Potrzebuję szybkiej informacji

  • Autor wątku Autor wątku smysek2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

smysek2

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
2
Brat mojej żony miał sprawę o przerwanie warunkowego zwolnienia.Nie chodzi tutaj o jakieś przestępstwo popełnione przez niego tylko z wniosku kuratora sądowego ale to najmniejszy problem.Chodzi mi o to że w sądzie powiedzieli mu że ma 7 dni na odwołanie się od wyroku dlatego mam pytanie czy termin ten liczyć się będzie od daty otrzymania wyroku sądowego czy liczy sie od dnia rozprawy?Następne pytanie to jak to spróbować zatrzymać bo panu kuratorowi wydaje się że on jest tylko stawiania wymagań a czytałem że powinien mu też pomagać w sprawach które są dla niego trudne.
 
Główny probelm jak widze to opinia, że wniosek kuratora o zarządzenie wykonania kary to najmniejszy probem bo moim zdaniem do główny problem tej sprawy.

7 dni na zażalenie liczy się od dnia - jeżeli był na posiedzeniu i zostało mu ono ogłoszone to od tego dnia, jeżeli nie to od dnia doręczenia na adres domowy.

A co do kuratora, to zleży co było podstawą skierowania przez niego wniosku?
 
Może źle to ująłem ważniejszą dla mnie informacją był ten czas.A co do kuratora to we wniosku było nie podjęcie pracy oraz nadużywanie alkoholu.Co do pracy to lekka przesada bo pracował w Warszawie ale żądał aby co tydzień przyjeżdżał do Lublina mimo że miał stały kontakt z jego pracodawcą.Natomiast co do alkoholu jest on piwomanem i naprawdę pije 2 butelki dziennie tylko że miał pecha i zawsze jak wypił to spotkał kuratora.Ale wracając do sedna czy możesz mi podpowiedzieć jak tego leszcza wybronić.Mogę załatwić mu pracę i pogonic go do AA tylko nie wiem jak trzeba dalej działać bo szkoda mi go troszkę .
 
>Natomiast co do alkoholu jest on piwomanem i naprawdę pije 2 butelki dziennie tylko że miał pecha i zawsze jak wypił to spotkał kuratora.

:)


>Ale wracając do sedna czy możesz mi podpowiedzieć jak tego leszcza wybronić.Mogę załatwić mu pracę i pogonic go do AA tylko nie wiem jak trzeba dalej działać bo szkoda mi go troszkę .

Teraz już na to za późno. Własnie na to miał czas od wydania wyroku. Skoro nie zastosował się - Sąd uznał, że nie skorzystał z danej mu szansy.
 
Jeżeli termin nie poleciał to można naskrobać jeszcze zażalenie i tam kwestionować ustalenia sądu pierwszej instancji.
 
Powrót
Góra