Pożar w garażu

  • Autor wątku Autor wątku orbb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

orbb

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2016
Odpowiedzi
2
Witam forumowiczów,

Dnia 09.09 w garażu podziemnym w którym parkowałem samochód wybuchł pożar. Obok mojego miejsca postojowego zaparkował samochód, którego własciciel postanowił wspomóc prostownikiem. Podłączył go do akumulatora i zostawił na noc. Około 1 w nocy wybuchł pożar, prawdopodbnie spowodowany przez prostownik (wiem o tym z nieoficjalnego źródła). O zdarzeniu można przeczytać tutaj:

***mod***

W wyniku pozaru m.in. zostały mocno uszkodzone 4 auta, z czego moje zostało nadpalone i jest już wrakiem. Nie posiadałem AC.
W mniejszym stopniu ucierpiało również kilkanaście innych aut i media budynku.

Szkodę zgłosiłem do ubezpieczyciela Spółdzielni Mieszkaniowej oraz właścicela samochodu, który pożar wywołał. W kilka dni później zjawił się na miejscu rzeczoznawca z firmy InterRisk (ubezpieczyciel SM). Zrobił zdjęcia, Wyciągnąłem auto z garażu i zawiozłem na parking kasacyjny. Firma InterRisk wysłała mi następujące pismo:

Szanowny Panie,
Na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej z dnia 11 września
2015 r. (Dz.U. z dnia 10 listopada 2015 r., poz. 1844) InterRisk Towarzystwo Ubezpieczeń Spółka Akcyjna
Vienna Insurance Group informuje o otrzymaniu zawiadomienia o szkodzie zgłoszonej w ramach
odpowiedzialności cywilnej Wspólnoty Mieszkaniowej ul. COOPERA 9,9A .
-H
Sprawa została zarejestrowana pod wskazanym wyżej numerem, na który prosimy powoływać się w dalszej
korespondencji.
W celu ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń oraz wysokości odszkodowania niezbędne jest
przedłożenie następujących dokumentów i informacji (o ile nie zostały wcześniej przekazane naszemu
przedstawicielowi):
1.Kopii dokumentacji potwierdzającej własność nieruchomości (miejsca garażowego) bądź prawo do jej
użytkowania,
2.Wypełnienia załączonego druku
3. kopii umowy z Ubezpieczonym odnośnie dozorowania parkingu, o ile taka została zawarta,
4. kopii rachunków za naprawę, o ile są w Pana posiadaniu,
5. Innej dokumentacji mającej zastosowanie w przedmiotowej sprawie.
Powyższe dokumenty i informacje prosimy przesłać na adres korespondencyjny wskazany w nagłówku.
Jeśli przekazane nam dokumenty i informacje okazałyby się niewystarczające, skontaktujemy się niezwłocznie
z prośbą o ich uzupełnienie


Jako, że miejsce postojowe wynajmowałem więc wysłałem kopię umowy z Najemcą. Dodatkowo załączyłem faktury na części, które przez ostatni rok kupiłem do auta (około 12k) oraz załaczony druk (numer konta bakowego)

2 tygodnie później (!!!) zgłosił się likwidator z PZU - samochodu, który pozar wywołał. W rozmowie telefonicznej poinformowałem, że sprawą zajmuję się już inny ubezpieczyciel. Likwidator z PZU stwierdził więc, że zawiesza szkodę.

Na początku października, a wieć prawie 20 dni później napisałem list do InterRisk z pytaniem o postęp sprawy.
Otrzymałem takie pismo:

Szanowny Panie,
InterRisk Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. Vienna Insurance Group informuje, że na obecnym etapie likwidacji
powyższej szkody, nie jest możliwe zaspokojenie zgłoszonych przez Pana roszczeń. Zgromadzona dotychczas
dokumentacja nie pozwala również na dokonanie wypłaty bezspornej części świadczenia. Zatem
postępowanie będzie prowadzone dalej, a zajęcie ostatecznego stanowiska nastąpi nie później niż w terminie
14 dni od daty wpływu ostatniego dokumentu, lub wykonania czynności niezbędnych m.in. do ustalenia
odpowiedzialności i wysokości świadczenia.
Na obecnie nie została ustalona zarówno wartość szkody jak i odpowiedzialności cywilna Ubezpieczonego
Wspólnoty Mieszkaniowej na ul. Coopera w Warszawie, a tym samym czy powyższe zdarzenie zostało objęte
ochrona ubezpieczeniową przez Ubezpieczyciela
W kwestii ustalenia wysokości szkody w dniu jutrzejszym odbędą się oględziny pojazdu (były już 2 tygodnie wcześniej!!!)
Natomiast w przypadku odpowiedzialności konieczne jest ustalenie czy do powstania szkody doszło w wyniku
wadliwego działania lub zaniechania Wspólnoty Mieszkaniowej - w świetle art. 415 oraz 429 ustawy z dnia 23
kwietnia 1964r. Kodeks Cywilny (Dz. U. Nr 16 poz. 93 z późniejszymi zmianami) Ten reżim
odpowiedzialności, nie pozwala wnioskować o winie z samego faktu powstania szkody, a o jej istnieniu lub
braku można wnioskować tylko z odpowiednich faktów. Żaden przepis prawa także nie stwarza jej
domniemania i musi ona zostać wykazana podczas procesu likwidacji.
Zaniechanie lub wadliwe wypełnienie obowiązków, które ciążą na Wspólnocie Mieszkaniowej i będące w
związku przyczynowo -skutkowym ze zdarzeniem wywołującym szkodę, prowadzi do powstania
odpowiedzialności odszkodowawczej po jego stronie. W przypadku wystąpienia szkody musi zostać wykazane
istnienie wszystkich przesłanek wskazanych powyżej. Niezbędne jest każdorazowe ustalenie, jakich
konkretnych obowiązków wynikających z przepisów nasz Ubezpieczony nie dopełnił.
Aktualnie oczekujemy na pełna dokumentację od Ubezpieczającego oraz organów ścigania pozwalającą na
ustalenie przyczyny powstania pożaru oraz podmiotów/osób odpowiedzialnych za zdarzenie.


W tym momencie nie wiem co dalej robić. Czy mam jakieś szanse na odszkodowanie?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel musi podjąć czynności likwidacyjne i będzie prosił Cię o różne dokumenty i w moim przekonaniu tylko po to, aby podjąć decyzję odmowną.
Tracisz czas na zgłaszanie szkody nie tam, gdzie należy.
Nie ma podstaw do wypłaty odszkodowania z OC Wspólnoty Mieszkaniowej, która nie była winna, ani też nie doszło do jakiegokolwiek nieszczęśliwego zdarzenia w instalacjach budynku, które doprowadziłyby do szkody w Twoim pojeździe.
Z roszczeniami wystąpiłabym od razu do samego sprawcy. To on swoim czynem doprowadził do pożaru.
 
Rozumiem. Ubezpieczyciel sprawcy zamknął jednak sprawę gdy poinformowałem go, że zajmuje się już tym inny ubezpieczyciel (SM). Mogę się więc teraz w jakiś sposób odwołać i rozpocząć likwidację szkody z PZU?
 
Skoro taką dostałeś odpowiedź to PZU będzie chciało mieć pewność, że inny ubezpieczyciel nie wypłacił odszkodowania. Zapewne zajmie się szkodą po przesłaniu odmownej decyzji z Interrisk. Nie jest jednak pewne, że PZU wypłaci odszkodowanie.
 
1. spółdzielnia mieszkaniowa nie ma nic do rzeczy będzie odmowa.
2. ubezpieczyciel sprawcy tzn PZU odmówi wypłacenia odszkodowania(Jeśli mówimy tu o odszkodowaniu z OC pojazdu) pozostaje ci w tym wypadku dopytać czy klient miał OC w życiu prywatnym i z tego ściągać odszkodowanie lub też postępowanie cywilne, zapewne z komornikiem.
 
Moim zdaniem spółdzielnia mieszkaniowa w tym przypadku również jest poszkodowana. Należy zastanowić się czy zasadne są roszczenia z OC ppm. Moim zdaniem w tym przypadku nie możemy mówić o ruchu pojazdu chociaż w definicji wynikającej z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.. jest mowa, że ruch pojazdu to również postój oraz zatrzymanie. Najprawdopodobniej zawinił prostownik który doprowadził do pożaru. Nie był to pewnie pożar samoistny pochodzący z wnętrza samochodu. Tym samym decyzja powinna być odmowna.

Jedynie pozostaje tak jak napisał pumbat pozew cywilny lub roszczenia do polisy w życiu prywatnym o ile posiada.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra