spowodowanie utrudnienia ruchu innych jego uczestnikom.
Nigdzie nie zapisano, że tylko masz pieszym nie utrudnić. Wszystkim.
Oczywiście, jeśli udowodnisz, że rowerzysta pojawił się "znikąd" i totalnie nie miałeś szansy dostrzec go wcześniej to ewentualnie się wybronisz.
 
forg napisał:
W takiej sytuacji możesz warunkowo wjechać za sygnalizator wyświetlający czerwone światło po spełnieniu dwóch warunków - 1. zatrzymanie się przed sygnalizatorem, 2. nie spowodowanie utrudnienia ruchu innych jego uczestnikom.
Nigdzie nie zapisano, że tylko masz pieszym nie utrudnić. Wszystkim.
Oczywiście, jeśli udowodnisz, że rowerzysta pojawił się "znikąd" i totalnie nie miałeś szansy dostrzec go wcześniej to ewentualnie się wybronisz.

Skoro mnie obowiązuje pewne prawa, których muszę przestrzegać. Takie jak „nie spowodowanie utrudnienia ruchu innym jego uczestnikom” dlaczego kierowcę stawia się w gorszej pozycji? Jeśli miejsce rowerzysty jest na drodze, ścieżce rowerowej lub przejeździe dla rowerów, a w opisanym przeze mnie przypadku nie było żadnej z tych rzeczy, to czemu nie uznaje się winy rowerzysty za wtargnięcie na drogę i spowodowanie kolizji? Skoro nie ma przejazdu dla rowerów oznaczonych odpowiednimi znakami, to według mnie rowerzysty tj. osoby jadącej na rowerze nie powinno być w tym miejscu.
Pozdrawiam
 
Taką oczywistą dla nas winę rowerzysty niestety moz są próbować udowodnić w sądzie. Do wszystkich przepisów z KD jest przypisane zachowanie szczególnej ostrożności lub samej ostrożności i najłatwiej z takiej perspektywy rozstrzygać .
 
Powrót
Góra