Pozew z niemiec

  • Autor wątku Autor wątku inkill
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

inkill

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
3
Witam.

Chciałbym streścić cała sytuację uwzględniając wszystko, żeby było wiadomo co i jak.

"Pani A" jest polką, która od ponad 25 lat mieszka w Niemczech. Miała siostrę "Panią B". "Pani A" przesyłała pieniądze z Niemiec do Polski do "pani B" ponad 20 lat temu.

Za te pieniądze "Pani B" kupiła 20 lat temu dom z placem na terenie Polski, na co jest akt notarialny. Akt ten mówi, że nabywcą nieruchomości jest "Pani B" (opłacone wszystko gotówką).

I tu zaczynają się schody.
"Pani B" miała męża "Pana B". Pani B w skutek nieuleczalnej choroby zmarła w 2001r. Sprawa spadkowa podzieliła majątek na 3 osoby:
-pana B
-pierwszego syna
-drugiego syna

teraz w 2013r "Pani A" która przesyłała pieniądze Pani B ponad 20 lat temu, chce pozwać przez niemiecki sąd Pana B i jego synów do spłaty pieniędzy.


I tu pojawiają się moje pytania:
Gdy żyła "pani B" przesyłane pieniądze były przesyłane z dobrej woli i traktowane jako darowizna, obecnie Pani A twierdzi że to była pożyczka.

-Czy "Pani A" z Niemiec, może wytoczyć sprawę przez sąd w Niemczech polakom ?
- Czy pozwani w ten sposób polacy muszą stawić się na rozprawie w Niemczech i wynająć tam adwokata?
-Czy "pani A" może żądać spłaty tych pieniędzy od Pana B z synami i czy ma w ogóle jakieś podstawy do tego?
-Czy istnieje jakiś okres przedawnienia przesyłanych pieniędzy oraz w jaki sposób można ustalić czy była to pożyczka, czy darowizna ?
 
jeżeli pani A pożyczyła pani B pieniądze na zakup nieruchomości, to powinna mieć na to stosowną umowę Art. 720 § 2.
z tej umowy powinno wynikać jaka kwota, na jaki procent i na jaki czas.
Przed niemieckim sądem pani A może wytoczyć sprawę Polakom, podobnie jak przed polskim sądem Kowalski może pozwać Klossa.
Co do stawiennictwa przed sądem niemieckim to pan B z synami nie będzie się musiał stawiać.
Pani A może żądać, ale sąd bez dowodów nie ustosunkuje się do jej oczekiwań. Jeżeli była umowa pożyczki pomiędzy paniami, to wówczas pan B jako spadkobierca po pani B, będzie musiał uregulować jej długi.
 
dziękuje za odpowiedź:)

Jest jeszcze jedna sprawa.

Pani A będąc w Polce w odwiedzinach u Pana B w roku 2011 wymogła na nim i jego synach zobowiązanie do spłaty pieniędzy (napisane na kartce i podpisane przez panią A oraz pana B z synami). W zobowiązaniu była podana kwota i termin spłaty i mowa o spłacaniu miesięcznych rat. (Pani A zagroziła, że nie da nam spokoju, nie opuści naszego domu w którym się zatrzymała i nie wróci do Niemiec jeśli nie podpiszemy zobowiązania)

Dlatego dla świętego spokoju podpisaliśmy to zobowiązanie.

Czy takie zobowiązanie ma jakąś moc prawną?
Może być uznane jako dowód w sprawie?
czy da się takie zobowiązanie sprzed 2 lat odwołać?
 
Jeżeli dwie strony podpisały dobrowolnie zobowiązanie to ma ono moc prawną i na jego podstawie można dochodzić swoich racji przed sądem
 
Powrót
Góra