pozew rozwodowy- czy polemizować

  • Autor wątku Autor wątku Forum_law_12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Forum_law_12

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2006
Odpowiedzi
2
Witam,
dostałem dziś pozew rozwodowy bez orzekania. Oboje zgadzamy się co do meritum sprawy. Treść pozwu zasadniczo jest zgodna z prawdą jednak żona (wg mnie celowo) manipuluje pewnymi faktami, a szczególnie datami. Odwołując się do orientacyjnych dat ustania więzi ekonomicznej, uczuciowej i fizycznej lokuje to wcześniej niż to było. Podobno też 3 lata temu mówiłem jej już, że jej nie kocham co mogło być prawdą w sensie, że to powiedziałem, ale w ramach jakiegoś nieporozumienia, nie zaś braku uczuć. Drobiazgów, z którymi się nie zgadzam jest jeszcze kilka.

Moje proste 2 pytania:
1) czy w odpowiedzi na pozew dla świętego spokoju lepiej jest uznać, że tak było i nie polemizować? Czy napisać sprostowania faktów i stwierdzić, że podzielam pogląd co do samego faktu rozwodu? dodam tutaj, że zależy nam na czasie bo nie ma sensu tego przedłużać. chcemy zamknąć sprawę na pierwszej rozprawie. jednocześnie lubię uczciwość!
2) czy prosić prawnika o napisanie odpowiedzi czy powalczyć z tym samemu? Co prawnik może wnieść do tej odpowiedzi?

To może być istotne- kilka miesięcy temu przeprowadziliśmy notarialnie podział majątku.
Dzięki wielkie za sugestie.
 
oczywiście może Pan napisać odpowiedź na pozew i zawrzeć w nim swój punkt widzenia, jednak dla sadu i tak najważniejsze będzie meritum sprawy. jesli fakty, które Pan umiesci nie zmieniają zasadniczo samego powodu rozstania to nie beddzie to miało wpływu na bieg sprawy. prosze pomysleć czy żona po prostu nie przedstawiła sprawy zgodnie z własnym jej postrzeganiem, który przecież może różnić sie od pańskiego.
Jeśli oboje jesteście zgodni co do checi zakończenia zwiążku i nie ma elementów, które mogłyby wpłynąć na sparawe (podział majątku, opieka nad dziećmi, wina) to mysle, że jest szansa na "załatwienie" sprawy na jednej rozprawie. ale to oczywiście tylko i wyłącznie zalezy od sądu.
co do prawnika, musi Pan sam podjąc decyzję- sprawa nie wydaje sie skomplikowana, ale może z adwokatem poczuje sie pan pewniej.
powodzenia
 
Forum_law_12 napisał:
[cytat:1m6lflu9]
żona (wg mnie celowo) manipuluje pewnymi faktami, a szczególnie datami
[/cytat:1m6lflu9]
Być może zamiary żony nie są tak szczere jak Ci się wydaje; może ma jakiegoś asa w rękawie, którego wyciągnie na rozprawie.
Sprostuj daty w odpowiedzi na pozew (podtrzymując jednocześnie chęć rozwodu). Adwokat w zasadzie nie jest Ci potrzebny, a jakbyś po pierwszej rozprawie "zaczął tracić grunt pod nogami", odpowiedż na pytanie: czy wynająć adwokata, nasunie Ci się sama :wink:


[cytat:1m6lflu9]
dostałem dziś pozew rozwodowy bez orzekania
[/cytat:1m6lflu9]
żądanie pozwu można zmienić
 
Powrót
Góra