Pozew o zapłatę debetu, którego nie zaciągnąłem

  • Autor wątku Autor wątku WiniaR1422
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

WiniaR1422

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
4
Witam, sytuacja przedstawia się następująco, dzisiaj został mi doręczony pozew oraz nakaz zapłaty debetu, którego de facto nie zaciągnąłem, a przynajmniej o nim nie wiedziałem. Otóż w 2010 roku moja matka założyła sobie konto w banku pocztowym, a ja zostałem prawdopodobnie jego współwłaścicielem, pamiętam jedynie, że byłem upoważniony do odbierania matczynej renty na poczcie.
Jak wynika z treści pozwu, 20.04.2010 został zaciągnięty debet w wysokości 513 zł, do czego matka mi się przyznała.
Mam jednak pewne wątpliwości co do tegoż pozwu ponieważ:
-Czy jeśli byłem/jestem współwłaścicielem jakiegokolwiek konta bankowego, to czy 2-gi współwłaściciel może zaciągnąć jakiekolwiek zobowiązanie bez mojej wiedzy?
-Czy w przypadku pojawiającej się zaległości w spłacie tegoż debetu nie powinienem zostać w jakikolwiek sposób o niej powiadomiony?
-Czy sprawa ta nie uległa przedawnieniu? Gdzieś czytałem, że debety przedawniają się po 2 latach, ponadto przez około 3.5 roku nie zostałem powiadomiony o jakimkolwiek postępowaniu toczącym się w sprawie niespłaconego zobowiązania, o którym w sumie nawet nie wiedziałem.
-I ostatnie, czy jest jakakolwiek szansa, że w tym przypadku, gdy o zadłużeniu nie wiedziałem, na żadnej umowie o debet na pewno nie widnieje mój podpis, jest jakakolwiek szansa, że wyjdę z tego bez płacenia?
Poniżej przedstawiam fotki pozwu oraz nakazu.
1.

2.

3.

4.


P.S.
Co oznacza zdanie: "Nakaz zapłaty został wydany na podstawie twierdzeń powoda, niezweryfikowanych na podstawie dowodów przez sąd."?
Czy w obecnych czasach mogę w takim e-sądzie pozwać kogokolwiek o cokolwiek i jeżeli w ciągu 2 tygodni nie odpowie, kasa jest moja? CHORE!

Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na jakąkolwiek odpowiedź.
 
wnieś sprzeciw, napisz że roszczenie jest bezzasadne i przedawnione. tyle na razie wystarczy, a będziesz miał czas na głębszą analizę. pozew pisany na kolanie - dwa razy chcą odsetek od kwoty 513,02 zł (patrz fot. 1)? jest całkiem możliwe że w sądzie bank nie będzie potrafił wykazać żądanych kwot, ponadto jak udostępnisz wiecej kluczowych danych to będzie mozna się wypowiedzieć w kwestii przedawnienia
 
ponadto jak udostępnisz wiecej kluczowych danych to będzie mozna się wypowiedzieć w kwestii przedawnienia
A po co? Na 1 stronie masz podany termin wymagalności. Z pozwu wynika ze to zobowiązanie solidarne.
ja zostałem prawdopodobnie jego współwłaścicielem, pamiętam jedynie, że byłem upoważniony do odbierania matczynej renty
Prawdopodobnie? To nie wiesz co podpisywałeś? Zerknij w umowę.
 
amadia66 napisał:
A po co? Na 1 stronie masz podany termin wymagalności. Z pozwu wynika ze to zobowiązanie solidarne.
wiesz, napisać można sobie wszystko. niejednokrotnie w pozwach podawane są inne daty wymagalności (żeby uniknąć przedawnienia, a nuż pozwany się nie zorientuje tudzież przestraszy), bądź te terminy nie są podawane wcale (w tym specjalizowały się firmy windykacyjne)
 
Powrót
Góra