Pozew o Alimenty na córkę, zawyżona kwota kosztu utrzymania miesięcznego.

  • Autor wątku Autor wątku DaSum
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

DaSum

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
6
Witam serdecznie

Na początku chcialbym nieco przedstawic sytuacje.
Otóż
Moja była dziewczyna (J.20), z którą mieszkałem w wielkiej Brytanii,przeniosła się do Polski, I zabrała ze sobą nasza dwuletnią córkę, powodem przeprowadzki byla chorobą jej mamy.

Dodam że od dawna bylo miedzy nami zle I łączyło nas tylko dziecko. ( dwa razy zapraszala kolegow na noc do mojego domu,gdy ja pracowałem w delegacjach, I umawiala się na randki za moimi plecami
Co widziałem na cctv, zanim zamieszkalismy razem dziewczyna była typem lekkoducha, trawka, piwa,papierosy. Pisząc w skrócie, to mój błąd zycia, I najgorsze doświadczenie jak do tej pory)

Kilka dni temu dostałem pozew o alimenty, gdzie utrzymanie mojej córki(H.2) wedlug mojej byłej kosztuje około 2500zl miesiecznie.
Córka
(H.2) mieszka wraz z (J.20) u swojego ojca, dziadka mojej córki(H.2) nigdzie nie pracując, I tłumacząc się tym, że nie ma z kim zostawić córki(H.2). (ma w obrębie miejsca zamieszkania,w granicach 3km.3siostry I brata z dziećmi w podobnym wieku )

Córka(H.2) według mojej byłej ma krzywe nogi, więc chodzi na rehabilitację ktora kosztuje 480zl/mies.
W Angli, Rechabilitacja ta była by pokryta przez NHS.
Ale niestety (J.20) nie stawiła się z córką na 3 wizyty,I nie odpowiedziała na wezwania. Co wyszło na jak dopiero gdy dostałem list z NHS ze moja córka(H.2) jest usunięte z listy dzieci oczekujących na wizytę u ortopedy.


Przez ostatnie lata moje zarobki były zawyżone ponieważ staralem sie o kredyt na dom.
Prowadze własna działalność, jestem samozatrudniony, mój dochód netto (po doprowadzeniu zaliczki pobranej na poczet podatku 20%) to około 30-32 tys funtów roczne.
Ale kredyt, rachunki I utrzymanie działalności, pochłaniaja około 1600 funtów miesięcznie.
Dochody te wypracowane są przez ogromny nakład czasu I pracy.
Pracowalem fizycznie, po 60-65godz tygodniowo.
Lub okolo 75godz jesli liczyc mam dojazd.
Nie mam zamiaru kontynuowania pracy w takim wymiarze godzin, I mając juz kredyt I dom, chciałbym pracować po około 40godz/tydzien.

*Czy sad wezmie pod uwagę że jestem w sytuacji ktora przedstawilem powyżej, I czy wymiar zasadzonych zobowiązań wobec mojej córki(H.2) bedzie liczony z okresowo ciezko wypracowanych zarobków, czy na podstawie normalnego etatu (40h/tydzień), proporcjonalnie do zeszłorocznego PIT-u

Dostałem wczoraj pismo, że do momentu rozprawy jestem zobowiązany do wysyłania 1300zl na utrzymanie córki(H.2) w Polsce.

Przez okres wrzesień-grudzień, ubiegłego roku,gdy byłem przekonany że córka wraz z byla partnerka wróci do mnie, wysylalem po około 2000-2400zl, co w znacznym stopniu nadszarpnelo moje oszczędności. W styczniu dowiedziałem sie ze (J.20) umawia sie na randki w Polsce z obcym facetem, oraz ze we wrzesniu ubiegłego roku zapisała moja córkę(H.2) na wstępną listę dzieci do przedszkola na ten rok(szok!)
Kiedy kłamstwa i jej niecne plany wyszły na jaw, Postanowilem wysyłać 1000zl, co robię do tej pory.


*Czy w dalszym ciągu moge wysyłać po 1000zl czy zgodnie z pismem ktore otrzymałem, mam wyrownac płatność za poprzednie miesiace, I zaczac płacić 1300zl do momentu rozstrzygnięcia sprawy?

* czy w jakikolwiek sposób mogę odzyskać fanty(zegarki,biżuteria,telefon,Laptop itp.) ktore byla partnerka(J.20) wywiozla z mojego domu do Polski,a za które ja placilem.(kto daje I odbiera... Ale w obecnej sytuacji nie mam zadnych skrupułów), oraz czy jest możliwość przekazania ich na poczet zobowiązań wobec córki(H.2)

W żaden sposób nie chce unikać odpowiedzialność jaka jest utrzymywanie i pomoc w wychowywaniu córki(H.2), ale ze względu na kredyt, nie jestem w stanie zmienić pracy oraz latać do Polski tak często jak bym chciał.Oraz poprostu nie stać mnie aby wysyłać po około 400-500£ miesiecznie na rzecz córki(H2). Jestem zmęczony wszystkimi nadgodzinami. Chciałbym pracować po około 40godz/ tydzień
I cieszyć się czasem wolnym, zalozyc jakas Nowa rodzinę.

Dodam jeszcze że przy normalnym wymiarze godzin pracy, (40/tydzień)
Moje zarobki to około 2000funtów A koszta w dalszym ciągu to 1600£



Czy mogę liczyć na waszą pomoc?
Jakieś porady, co robić?

Dziękuję góry, I licze na waszą pomoc.
 
Przede wszystkim, aby nie narobić sobie kłopotów, zapłać to, co zaległe, i płać tyle, ile masz zasądzone. Bo już możesz mieć komornika, tylko o tym nie wiesz. Zastanów się komu robisz na złość, bo na razie kosztem dziecka i jego potrzeb próbujesz udowodnić ex, że masz nad nią przewagę. Błąd.

Dostałeś wezwanie na sprawę? Napisz pismo w odpowiedzi na pozew, w którym ustosunkujesz się do wszystkiego, co napisała Twoja ex.

To, co było w Anglii, to było w Anglii, dziecko mieszka teraz w Polsce i uwierz, rehabilitacja jest na NFZ, ale... Dwa tygodnie temu usłyszałam, że na NFZ to za 11 mcy, ale prywatnie to już w przyszłym tygodniu. W tej samej placówce. I, niestety, sama gimnastyka korekcyjna kosztuje 150 zł za 12 zajęć, a młody ma chodzić 3 razy w tygodniu. Więc koszty 480 zł są realne, a jeszcze jeśli matka przedstawi wyliczenia na podstawie skierowań i cennika, to po prostu to udowodni. Nie zakładaj z góry, że wszystko jest zawyżone (choć w Polsce przy alimentach jest niestety straszna praktyka targowania się, ja na pierwszej rozprawie usłyszałam: ile pani z tego może "uszczknąć", kiedy ja z ołówkiem w ręku liczyłam każdy jogurt i banana.... Nie wiem, może powinnam zmniejszać dziecku racje żywnościowe, jak w wojsku podczas stanu wojennego, więc i Twoja ex mogla faktycznie zawyżyć kwotę, aby potem sąd mógł "zejść" z tej kwoty do czegoś, co rzeczywiście odpowiada kosztom utrzymania dziecka), zbadaj potrzeby dziecka, bez emocji. Jedzenie - jest coraz droższe, a jak chcesz kupować coś dobrej jakości, to masakra. Dziecko nie chodzi do przedszkola (zauważ, że to dodatkowy, comiesięczny koszt; dodatkowo, chcesz, żeby ex poszła do pracy, ale zapisanie dziecka do przedszkola wprawia Cię w szok???), ale Twoje zdanie, ze powinny się nim zająć siostry, brat, ciotka i sąsiadka jest błędne - zwyczajnie mogą nie chcieć i nikt nie może ich do tego zmusić. Dodatkowo, chcesz rozumiem, żeby za darmo ktoś zajął się Twoim dzieckiem, bez zważania na to, że ma swoje życie, plany, zajęcia, rodzinę? Zajęcie się dzieckiem to w pierwszej kolejności obowiązek matki i ojca, a zatem także Twój. Może niech zajmie się nim Twoje rodzeństwo, rodzice, koleżanka?

To, że wysyłałeś po 2500 zł w tej sytuacji działa na Twoją "niekorzyść", bo udowadniasz, ze możesz wysyłać więcej. Aha, i to, że chciałbyś pracować po 40h tygodniowo nikogo nie będzie interesować. Też bym tak chciała, niestety, życie rządzi się swoimi prawami i jako samotna matka muszę dorabiać, aby utrzymać dziecko. I ja także staram się udowodnić, ze ojciec, który wyprowadził się do innego miasta i w zasadzie dzieckiem się w ogóle nie zajmuje, bo półtora dnia raz na dwa tygodnie to jest niemal tyle co nic, powinien płacić większość kosztów utrzymania dziecka, bo zgodnie z KRiO, ja (i Twoja ex) spełniamy obowiązek alimentacyjny w postaci opieki. Wiesz, takie drobnostki jak zabawa, nauka, pranie, prasowanie, zakupy, gotowanie, lekarze, fryzjer, plac zabaw, wyciąganie wszy z włosów, bo dzieciak naniósł z piaskownicy, czytanie bajek, koczowanie przy chorym dziecku, sprzątanie pościeli, na którą zwymiotowało itd. itd. Twoja ex jest przy dziecku całą dobę, więc Twoje chcenia i niechcenia nie będą brane pod uwagę. Jesteś dorosły, masz dziecko, odpowiadasz za nie. To się liczy.

Aha, jeśli nie byliście małżeństwem, a związek się rozpadł, to czemu jesteś w szoku, ze ex umawia się na randki z facetami? To chyba normalne, że skoro Ty chcesz założyć rodzinę, ona też chce sobie ułożyć życie. Mówisz o wrześniu ur, więc od ich wyjazdu minęło ponad pół roku, a że ukłądało się między wami Tźle, to czemu Cię to oburza? to żaden argument przeciwko wyższym alimentom, ewentualnie przy rozwodzie byłby to argument na winę drugiej strony. Z całego postu bije nie chęć zorganizowania życia na nowo dla obu stron tak, aby najmniej ucierpiało dziecko, ale raczej chęć pokazania, ze nikt cęi nie będzie bezkarnie zostawiał na lodzie i jeszcze umawiał się z obcymi (sic!) facetami. Ochłoń, przemyśl, ochłoń drugi raz, a potem działaj.
 
Ostatnia edycja:
To pismo z tymi 1300 pln to skąd? zabezpieczenie z sądu?
 
Dziekuje za wyczerpującą odpowiedź,
Ale kilka kwesti zle zinterpretowalas,

*Wysylalem 2500zl aby pomagać mojej byłej oraz dziecku. Robiłem to ponieważ moja ex utrzymywała ze wróci do Angli, z chwilą kiedy dowiedziałem się że zapisała dziecko do przedszkola, wyszły na jaw jej plany, żyłem w świadomości ze ona tu wróci, I jakoś się dotrzemy.

Zostałem celowo wprowadzany w błąd przez kilka miesiecy tylko po to, aby pomagać jej finansowo. Jest To wedlug mnie świństwo, I nie łatwo jest z tego ochłonąć.

Moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
karolla0905 napisał:
To pismo z tymi 1300 pln to skąd? zabezpieczenie z sądu?

Tak, jest to zabezpieczenie z sądu.
 
No to powinienes tyle placic poki sprawa się nie zakończy.
 
W dodatku dziecko zostało sprytnie wywiezione z Angli za moja zgoda, ale bez zgody na stały pobyt w Polsce.
 
Nie wnikam i nie określę, jakie były intencje Twojej ex, bo nie mam o tym pojęcia, może chciała wrócić, może w końcu zadecydowała inaczej, może rozstanie uświadomiło jej, że to, że jak to określiłeś, źle się działo i nie ma sensu kontynuować takiego "związku tylko dla dziecka". Nieistotne. Tyle wysyłałeś, więc na tyle było Cię stać, więc musisz udowodnić, że stać cię na mniej.

Czy matka ustaliła miejsce zamieszkania dziecka przy sobie? Czy jesteś gotów, jeśli chcesz to zmienić, na złożenie wniosku o ustalenie miejsca pobytu przy Tobie? Wtedy to Tobie matka będzie płacić alimenty i będziesz miał ten problem z głowy.
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze nie ma Pan zaległości. Kwotę 1300 ma Pan płacić od dnia wydania zabezpieczenia. Wcześniejszych miesięcy nie musi Pan wyrównywać, to może sąd dopiero w wyroku nakazać.
Po drgie jeśli zgodził się Pan na wyjazd to nie ma znaczenia czy na miesiąc czy na lata. Poza tym minęło sporo czasu i tErazma będzie trudno coś z tym zrobić.
Po trzecie powinien Pan ograniczyć już godziny pracy i zabrać ze sobą rozprawę przetłumaczone u tłumacza dochody z ostatnich trzech miesięcy. Może też Pan zrobić zestawienie swoich wydatków plus rachunki też z tłumaczeniami. W WB według tych dochodów około 2 tys płaciłby Pan w przeliczeniu na złotówki około 1050zl.
Dobra rada to analiza kosztorysu przedstawionego przez matkę i jasne np w formie tabeli wupunktowanie co i dlaczego jest zawyżone.
Niestety jest duża szansa,że sąd zasadzi 2.5tys ponieważ w przeliczeniu na złotówki to te 2 tys to prawie 10tys zł. Pana wydatków sąd nie musi brać pod uwagę, co więcej może nawet nie brać pod uwagę przedstawionych dochodów a te kiedy pracował Pan po 70 godzin. Tutaj jednak bym nikomu, zwłaszcza sędziemu nie ułatwia sprawy. Jeśli weźmie Pana do złożenia dokumentów z tymi dochodami powiedzieć że ich Pan nie ma bo wszystko jest przez internet is adres może sobie sam o nie wystąpić. Z całą pewnością sąd pominięciem ten dowód i będzie się opierał na tym co Pan przyniesie na rozprawę. Jeśli natomiast matka ma jakieś dowody Pana wypłat i coś przyniesie to może nawet złożyć wniosek o 4 czy 5 tys (jeśli zdoła tyle wydatków udokumentować). Kwotę może zmieniać nawet podczas trwania procesu.
Ja doradzałbym złożyć na pierwszym posiedzeniu wniose o zawarcie ugody na kwotę 1.5tys
Może Pan wystąpić o zasiłek rodzinny w WB jeśli matka nic nie pobiera w Polsce. Według brytyjskich przepisów jeśli dziecko jest na Pana utrzymaniu -a jest- to dołoży Pan to do alimentów i spokojnie będzie stać Pana na te 1.5tys.
 
Dziękuję za rzeczową odpowiedź na moje pytania, chylę czoła przed pańskim doświadczeniem.

Wiele razy proponowałem ugodę, oraz oferowalem mojej ex, porozumienie stron.
Moje propozycje tyczyly sie przekazywania na rzecz dziecka 20% mojego dochodu miesięcznego netto. Po opłaceniu kredytu.
Ale nigdy nie było by to mniej niż 1000zl.

W zasadzie kwota ta wachalaby sie W granicach 1000-2000zl.

Bylo by to dla mnie bezpieczne rozwiazanie, gdyż teraz po brexicie rynek w mojej branży moze sie gwałtownie załamać.
Moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Alimenty procenowe raczej nie przejdą, musi Pan pamiętać, że np dzisiaj pracuje Pan 40 godzin a jutro może się Panu znudzić i powie Pan skracam tydzień do 30. Dziecko musi mieć zapewnione potrzeby co miesiąc - jedzenie, opłaty mirszkaniowe, leki, kosmetyki i ubrania. Dlatego % nie zdałyby egzaminu np gdy Pan zachoruje. No i jeszcze jedna ważna rzecz z matką dziecka powinien się Pan w sprawach dziecka - w tym pieniędzy - komunikować tylko pisemnie. Jeśli zgłaszał Pan chęć ugody i nie ma dowodów to jest to słowo przeciwko słowu.
 
Aha, w piśmie powinna być informacja od kiedy masz płacić 1300, bo przeoczyłam tę kwestię, ze dostałeś pismo wczoraj. Jeśli jest z datą wstecz (bo może być od złozenia pozwu do rozpatrzenia wniosku) to musisz nadpłacić, jeśli z bieżącym miesiącem, to od teraz.
 
Czy mógłbym liczyc na pańską pomoc w sprawie o Alimenty, która czeka mnie we wrześniu.
oraz chcialbym sie odwołać do powodów jakie moja ex partnerka zamieściła w wniosku o zabezpieczenie finansowe (nie wiem jak to nazwac) do czasu rozprawy.
50% z podanych powodów ktore tam zamieściła to istne brednie.

***mod***

Pozdrawiam, ***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Termin na zażalenie postanowienia o zabezpieczeniu już zapewne upłynął, było to 7 dni od otrzymania postanowienia.
Do wszystkich wniosków może się Pan ustosunkować w odpowiedzi na pozew. Musi go Pan dostarczyć do sądu najpóźniej w dniu pierwszej rozprawy. Jeśli już Pan ją wystosował, a zapomniał np. złożyć wnioski o np.przesłuchanie świadków lub zobowiązanie matki do dostarczenia jakiś dokumentów, to może Pan to robić podczas całego postępowania-zarówno na rozprawie jak i pisemnie w postaci pisma procesowego. Pamiętać przy korespondencji o oznaczeniu stron sporu i sygnatura akt.
 
Powrót
Góra