Pozew do Arbeitsgericht, jak to odwołąć?

  • Autor wątku Autor wątku michall.m
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

michall.m

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
16
Witam, złożyłem pozew 3 tyg temu do Arbeitsgericht w Niemczech, teraz przyszedł mi list w którym jest 3 kartki do wypełnienia przeze mnie. Mam pytanie czy mogę odwołać taki pozew na pracodawcę? Uznałem po prostu że nie chcę się mieszać w sprawy sądowe i nie chce mi się wypełniać tych wszystkich dokumentów. Czy jak nie odeślę im tego wypełnionego dokumentu to czy poniosę jakieś koszty? Bo w Polsce jest tak że jeżeli nie wypełnię dokumentów które mi przyszły z sądu pracy gdybym złożył jakiś wniosek na pracodawcę to sprawa zostanie anulowana. Czy tak samo jest w Niemczech? Proszę o konkretną odpowiedź.
 
Możesz cofnąć Twój pozew i nie będziesz ponosił żadnych kosztów, jeśli zrobisz to przed rozprawą. Ale koniecznie napisz przynajmniej, o co tego pracodawcę pozwałeś? O niewypłacone wynagrodzenie, czy o coś innego; np. wypowiedzenie umowy??? Napisz coś o tym, bo być może zrobisz błąd cofając pozew. A trzy kartki do wypełnienia, to przecież nie jest taki dramat; na tym forum możesz liczyć na pomoc.
 
To jest pozew o pieniądze a dokładnie 513 euro... to się zaczęło od moich kolegów którym ten pracodawca jest winien dużo więcej niż mi ale żeby być honorowym to też podpisałem się na dokumencie który mój kolega złożył w InkassoBremer (Firma Windykacyjna) i do Arbeitsgericht, i ja teraz uznałem że samo inkasso wystarczy w tym wypadku jak dla mnie bo już ściągają z niego mój dług a w sprawy sądowe nie chce mi się mieszać. Dla mnie wystarczy inkasso i dlatego z Arbeitsgericht chciałbym zrezygnować, ale czy jest to możliwe skoro przysłali mi już dokumenty? nie chcę się z nim już sądzić bo dosyć mi ten gość nerwów zjadł i mam już serdecznie dosyć a po za tym 513 euro sciągnie od niego Inkasso które go też pozwie do sądu w tej sprawie:). Jeśli chciałbyś zobaczyć ten dokument to wyślę go na e-maila do Ciebie i byś to zobaczył co to jest, bo ja języka nie znam i mam niestety problem z odczytaniem tego. Powiedz mi jak to się odbywa czy muszę pisać do nich jakieś pismo odwołujące? czy wystarczy poprostu nie odesłać im tego wypełnionego pisma?
 
Cofnięcie tego pozwu uważam za błąd. Sprawa przed sądem pracy w Niemczech nie jest żadnym skomplikowanym i uciążliwym procesem. Owszem, trzeba pojechać na rozprawę, na której sędzia może zadać parę pytań, jeśli coś nie jest jeszcze wystarczająco jasne. A w sprawach o zapłatę wynagrodzenia za pracę raczej nie ma jakichś niejasności. Na rozprawach jest tłumacz, a więc nie ma problemów językowych. Potem zostaje wydany wyrok zasądzający. I właśnie ten wyrok jest najważniejszy, bo przymusowo ściągnąć dług od dłużnika można tylko i wyłącznie na podstawie wyroku (lub sądowego nakazu zapłaty). Innej możliwości nie ma. Firmy inkasso też muszą mieć wyrok, z którym idą do komornika, ponieważ tylko komornik ma prawo przymusowo, a w razie potrzeby przy pomocy policji, zciągać długi. Takich możliwości i uprawnień firmy inkaso nie mają. Jeśli dłużnik mimo wezwań i gróźb ze strony firmy inkasso nadal nie płaci, to i firmy inkasso muszą go pozwać do sądu, czekać na wyrok i oddać go komornikowi. Nie ma innej możliwości. Zazwyczaj, tak i tak, pozew musi złożyć sam wierzyciel, czyli pracownik; nawet jeśli sprawa została przekazana do firmy inkasso. A poza tym jeszcze jest ważne, że w sprawach przed sądami I instancji sąd nie zasądza kosztów procesu wygrywającemu pracownikowi. Wynika to z § 12a Arbeitsgerichtsgesetz (niem. Ustawa o sądach pracy) A więc jeśli nawet firmie Inkasso uda się odzyskać od dłużnika zaległe wynagrodzenie, to koszty ponosi sam pracownik, ponieważ firma inkasso potrąca sobie swoje opłaty. Jeśli taka firma inkasso sama podaje do sądu pracy, to posługuje się przy tym jakimś adwokatem, który musi otrzymać swoje wynagrodzenie, a to wynagrodzenie potrącane jest z tego, co sąd zasądzi od pracodawcy, a pracodawca, jak napisałem wyżej (§ 12a ArbGG) nie jest zobowiązany do zwrotu kosztów procesu. Skutek jest taki, że większa część wyprocesowanego wynagrodzenia pracownika "pożerają" koszty firmy inkasso i jej prawnika. Wreszcie praktyka i rzeczywistość jest taka, że jeśli firmie inkasso nie uda się zciągnąć wynagrodzenia od pracodawcy, to zostawiają sprawę i nic nie robią, bo proces przed sądem pracy jest dla nich poważnym ryzykiem kosztowym. Dlatego rozsądny pracownik, któremu pracodawca zalega i nie płaci wynagrodzenia, po prostu podaje pracodawcę do sądu pracy. Nie ma żadnego ryzyka kosztów, poza kosztami podróży do sądu, i tego, że musi poświęcić na to swój czas. I jest jeszcze jedna bardzo ważna kwestia: Większość roszczeń pracowniczych, w zależności od tzw. Tarifvertrag-ów (umowy zbiorowe o pracę) przedawnia się bardzo szybko i w krótkim czasie; np. przy tzw. "Leihfirmach" (firmy. które zatrudniają i wypożyczają pracowników do innych firm) roszczenia pracowników o wynagrodzenia za pracę przedawnia się w ciągu dwóch miesięcy od wymagalności, czyli od dnia, w którym wynagrodzenie zgodnie z umową miało być wypłacone. Tylko wniesienie pozwu do sądu może przerwać bieg tego przedawnienia. Firmy inkasso przeważnie nie informują pracowników o tym przedawnieniu. Dlatego radzę: Sąd pracy w takich sytuacjach jest najlepszym rozwiązaniem. Taki proces nie jest ani trudny, ani uciążliwy. A po procesie pracownik ma w ręku wyrok i może zlecić komornikowi zciągnięcie długu, który ma prawo zastosować środki przymusu wobec pracodawcy dłużnika, a czego nie wolno firmie inkasso.
 
Ostatnia edycja:
No tak, ale dowiedziałem się od kolegi bo dzwonił tam wczoraj że firma inkasso będzie wszczynać rozprawę w sądzie w niedługim czasie, jest nas 8 więc mają z czego pobrać sobie prowizję a nie chce mi się jeździć na rozprawy do Niemczech, i dlatego chciałbym zrezygnować z tego sądu pracy. Zastanowię się nad tym co mi napisałeś, lecz chciałbym abyś mi też napisał w razie czegoś jak zrezygnować z sądu pracy, oczekuję odpowiedzi na moje wcześniejsze pytanie :) i dziękuję ślicznie za wyczerpującą odpowiedź :)
 
Cofnięcie powództwa w niemieckim sądzie pracy jest bardzo proste; to jest tylko jedno zdania: "Ich nehme die Klage zurück.". Nie musisz pisać jakiegokolwiek uzasadnienia, dlaczego cofasz powództwo. Nie powinienes cofać tego pozwu (właściwie powódtwa), lecz przekazać dokumenty tej firmie Inkasso, ponieważ oni najprawdopodobniej będą musieli tak i tak złożyć pozew do sądu. Sąd zauważy, że w tej samej sprawie złożony jest ponownie pozew i wtedy może obciążyć Cię opłatą sądową. A więc najlepiej przekaż tę już toczącą się sprawę w sądzie pracy tej firmie Inkasso; niech oni prowadzą ją dalej.
 
I właśnie o to mi chodzi, czyli że mam zadzwonić do sądu pracy i powiedzieć im że cofam sprawę bo moją sprawą zajęło się Inkasso tak?
 
Firma Inkasso ma już moje dokumenty w tej sprawie a sąd jeszcze nie ma moich żadnych dokumentów, powiedz mi proszę co w tej sprawie mam zrobić. Jak tego dokonać żeby wycofać to jak najszybciej z sądu i niech inkasso dalej działa w mojej sprawie
 
Sąd dostał od nas jedno pismo w którym jest opisane wszystko o oskarżonym i ja razem z kolegami podpisaliśmy się na tej kartce i wysłaliśmy do Sądu pracy a w tym samym czasie kolega też to wysłał do Inkasso i to mi się nie podobało bo jeśli jedna instytucja się tym zajęła to po co mieszać w to też sąd pracy skoro inkasso wyraźnie powiedziało że oni będą działać w tej sprawie i jak będzie konieczność to i do sądu go oskarżą. I dlatego wolę zostać w inkasso ponieważ wysłali mi już druk w którym jest napisane ile prowizji ma oskarżyciel zapłacić firmie inkasso z mojego rachunku, i ile mi jest dłużny. Więc napisz mi proszę jak cofnąć dokładnie ten sąd pracy i zostawić działania firmie inkasso.
 
No więc tekst cofnięcia pozwu brzmi: "Ich nehme die Klage zurück."; napisałem już ten tekst wyżej. Cofnąć telefonicznie nie możesz; musisz napisać krótkie pismo i przesłać je pocztą lub faksem (w Niemczech przesłanie pisma procesowego faksem jest skuteczne). Oczywiście, pismo musisz zaadresować do tego konkretnego sądu pracy i KONIECZNIE wpisać sądową sygnaturę akt, czyli numer sprawy, pod którym prowadzona jest w sądzie. Znajdziesz ten numer (tę sygnaturę akt) w piśmie, które dostałeś z sądu. Pismo podpiszesz. Jeśli Twój kolega na tym samym piśmie, które wysłaliście do sądu, zgłosił też swoje roszczenia, to i on powinien zawiadomić sąd, że cofa pozew. Nadal uważam, że o tym, że przed sądem pracy wszczęte zostało już postępowanie, powinieneś zawiadomić tę firmę Inkasso; oni bądą wiedzieć, jak postąpić. Uważam, że to oni powinni Ci pomóc w podjąć decyzję, czy to powództwo cofnąć, czy nie. W każdym razie, jeśli chcesz cofnąć powództwo w sądzie pracy, napisz do tego sądu jedno zdanie: "Ich nehme die Klage zurück." Zdanie to oznacza: Oświadczam, że cofam powództwo.". Nic więcej nie musisz pisać, aby sktecznie cofnąć powództwo.
 
Dobrze dziękuję CI bardzo. Z mojej grupy ludzi którzy podpisali się pod tym pismem tylko ja zrezygnowałem ponieważ 513 euro sciągnie od niego Inkasso a w sądzie za bardzo nie mam po co być, więc wyślę im faksem że ja rezygnuję a reszta chłopaków niech walczą o swoje a oni mają jeszcze dodatkowe inne sprawy związane z tym pracodawcą więc im się to opłaca a mi wystarczy Inkasso. Dzięki Pozdrawiam
 
Powrót
Góra