Pozew sądowy PRESCO

  • Autor wątku Autor wątku Grzesiek71
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Robi no ok. ale jeśli chciałem powiedzieć, że powód w uzasadnieniu odpowiedzi powołał się na umowę między mną a C+ zawartą w 2004 roku i powołuje się na notę wystawioną w 2012r co mogę podważyć i z art.118 i art.120 par. 1 i nie dostaję możliwości żeby to powiedzieć to co...mam wydrzec ryja na sędziego , że teraz ja mam tu cos do powiedzenia? To jest jakaś paranoja. Uważam, że sędzia powinien mnie w spokoju wysłuchac a nie po dwóch słowach przerywać moją wypowiedź, skąd wie co chce powiedziec w następnym zdaniu?
 
Robi zauważ, że na pierwszej rozprawie wniosłem o przedstawienie przez powoda potwierdzonej kopii umowy zawartej miedzy mną a pierwotnym wierzycielem. Powód nie wykonał tego o co wnosiłem i jakos sędzia nie zwrócił na to uwagi.
 
Po co potwierdzałeś istnienie umowy, której powód istnienia nie był w stanie udowodnić?
 
jakby ulozyl sensowne pismo to mozesz sie z bagna wygrzebac, w ktore wlazles na wlasne zyczenie.
rafmik - potwierdzenie akurat nie ma znaczenia. nie ma umowy, nie mamy podstawy wystawienia noty, nie mamy wypowiedzenia, nie zaistniala sytuacja dopuszczajaca wystawienie noty zarowno w 2012 czy 2013 roku, jak i w ogole. wreszcie tez nie mamy podstawy kwoty - czy taka a nie mniejsza badz wieksza.
zarzut przedawnienia to juz z ostroznosci procesowej, na podst art 120 kc nota - jezeli moglaby byc w ogole wystawiona - to juz w 2005 roku gdyz potem umowy juz nie bylo. zatem w 2008 roku sie przedawnilo.

a ten brnie w twierdzenia ze dekoder oddal. to niech potwierdzi... nawet jak potwierdzi to powiedza ze to nie ten oddal, albo ze to jednak nie o dekoder chodzi a o antene, konwerter, srubki czy nie wiadomo co jeszcze...
 
Ostatnia edycja:
jerry czytałeś ten wątek od początku? Napisałem jak byk że na podstawie tej umowy dostałem nakaz sądowy dotyczący zapłaty faktur na rzecz wierzyciela. Sprawę windykowało presco. Nakaz się uprawomocnił i zapłaciłem należności. Po pół roku to samo presco wystapiło z windykacją noty więc mam robić z siebie idiotę i mówić w sądzie że umowy na dekoder nie było ale na faktury już była? Po co jest artykuł i 118 i 120 skoro w moim przypadku jest nieskuteczny? Chyba sędzia analizuje materiał i widać jak byk w pismie od powoda że nota dotyczy umowy z 2004r a została wystawiona w 2012r to to chyba tylko Stevie Wonder by sie nie dopatrzył przedawnienia roszczenia.
 
Grzesiek71 napisał:
nota dotyczy umowy z 2004r a została wystawiona w 2012r to to chyba tylko Stevie Wonder by sie nie dopatrzył przedawnienia roszczenia.
Czemu tak sądzisz? Co ma wspólnego data zawarcia umowy z datą wymagalności zapłaty? Ja mam umowę z C+ z 2000 r. Myślisz, że mogę im z tego powodu przestać płacić rachunki? I nie oddać dekodera?
Jeśli naprawdę w Twojej sprawie istnieją przesłanki, by stwierdzić że roszczenie jest przedawnione, to sąd na pewno to zauważy. Przedawnienie, to Twoja jedyna szansa.
Opieprzaniem jerrego się nie przejmuj, powód i tak by udowodnił istnienie stosunku prawnego.
 
Robilee napisał:
A to dlaczego? Strony zgodnie twierdzą, że umowa została zawarta, więc ten fakt uznaje się za udowodniony.
robilee, czy była umowa czy nie, nie ma to znaczenia gdyż powód nie udowodnił na jakiej podstawie, zasadach i wysokości mógł wystawić notę. samo istnienie umowy świadczy o tym, że ona była. tylko gdzie regulacje co do tej noty?
grzesiek czepia się przedawnienia noty z 2012 czy 2013 roku. formalnie w takiej postaci przedawniona nie jest, więc trzeba wykazać że jednak jest - czyli że winna była zostać wystawiona w 2005 roku, a nie teraz.
bo w taki sposób pisaniem not w 2012 roku to każdą fakturę np. z 2001 roku można wyjąć spod przedawnienia - wystarczyłoby ją przepisać z nową datą... jak mówiłem, art 120 kc się kłania. tylko nie mówienie o nim jak nakręcony, a pokazanie faktów. sędziego nie interesuje przepis bo go zna. sędziego interesują wykazane fakty i wnioski z tym związane.
poza przedawnieniem to na pierwszym miejscu roszczenie bezzasadne - jak napisałem, nie ma w aktach zasady, podstaw i kwot naliczenia takiej noty, bo nie ma wykazanego uregulowania umową w tym zakresie, nie ma wypowiedzenia - więc nota wystawiona z kosmosu, łącznie z kwotą. pisać noty bez udowodnienia iż jest zasadna to mógłby każdy każdemu i do sadu po pieniądze chodzić. a w tym przypadku to nota - widzimisię. ale to grzesiek ma pokazać że tak jest, a powód jeśli chce wygrać - ma pokazać że ma rację. a tu grześ nam się zamotał i w bagno brnie.
Robilee napisał:
Czemu tak sądzisz? Co ma wspólnego data zawarcia umowy z datą wymagalności zapłaty? Ja mam umowę z C+ z 2000 r.
dokładnie
Robilee napisał:
Jeśli naprawdę w Twojej sprawie istnieją przesłanki, by stwierdzić że roszczenie jest przedawnione, to sąd na pewno to zauważy.
nic nie zauważy. nota z 2012 roku nie jest formalnie przedawniona, a sąd nie będzie zgadywał jak to umiejscowić w kontekście art 120 kc - czy w 2009 czy może w 1989. to grzesiek ma wskazać fakty świadczące na jego korzyść. ale na pewno nie to, że w 2008 oddał dekoder tylko nie ma na to papieru...
Robilee napisał:
Przedawnienie, to Twoja jedyna szansa.
Opieprzaniem jerrego się nie przejmuj, powód i tak by udowodnił istnienie stosunku prawnego.
przedaewnienie to jedna z dwóch szans. roszczenie bezzasadne, tylko trzeba to wskazać - jak sie zachowujesz biernie, to znaczy że zgadzasz się z tym co chce i twierdzi powód.
udowodnienie stosunku prawnego to udowodnienie istnienia stosunku prawnego. aby udowodnić to roszczenie, trzeba udowodnić zasadność wystawienia noty.

robilee - masz umowę z c+ z 2000 roku. czy to, że masz umowę upowaznia ich do wystawienia ci pojutrze noty na 1000zł bo tak sobie akurat wymyslili?
 
Ostatnia edycja:
Czyli to co napisałem albo chciałem napisać-kwit wypowiedzenia umowy z datą rozwiàzania bylby argumentem na udowodnienie bezpodstawnosci wystawienia noty w 2012. Pogrzebie w papierach moze coś znajdę. Ale teraz pytanie czy jesli coś takiego znajdę to powinienem złożyć to w terminie dwoch tygodni ktory orzekł sąd?
 
wez zloz to co ci tu napisalem. roszczenie jest przede wszystkim bezzasadne. przedawnione tez ale musisz to wskazac. sedzia chcial ci powodztwo oddalic bys wygral a on mial sprawe zamknieta. a ty zaczales plesc glupoty. nic dziwnego ze sie zdenerwowal bo musi znow cie ogladac i sie sprawa zajmowac. myslisz ze co, mial ci jeszcze podpowiadac jak w szkole przed tablica?
 
a jakie to głupoty zacząłem pleść możesz mi konkretnie napisać?
 
jerry23 napisał:
robilee, czy była umowa czy nie, nie ma to znaczenia gdyż powód nie udowodnił na jakiej podstawie, zasadach i wysokości mógł wystawić notę.
Masz całkowitą rację. Dlatego uważam, że samo potwierdzenie przez kol. Grzesia, że była umowa, nie powinno mu zaszkodzić.
 
Grzesiek71 napisał:
a jakie to głupoty zacząłem pleść możesz mi konkretnie napisać?
stary, ręce opadają... czytałeś w ogóle posty napisane w w tym temacie? jeżeli po przeczytaniu nadal nie rozumiesz, to ja zaczynam być na TAK dla presco, by cię skroiło dla przykładu, to może czegoś się nauczysz...

posłuchaj uważnie bo mówię to ostatni raz: sędzia chciał tę sprawę zakończyć oddaleniem powództwa i mieć to z głowy. ja widzę do teraz jego błagalny wzrok, który telepatycznie chciał ci przekazać: "człowieku, powiedz że presco wystawiło notę bez podstawy prawnej, ponieważ nie ma umowy ani zapisów precyzujących jej wystawienie". tyle i aż tyle. sprawa zamknięta, idziesz do domu a presco nawet o apelacji by nie pomyślało. sędzia czekał, czekał - no ale co, miał ci to na głos powiedzieć? czy szepnąć jak kolega w szkole przy tablicy, czy może ściągę ci podrzucić?
a ty tymczasem zacząłeś go drażnić bredząc o przedawnieniu noty z 2012 czy 2013 roku, bo art 120 kc... jak ma sędzia uznać przedawnienie kwitu z 2012 roku? bo co, bo dekoder oddałeś w 2008 roku tylko papiera na to nie masz? sędzia zna art 120 kc, tylko strona ma wykazać fakty z niego płynące w sprawie, a nie treść artykułu. rozumiesz to czy nadal nie? fakt miałeś pokazać taki, że nota nie mogła być wystawiona w 2012 roku, tylko zgodnie z art 120 kc - w 2005 roku i stąd też jest to roszczenie przedawnione. prościej jednak i dla ciebie lepiej było wskazać że brak jest podstawy wystawienia tej noty. i po zabawie byłoby. a ty wyskakujesz z dekoderem z 2008 roku... litości...
ja się sędziemu nie dziwie, że już nie chciał słuchać tych głupot, tylko dał ci szansę by ci ktoś doradził i porządne, krótkie i rzeczowe pisemko napisał. gdyby definitywnie nie chciał cię wiecej oglądać, to uznałby powództwo i w apelacji miałbyś niewielkie szanse, bo co mógłbyś zrobić, chyba tylko wskazać spóźnione zarzuty...
 
a to co mam powiedzieć sędziemu że nota powinna byc zgodnie z art 120 wystawiona w 2005 na podstawie rozwiązania umowy miedzy stronami tylko nie mogę tego udowodnić bo nie mam na to żadnego papieru wskazującego datę rozwiązania umowy? Na gębę sąd to łyknie?
 
Grzesiek71 napisał:
Na gębę sąd to łyknie?
tak. jak wskażesz to, co poniżej

jerry23 napisał:
ja widzę do teraz jego błagalny wzrok, który telepatycznie chciał ci przekazać: "człowieku, powiedz że presco wystawiło notę bez podstawy prawnej, ponieważ nie ma umowy ani zapisów precyzujących jej wystawienie".
jerry23 napisał:
czy była umowa czy nie, nie ma to znaczenia gdyż powód nie udowodnił na jakiej podstawie, zasadach i wysokości mógł wystawić notę. samo istnienie umowy świadczy o tym, że ona była. tylko gdzie regulacje co do tej noty?

a co do przedawnienia to wskazujesz że umowa uległa rozwiązaniu w 2005 roku i nie była kontynuowana, wiec wtedy należało wystawić notę, zgodnie z art 120 kc. i wg zapisów umowy, teraz ciężar dowodu leży po stronie powoda by wykazać, iż tak nie jest, bo umowa była kontynuowana tj. opłacany abonament itd.
zresztą o tym nie ma nawet co dyskutować, gdyż nadrzędne są dwa wcześniejsze cytaty, które definitywnie zamykają sprawę. bowiem ciężar dowodu iż nota została wystawiona zgodnie z uregulowaniami leży po stronie powoda - a takich dowodów w sprawie powód nie przestawił.
 
Ostatnia edycja:
Jestem po trzeciej rozprawie, która odbyła się w dniu dzisiejszym. Sąd odrzucił w całości pozew powoda :D. Pozostaje jeszcze ewentualna apelacja, która mam nadzieję nie ujrzy światła dziennego. Z tego miejsca chcę serdecznie podziękować za bezinteresowne zaangażowanie tych wszystkich których wpisy w tym wątku pomogły mi w sprawie w szczególności Robielee i Jerry 23. Jeszcze raz dziękuję. Przy takim wsparciu warto walczyć.
Pozdrawiam Was serdecznie.
 
Grzesiek71 napisał:
Sąd odrzucił w całości pozew powoda :D.
Chyba nie wiesz co piszesz... :) Sąd nie odrzucił pozwu, lecz oddalił powództwo. Nawet sobie sprawy nie zdajesz jaka to kolosalna różnica. W uproszczeniu - to jak wyrzucenie nietkniętej panny młodej za drzwi a skonsumowanie małżeństwa :)

Koledzy ręce załamywali już nad tobą, ale chyba w końcu posłuchałeś ich rad - prostych i zarazem skutecznych.
 
po co ta ironia...nie mam wykształcenia prawniczego ani nawet części wiedzy w tym zakresie, przyszedłem tu po pomoc a nie po to żeby forumowicze gimnastykowali rece. Jak w życiu - ja nie mam pojęcia o prawie, Ty pewnie o logistyce i systemach ERP więc powinniśmy się uzupełniać wzajemnie. To co dla mnie oczywiste będzie dla Ciebie nie do pojęcia i na odwrót, więc dajmy już spokój z pokazywaniem czyja mojsza jest najmojsza...
 
Grzesiek71 napisał:
po co ta ironia...
Nie ma tu żadnej ironii. Po prostu wskazanie twojego błędu w tym co napisałeś. Najważniejsze jednak jest zwycięstwo w sądzie :)
 
Powrót
Góra