M
mucha162
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie.
Potrzebuje porady specjalisty, prawnika itp. w sprawie kolizji.
Prosze o odpowiedzi tylko osob ktore profesjonalnie zajmuja sie podobnymi sprawami ktore popra swoje odpowiedzi odpowiednimi paragrafami. (przepraszam za wymagania, ale chcialbym uniknac odpowiedzi "moim zdaniem..")
Wiec tak:
Ulica po jednym pasie w obie strony. Na srodku tory tramwajowe. Brak malunkow na jezdni. Gdy jedzie tramwaj ledwo ledwo mozna sie zmiescic miedzy nim a kraweznikiem (na styk, a gdy stoja zaraz na chodniku auta, to mozna komos lusterko zabrac w ten sposob).
Wyjezdzam z parkingu (na chodniku prostopadle do jezdni - oddalony od jezdni 3 metrami). Cofam, wjezdzam na jezdnie, ruszam do przodu, przejezdzam 15 metrow ta ulica i w tym momencie buuum. W strone kierowcy ociera sie tramwaj ktory na pewno mial nadmierna predkosc (nie wiem czy ma to znaczenie ale staram sie opisac dokladnie sytuacje). Tramwaj ociera mi caly bok (dosc mocno) i rzuca auto na slup ktory znajduje sie na chodniku (10cm od kraweznika). Auto roztrzaskane, tramwaj tyci podrapany.
Policja nie stwierdza jednoznacznie winy i robi jakies postepowanie. Stalo sie to dzis, i potrzebuje porady co robic dalej ? (auto bez ac a warte 8.000zl.)
Swiadkow 3, twierdza, ze tramwaj mial na pewno nadmierna predkosc.
Czy w takiej sytuacji jestem w stanie wygrac postepowanie badz sprawe w sadzie ?
Czym sie kierowac? Czym argumentowac ?
Jezeli moge prosic, to prosze o konkretne odpowiedzi wraz z odpowiednimi paragrafami.
Pozdrawiam Serdecznie
Paweł
Potrzebuje porady specjalisty, prawnika itp. w sprawie kolizji.
Prosze o odpowiedzi tylko osob ktore profesjonalnie zajmuja sie podobnymi sprawami ktore popra swoje odpowiedzi odpowiednimi paragrafami. (przepraszam za wymagania, ale chcialbym uniknac odpowiedzi "moim zdaniem..")
Wiec tak:
Ulica po jednym pasie w obie strony. Na srodku tory tramwajowe. Brak malunkow na jezdni. Gdy jedzie tramwaj ledwo ledwo mozna sie zmiescic miedzy nim a kraweznikiem (na styk, a gdy stoja zaraz na chodniku auta, to mozna komos lusterko zabrac w ten sposob).
Wyjezdzam z parkingu (na chodniku prostopadle do jezdni - oddalony od jezdni 3 metrami). Cofam, wjezdzam na jezdnie, ruszam do przodu, przejezdzam 15 metrow ta ulica i w tym momencie buuum. W strone kierowcy ociera sie tramwaj ktory na pewno mial nadmierna predkosc (nie wiem czy ma to znaczenie ale staram sie opisac dokladnie sytuacje). Tramwaj ociera mi caly bok (dosc mocno) i rzuca auto na slup ktory znajduje sie na chodniku (10cm od kraweznika). Auto roztrzaskane, tramwaj tyci podrapany.
Policja nie stwierdza jednoznacznie winy i robi jakies postepowanie. Stalo sie to dzis, i potrzebuje porady co robic dalej ? (auto bez ac a warte 8.000zl.)
Swiadkow 3, twierdza, ze tramwaj mial na pewno nadmierna predkosc.
Czy w takiej sytuacji jestem w stanie wygrac postepowanie badz sprawe w sadzie ?
Czym sie kierowac? Czym argumentowac ?
Jezeli moge prosic, to prosze o konkretne odpowiedzi wraz z odpowiednimi paragrafami.
Pozdrawiam Serdecznie
Paweł