D
divanne
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 8
Mój narzeczony już poległ w szukaniu odpowiedniej firmy zajmującej się sprawami prawnymi, odszkodowaniami poza granicą naszego kraju. Nie liczę na poprowadzenie sprawy ale na to że jakaś przemiła Osóbka z forum chociaż naprowadzi nas na właściwą drogę o dociekanie swoich praw. Do jakich instytucji się zwrócić, komu powierzyć prowadzenie tej sprawy. Adwokaci w naszym kraju niewiele wiedzą, żaden nic nie wskórał.
Przechodzę do rzeczy:
Mój narzeczony kilka lat temu miał bardzo poważny wypadek w Niemczech, ogromny uszczerbek na zdrowiu, miał operowaną czaszkę. Ma wynajętego adwokata tam na miejscu - ale ten nie robi kompletnie nic. Podejrzewam że na swoje wynagrodzenie przeznacza kwoty z zadośćuczynienia z których mój narzeczony nie dostał jeszcze ani złotówki, oczywiście rozumiem że adwokat wynagrodzenie musi otrzymywać ale gdzie w tym wszystkim jest poszkodowany? Ciągle przychodzą pisma - na początku były to pisma od ogromnych kwot jakie adwokat wywalczył żeby pokryć całe leczenie szpitalne. Kilka ostatnich pism mówi że dostał on odszkodowanie w ogromnej kwocie - było tłumaczone przez tłumacza przysięgłego. Dzwoniąc do tamtejszego adwokata okazało się że wyjechał na wakacje - próbowaliśmy się dodzwonić jednak on na tych wakacjach był 4 tygodnie. W końcu po mękach dodzwoniliśmy się. Adwokat orzekł że: Nie dostał Pan nic, to pokrycie za szpital. Jednak w piśmie jest coś innego.
Dodam że w wypadku tym była uznana współwina i Pana który jest obcokrajowcem i Pana który jest polakiem.
Ambasada nie zajmuje się takimi sprawami. Już nie wiem gdzie mamy z tym iść.
Proszę o pomoc.
Przechodzę do rzeczy:
Mój narzeczony kilka lat temu miał bardzo poważny wypadek w Niemczech, ogromny uszczerbek na zdrowiu, miał operowaną czaszkę. Ma wynajętego adwokata tam na miejscu - ale ten nie robi kompletnie nic. Podejrzewam że na swoje wynagrodzenie przeznacza kwoty z zadośćuczynienia z których mój narzeczony nie dostał jeszcze ani złotówki, oczywiście rozumiem że adwokat wynagrodzenie musi otrzymywać ale gdzie w tym wszystkim jest poszkodowany? Ciągle przychodzą pisma - na początku były to pisma od ogromnych kwot jakie adwokat wywalczył żeby pokryć całe leczenie szpitalne. Kilka ostatnich pism mówi że dostał on odszkodowanie w ogromnej kwocie - było tłumaczone przez tłumacza przysięgłego. Dzwoniąc do tamtejszego adwokata okazało się że wyjechał na wakacje - próbowaliśmy się dodzwonić jednak on na tych wakacjach był 4 tygodnie. W końcu po mękach dodzwoniliśmy się. Adwokat orzekł że: Nie dostał Pan nic, to pokrycie za szpital. Jednak w piśmie jest coś innego.
Dodam że w wypadku tym była uznana współwina i Pana który jest obcokrajowcem i Pana który jest polakiem.
Ambasada nie zajmuje się takimi sprawami. Już nie wiem gdzie mamy z tym iść.
Proszę o pomoc.