Pozew przeciw uczelni

  • Autor wątku Autor wątku Igor1992
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Igor1992

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
1
Witam!
Z góry przepraszam, jeżeli piszę ten post w złym dziale (proszę o ewentualne przeniesienie :))

Chciałbym dobrze określić moje aktualne położenie, więc zacznę od początku, otóż w listopadzie dostałem list polecony w związku z usunięciem z listy studentów. Nie pamiętam, czy w owym liście był powód (i nie wiem czy to ma znaczenie, czy tam był), jednak zostałem skreślony z uwagi na nieoddanie indeksu na czas. Miałem niezaliczony egzamin, którego datę wyznaczono mi na początek stycznia. Poszedłem więc do Pani Dziekan, by poprosić, czy mogę się rozliczyć z nieszczęsnym semestrem po otrzymaniu wpisu za w/w egzamin. Pani Dziekan mojego wydziału powiedziała, żebym na spokojnie zaliczył co mam zaliczyć, po czym napisał pismo z prośbą o przywrócenie na listę studentów oraz podanie o warunek (gdyż poza tym egzaminem miałem jeszcze inne zaległe rzeczy). Tak też uczyniłem i w dniu 25.02 br. dostałem pisemną decyzję o przywróceniu na listę studentów na semestr 5. (wraz z podpisem i pieczątką ówczesnej Pani Dziekan). Moja koleżanka jest w identycznej sytuacji i załatwialiśmy tą sprawę razem tj. rozmawialiśmy z Panią Dziekan kilkukrotnie w sześcioro oczu. Moja koleżanka zaniosła w/w dokument do dziekanatu, lecz panie w dziekanacie powiedziały jej, że do ministerstwa oświaty zostało już zgłoszone, że zostaliśmy usunięci z listy studentów i ten dokument nic nie zmienia (ów dokument został jej zabrany).
Moje pytania brzmią: co mogę z tym zrobić? Mogę ich zastraszyć sądem? Mam podstawy do wygranej? Co mogę wywalczyć w sądzie?
Jestem absolutnie ,,zielony" w sprawach prawnych. Proszę o pomoc i z góry zań dziękuję :)
 
Powrót
Góra