Pozew sądowy - rozprawa 400km dalej.

  • Autor wątku Autor wątku unnamed321
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

unnamed321

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2019
Odpowiedzi
2
Witam,

Dwa tygodnie temu otrzymałem pozew sądowy z Wydziału Cywilnego. Wezwanie dotyczy długu w wysokości niespełna 4 tys.
Wszystko oczywiście z mojej własnej głupoty, no ale domyślam się, że tego typu sprawy zazwyczaj mają ten sam schemat - ktoś pożyczy, potem nie ma jak oddać, mija rok, dwa(...) nie ma się co wdawać w szczegóły :)

Dopiero co znalazłem nową pracę i będę miał jakiekolwiek możliwości finansowe by zająć się tym problemem, więc chciałbym to uporządkować.

Jak już wspomniałem, dwa tygodnie temu (15.11) przyszedł pozew wraz z aktami sprawy, umową wierzyciela i kto wie co tam jeszcze jest bo papieru cała kupka. Sęk w tym, że do tego sądu mam 400km, ponieważ gdy brałem tę pożyczkę to mieszkałem własnie w tamtym mieście, także o pojawieniu się nie ma mowy, a jakiejkolwiek daty rozprawy też nie widzę. Jedyne co wyczytałem to okres 2-tygodni na odpowiedź w przypadku sprzeciwu ze strony pozwanego. Sprzeciwu nie mam ale zgaduję, że na poinformowanie o tym sądu miałem 14 dni i teraz sprawa odbędzie się bez mojego udziału z wyrokiem zaocznym(?)

Chciałbym się dowiedzieć jakie mam pole manewru przy tym wylanym piwie. Pozostało mi czekać na komornika i z nim się dogadywać czy skontaktować się bezpośrednio z wierzycielem? Choć, jeśli dobrze rozumiem, na tym etapie powód nie chce mieć już ze mną do czynienia i sąd jest tutaj pośrednikiem.

Tak na marginesie - z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć dlaczego w tym przypadku próba zdobycia ode mnie należności wyglądała następująco - Upomnienia wierzyciela -> Windykacja -> Sąd -> i teraz jak mniemam będzie komornik.
Natomiast jeszcze pół roku temu dostałem list informujący o egzekucji komorniczej, bo jak się okazało, gdy jeszcze mieszkałem w tamtym miescie to nie spłaciłem jakiegoś rachunku do końca i przez 3 lata ten dług 150zł się kisił. Wtedy nie było tej całej otoczki z pozwami, po prostu pewnego dnia ujrzałem na swoim koncie zajęcie komornicze, a dzień później otrzymałem od niego list.

Z góry dziękuje za informacje. Miłej niedzieli :)
 
Otrzymałeś pozew plus załączniki a być może nawet nakaz zapłaty, mogłeś wnieś sprzeciw wobec tego nakazu lub odpowiedz na pozew wraz z odpowiednimi zarzutami w tym zarzut niewłaściwego sądu co spowodowało by przeniesienie do sądu w twojej okolicy a tak ponieważ nic nie uczyniles w swoim interesie prawnym to sprawa odbędzie się 400 km od twojego miejsca zamieszkania i zapewne wydany zostanie wyrok zaoczny na twoją mie korzyść - nic tylko pogratulować. Teraz z 4000 zl dojdą koszty sądowe, koszty komorniczej, koszty zastępstwa procesowego w egzekucji komorniczej czyli zrobi się 8000 zł warto też nie zapomnieć o zasadzonych odsetkach od kwoty głównej - nic dodać nic ująć.
 
@robinson21 Rozumiem, czyli już nie mam żadnego pola manewru w kwestii złagodzenia kwoty ostatecznej. Paradoksalnie to nie gra dla mnie roli pod warunkiem, że nie zażądają ode mnie spłaty połowy lub całości na raz. Bo na jakieś 1-1.5tys. miesięcznie byłbym w stanie wyrobić. Także, jedyna opcja jaką widzę to znalezienie kompromisu z komornikiem i mam nadzieję, że tu nie powinno być większego problemu bo wierzyciel wolałby raczej spłatę całości na przestrzeni 4-5 miesięcy zamiast wymogu całkowitego pokrycia w jednym przelewie i dalszą walkę, bo przecież 8000 zł nie jestem w stanie od razu pokryć.

PS. otrzymałem pozew wraz z materiałem dowodowym przedstawionym przez powoda, czyli aneks umowy, jakieś regulaminy, dowód przelewu na moje konto itp.
Strona powodowa wnosi o:
1) Wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym - co rozumiem jest małym plusem bo ogranicza komornika jedynie do pobierania gotówki, wyłączając rzeczy materialne.
2) rozpoznanie sprawy w nieobecnosci Powoda

I to tyle. Jeśli dobrze rozumiem, nakazem zapłaty zajmuje się komornik i głownie tego dotyczy ta sprawa - by uruchomić działania komornicze.

Co do wspomnianych odsetek to kwota niecałych 4 tys. jaką przedstawiłem (dokładnie 3,982 zł) jest już z wliczonymi odsetkami (~800zł) + do tego jeszcze 717zł kosztów procesowych.
 
Jeżeli sąd wyda nakaz zapłaty a raczej najprawdopodobnie wyda wyrok to po uprawomocnieniu się wyroku powód wniesie o nadanie klauzuli wykonalności i z takim tytułem wykonawczym pójdzie do komornika i komornik zajmie się sciagnieciem wierzytelności.
 
Powrót
Góra