pouczenie o możliwośći wyjawienia majątku

  • Autor wątku Autor wątku jackesz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jackesz

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
3
Witam
Mam pytanie - jednak naświetlę moją sytuację.

Prowadziłem działalność gospodarczą i wpadłem w spore długi. Mam kilkanaście spraw komorniczych, prowadzonych głównie przez jednego komornika. Mam też rozdzielność majątkową z żoną.
Obecnie pracuję na pełnym etacie, zarabiam dobrze, jednak komornik zabiera mi 60 % tytułem alimentów. Na innych nie pozostaje zbyt wiele, a właściwie nic.
Są też inni komornicy i ZUS.
Kilka lat temu zlicytowano w zasadzie wszystko, co domnie należało. NIe posiadam żadnego majątku ruchomego (z wyjątkiem rzeczy osobistych) a część majątku, która nie została zlicytowana, jest pod moją opieką, jednak należy do komornika.
Dzisiaj otrzymałem od jednego komornika pouczenie o możliwości wyjawienia majątku dłużnika przed sądem. Straszą mnie, że jak nie podam majątku, lub też niestawię się to moga mnie zamknąć w więzieniu na miesiąc.
Samo więzienie to katastrofa, jednak pozbawienie mnie pracy w wyniku takiego zamknięcia - to katastrofa całkowita.
Co mogę zrobić - poza spłata zadłużenia, która niestety, w jeszcze nie wchodzi w rachubę?
Czytałem, że ew. rozprawa sądowa powinna się odbyć w sądzie zamieszkania dłużnika.
Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
Pozdrawiam
JS
 
jackesz napisał:
Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
W czym masz problem? Jeśli zostaniesz wezwany przez sąd na rozprawę o wyjawienie majątku, to po prostu stawisz się przed sądem i odpowiesz na pytania sądu oraz ew. na pytania wnioskodawcy (wierzyciela). Areszt grozi w przypadku niestawienia się na rozprawie, Ty jednak się stawisz. I po problemie.
 
Dzięki wielkie.
Wiesz - jak to jest- bycie dłużnikiem nie jest fajne. Cały czas mam nadzieję, na jaiś sposób spłaty długów, ale wg prawa nawet posiadanie konta osobistego kończy się jego zajęciem.
 
Kilkanaście postępowań egzekucyjnych, to nie jest niedopatrzenie w zapłacie raty.
Nie ma się co dziwić wierzycielom.
Na przyszłość - powinieneś już wiedzieć - komornik nie zabiera, ale oddaje - za ciebie, tu tylko w sprawie alimentacyjnej.
Zajęty majątek nie należy do komornika.
Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś sam coś wpłacał w tej czy w innych.

Nie wiem natomiast, co ma rachunek bankowy do spłaty długów.
 
Oczywiście, że nie niedopatrzenie. Katastrofa. Cały czas mam w głowie moich wierzycieli, bo wcale nie chciałem by tak to się skończyło.
Co do alimentów - cieszę z nich, ponieważ moje dzieci mają jakieś zabezpieczenie. Natomiast bardzo chciałbym wyjść z długów, a to już jest zdecydowanie trudniejsze niż w wpadanie w nie.
Chodzi o to, że fajnie byłoby mieć to na tyle ppoukładane, że - powiedzmy - komornik zabiera mi większość wynagrodzenia i obdziela nim wierzycieli. Przy coraz większych zarobkach daje jakąś nadzieję na przynajmniej częśćiowe zaopatrznie wierzycieli. W przypadku wielu komorników, niestety robi się wolna amerykanka i nigdy nie wiem, skąd dostanę w łeb.
 
1025 kpc
Taka konsekwencja a przepisy są bardzo "poukładane"


Komornik niczego nie zabiera a oddaje.
Jak pisałem - nic nie stoi na przeszkodzie żebyś sam spłacał.
 
Ostatnia edycja:
Komornik niczego nie zabiera a oddaje.


nooo... mi już 4 rok oddaje wierzycielowi 16.000zł, zabierając po 1000zł/mc z wypłaty.. :lol: ty masz tupet
 
ligaro napisał:
Komornik niczego nie zabiera a oddaje.


nooo... mi już 4 rok oddaje wierzycielowi 16.000zł, zabierając po 1000zł/mc z wypłaty.. :lol: ty masz tupet

To napisz mądralo na ile spraw te 1000 jest dzielone planem podziału, ile jest uprzywilejowanych, ile miesięcznie jest nowych zbiegów, ile kosztów poprzednich egzekucji - rozumiem, że 16k bez odsetek, kosztów poniesionych przez wierzyciela itd

I pomyśl zanim napiszesz - jak pracodawca przekazuje na podstawie zajęcia, świadczeniodawca na podstawie zajęcia albo dłużnik wpłaca sam - to gdzie jest to "zabieranie" ?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra