E
elwi98
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 5
Pewna firma windykacyjna od dwóch lat wysyła wezwania do zapłaty, straszy inspektorami terenowymi. Samo "olanie" sprawy to dla mnie za mało, ponieważ sądzę, że postępują nieuczciwie. Wszystko idzie na nazwisko zmarłego w 2010 roku przodka, sprawa dotyczy niezapłaconych rachunków do Vectry za okres od maja do sierpnia 2004 roku. Obawiam się, że jest to próba wyłudzenia, kwota jest niewielka, ale problem polega na tym, że umowa z Vectrą była rozwiązywana przez przodka dużo wcześniej - gdyż już od lutego 2004 roku została nawiązana umowa z innym dostawcą usług telekomunikacyjnych, a wszystkie historyczne rachunki i przesyłki są w naszym domu skrzętnie zbierane. Nigdy z Vectry nie pojawiła się informacja o jakichkolwiek zaległościach itp. Dopiero po 12 latach "przypomniała" sobie o tym firma windykacyjna. Nie chcę czekać na pismo z e-sądu i podnosić zarzutu przedawnienia, gdyż wszelkie znaki na niebie i ziemi mówią mi, że dług jest fikcyjny. Vectra nic nie wie, windykator nic nie powie. W jaki sposób zatem mogę udowodnić, że dług nie istnieje? Czy mogę pozwać ich z tytułu wymuszenia oraz nękania? Czy powinnam zebrać wcześniej "dowód", że ten dług nie ma racji bytu, czy ktoś może mi zasugerować, jak taki dowód uzyskać?