Powszechny dostęp do edukacji?

  • Autor wątku Autor wątku mcjack
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mcjack

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
17
Witam,
Mam pytanie o powszechny dostęp do edukacji- bo wydaje mi się że to prawo zostało mi odebrane.
A więc przedstawie moją sytuację.
POdczas naboru na moją uczelnie (dzienne studia politechniczne) prowadzony był nabór na 5 grup dziekańskich w alma ater + 1 grupa w ośrodku zamiejscowym. Ja miałem wstęp wolny na uczelnbie by móc studiować w alma ater lecz wybrałem ośrodek zamiejscowy ze względu na to ze to moja miejscowośc zamieszkania/pracy. Program kształcenia niczym się nie różnił od jednostki macierzystej, na egzaminy i tak musieliśmy jezdzić do pozostałych 5ciu grup,
prowadzacy wykłady Ci sami- takze wszystko to samo, ten sam poziom etc. Jedyna różnica polegała na wpisie w indeksie(dla tych z jednostki macierzystej że są na studiach 5 letnich mgr inz. a dla mnie ze jestem na studiach 3,5 letnich inz.).
Jednak kilkuletnia historia mego kierunku pokazywała iż 100% osób osrodka zamiejscowego przenosiła się od 4tego roku na studia mgr. do jednostki macierzystej. Jednak ja mialem od pcozatku inne plany- i byłem pierwszy który postanowił zrobić najpierw inzyniera a potem powrócić na magisterke do jednostki macierzystej. (Gdy składałem dokumenty pytałem czy bedzie taka mozliwosc- i Panie w dziekanacie mówiły ze bez problemów). Takze teraz jestem na 7 semestrze i pisze prace inzynierską (moi koledzy są obecnie już na 7 semestrze studiow magisterskich)...i ja bym chciał zrobić tego inzyniera, mieć pół roku przerwy i powrocić na studia magisterkie (czyli bym miał tak jakby rok w plecy od kolegów ktorzy zaczynali równocześnie ze mną edukacje- ale ja o tym od początku byłem swiadom). Jednak dziekan mi odmawia ponownego przyjecia na studia, mówi ze zrezygnowałem więc koniec. Jedyna mozliwość to studia uzupełniajace w weekendy lub studia wieczorowe (i te i te płatne)....lub za 2.5 roku studia dzienne (bo obecnie ludzie którzy są na 2 roku idą nowym systemem 2 stopniowym- takze wtedy dopiero jak oni skonczą inzyniera bedzie ponowna rekrutacja na studia mgr).
Takze teraz moje pytanie czy dziekan ma prawo mi odmówić? Bo w koncu mój przypadek pokazuje ze bezpłatne szkolnictwo jest zapewnione tylko do 7 semestru włącznie, studia magisterskie tylko płatne. Do tego zostałem wprowadzony w błąd bo od początku pytałem czy będzie możliwość.
Progi puntkowe też nie grały roki bo byłem laureatem olimpiady matematycznej, i od 1 roku pracowałem stąd te moje podejscie by 2 stopniowo zrobić studia i w miejscu pracy/zamieszkania.
Prosze o porade. Z góry dziekuje.
 
Nie wiem na jakiej podstawie chciałbys miec rok przerwy i potem dołączać do osób idących innym trybem.

Studia licencjackie, to jedno, studia magisterskie to co innego.

Kończąc teraz licencjackie, magisterke możesz po tym roku robić niekoniecznie na tej uczelni, jeżeli nie ma wtedy naboru.
 
Ale ja żadnej przerwy nie robie, studiuje 7 semestrów i chce zrobić magistra na mej uczelni, tak jak mi to obiecano 3 lata temu składając dokumenty na uczelnie. Bo ja odrazu wiedzialem ze robie osobno tytul inzyniera a potem tytul magistra (2 stopniowo- wprawdzie dluzsza droga ale bardziej mi odpowiadajaca).
A pytam na forum prawniczym bo gdzies czytalem ze uczelnia ma obowizek jakos procentowo miec jakas ilosc studentow na dziennych, a jakas na wieczorowych. A dla mojego przypadku wychodzi ze 0% na dziennych, 100% na wieczorowych- to chyba niezgodne? Bo co mam innego zrobic? Mialem wstep wolny na uczelnie, obiecano mi bezproblemowy powrot na studia a teraz mnie na wieczorowe chca dac (3,2 tys. zł./ semestr).
 
hmm masz jakiś dowód, na to, ze obiecali?
 
Nie, to było na zasadzie luźnej rozmowy w dziekanacie.
Ale ja o coś innego pytam, czy wogole uczelnia ma prawo odmowić mi przyjecia na studia? Bo tak jak mowie z jednej strony wprowadziła system 2 stopniowy a z drugiej dla osob takich jak ja (no tak- pierwszy przypadek) 2 stopien mozna zdobyc tylko wieczorowo, a to chyba niezgodne z prawem?
 
Powrót
Góra