Pozew o ochronę własności – sąsiad zajmuje część mojej działki.

  • Autor wątku Autor wątku justynka315
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

justynka315

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2026
Odpowiedzi
1
Dzień dobry,


Chciałabym prosić o opinię w sprawie sporu sąsiedzkiego dotyczącego naruszenia prawa własności.


W połowie czerwca 2026 r. kupiłam od moich wujków nieruchomość (działkę z domem). Jest to nieruchomość, na której się wychowałam i która od wielu lat należy do mojej rodziny. Granica między naszą działką a działką sąsiada od około 50 lat była oddzielona ogrodzeniem wykonanym przez moich dziadków. Do dziś ogrodzenie istnieje, z wyjątkiem fragmentu, który został zdemontowany przez sąsiada. Są osoby, które uczestniczyły w budowie tego ogrodzenia i mogą to potwierdzić jako świadkowie. Moi dziadkowie przez cały okres posiadania nieruchomości opłacali od niej podatki i byli jej właścicielami.


Przez około dwa lata przed zakupem nieruchomość była niezamieszkała. W tym czasie sąsiedzi rozebrali część mojego ogrodzenia, zamontowali w jego miejscu furtkę, ułożyli betonowe płyty prowadzące na moją działkę oraz postawili tam tunel foliowy, w którym uprawiają warzywa. Na mojej działce składowane są również gałęzie i inne należące do nich rzeczy.


Po zakupie próbowałam spokojnie porozmawiać z sąsiadami. Poprosiłam, aby po zakończeniu sezonu i zebraniu warzyw usunęli tunel, ponieważ planuję odbudowę ogrodzenia. W odpowiedzi usłyszałam, że mam się „wynosić z ich ziemi”, ponieważ – według nich – teren ten należy do nich. Powiedzieli również, że „wpakowałam się w błoto”.


Przedstawiłam im dokumenty potwierdzające moje prawo własności, tj. akt notarialny, księgę wieczystą, wypis z rejestru gruntów oraz dokumentację geodezyjną, w tym wykaz synchronizacyjny sporządzony przed sprzedażą nieruchomości i mapę działki (wcześniej nieruchomość była oznaczona jako parcele). Sąsiedzi stwierdzili jednak, że wszystkie te dokumenty są błędne, ponieważ około 50 lat temu ktoś powiedział im, że ten teren należy do nich. Przyznali, że przez wiele lat nie podejmowali żadnych działań w celu wyjaśnienia tej kwestii bo nie mieli na to czasu i zamierzają zrobić to dopiero teraz. Nie przedstawili przy tym żadnych dokumentów potwierdzających swoje stanowisko. Z tego co się orientuję to oficjalne rozgraniczenie i wyznaczenie granicy przez geodetę nigdy nie miało miejsca. Byłam również w urzędzie gminy i tam Pani geodetka sprawdziła wszystko i powiedziała, że u niej wszystko wygląda tak jak powinno i żeby nie składać wniosku o rozgraniczenie bo to nie ja mam problem tylko oni. W starostwie również powiedzieli, że wszystko jest tak jak powinno.


Zamontowałam monitoring, który rejestruje codzienne wejścia sąsiadów na moją działkę. Nagrania pokazują, jak podlewają warzywa, wykonują prace przy tunelu oraz korzystają z mojej nieruchomości.


Listem poleconym za potwierdzeniem odbioru wysłałam do sąsiada przedsądowe wezwanie do usunięcia tunelu, usunięcia wszystkich jego rzeczy z mojej działki, zaprzestania wchodzenia na moją nieruchomość oraz przywrócenia stanu zgodnego z prawem. Wyznaczyłam na wykonanie tych czynności termin 14 dni. Wezwanie zostało odebrane (dostałam potwierdzenie odbioru), jednak mimo to nic się nie zmieniło a wręcz przeciwnie. Sąsiad oraz członkowie jego rodziny nadal wchodzą na moją działkę jeszcze częściej z narzędziami ogrodniczymi, podlewają i zbierają warzywa oraz wypuszczają tam kury.


Mam kilka pytań:


  1. Czy w takiej sytuacji pozew o ochronę własności na podstawie art. 222 k.c. będzie właściwym rozwiązaniem?
  2. Czy razem z pozwem warto złożyć wniosek o zabezpieczenie polegający na zakazaniu sąsiadowi oraz osobom działającym w jego imieniu wchodzenia na moją działkę do czasu zakończenia sprawy?
  3. Czy fakt, że stare ogrodzenie stało w tym miejscu około 50 lat i nigdy nie było kwestionowane, może mieć znaczenie dowodowe?
  4. Czy świadkowie, którzy budowali to ogrodzenie i pamiętają jego przebieg, mogą mieć istotne znaczenie dla sprawy?
  5. Czy w obecnej sytuacji mogę odbudować prowizoryczne ogrodzenie w miejscu starego ogrodzenia, czy lepiej poczekać na rozstrzygnięcie sądu?

Będę wdzięczna za wszelkie opinie i wskazówki.
 
Powrót
Góra