Pozwanie niemieckiej firmy

  • Autor wątku Autor wątku Mariusz nurnberg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mariusz nurnberg

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
6
Witam forumowiczów.Czy ktoś miał takie doświadczenie jak pozwanie firmy której pracownik doprowadził do wypadku (firma niemiecka) . W efekcie tego wypadku spędziłem 6-tygodni w szpitalu ,złamanie trzech kości śródstopia .pięć operacji w Niemczech.W protokole po wypadkowym jest to wyrażnie stwierdzone . Czy są jakieś szanse na odszkodowanie od tej firmy z powództwa cywilnego ***Regulamin***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jeśli jakaś firma wyrządza komuś szkodę, to zazwyczaj wyrządza tę szkodę człowiek zatrudniony w tej firmie, bądź pracujący dla tej firmy na innych zasadach, aniżeli zatrduniony na zasadach umowy o pracę. Jeśli tę szkodę wyrządził przy wykonywaniu obowiązków wobec tej firmy, to oczywiście można można pozwać o odszkodowanie tę firmę. A podstawą takiego roszczenia odszkodowawczego przeciwko firmie jest § 831 BGB, czyli niem. kodeksu cywilnego. Oczywiście, przesłanką odpowiedzialności firmy będzie zawinienie jej pracownika, czyli lekkomyślność albo niedbalstwo, które są formami winy nieumyślnej. Jeżeli wskutek zawinienia pracownika tej firmy doznałeś uszkodzenia ciała, o którym piszesz, wskutek czego spędziełeś w szpitalu 6 tygodni, gdzie poddany zostałeś 6-ciu operacjom, to Twoje roszczenie o samo zadość uczynienie, tzw. "Schmerzensgeld" leży powyżej 30 tys. Euro; jeśli stwierdzalne będzie trwały uszczerbek na zdolności do zarobkowania, to to odszkodowanie będzie jeszcze wyższe, przy czym nie biorę tu pod uwagę szkód materialnych, zwiększone wydatki, utracone zarobki itd. Pamiętaj, że w zasadzie Twoje roszczenie przedawnia się w ciągu trzech lat od dnia, w którym miał miejsce wypadek.
Nie musisz od razu wnosić pozwu do sądu; najpierw powinieneś zażądać od tej firmy pisemnie jej oświadczenia, że odpowiada za skutki tego wypadku i żeby zapłaciła stsowną zaliczkę na poczet należnego Ci odszkodowania. Najprawdopodobnie firma przekaże tę sprawę swojemu ubezpieczycielowi od odpowiedzialności cywilnej.
 
Ostatnia edycja:
***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Przede wszystkim powinieneś napisać coś na temat tego wypadku; jego przebieg, co było bezpośredenią przyczyną odniesionych przez Ciebie ran, no i dlaczego uważasz, że ktoś z tej firmy zawinił ten wypadek.
 
Witam.Pracowałem jaka betoniarz, zalewaliśmy betonem szalunek windy .Ze względu na wąski szalunek rura końcowa na podajniku do betonu została zmniejszona na 100 mm.przy pierwszej betoniarce jaka sie pojawiła przy podajniku były problemy .Za gęsty beton zatkał podajnik już na dole przy podajniku. Po odetkaniu jakoś poszło na górę ale z trudem(dolano wody)pod koniec pierwszej betoniarki zatkała sie rura na górze (na zwężeniu na 100mm) Majster który zarządzał budową kazał operatorowi zjechać wysięgnikiem na dół rozczepić i odetkać ,przeczyścic . posłuchał i tak zrobił. przy drugiej betoniarce sytuacja prawie identyczna z tym że za drugim razem na polecenie aby zjechał na dół i odetkał nie posłuchał(kiwnął głową powiedział tylko ja... ja moment)podkrecił na pompie ciśnienie i rura wystrzeliła jak pocisk .Nie dość że ciśnienie ,ta waga betonu .Rura zakończona metalową mufą ,to ona trafiła mnie w stope ..ii ..kaput.Firma która przysłała beton pompe z operatorem wynajeta przez wykonawce budowy.Ja byłem wynajety z lajtfirmy przez wykonawce budowy. W raporcie wypadku jest opis (przy drógiej betoniarce) że operator nie posłuchał poleceń majstra itd, wezwanie karetki kto był przy tej sytuacji. Była również policja wezwana przez karetkę .***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Z tego co piszesz, zatrudniony byłeś w innej firmie, w "Leih-Firmie", z którą miałeś umowę o pracę. Ta firma powinna zgłosić Twój wypadek do tzw. Bau-Berufsgenossenschaft. Czy jest Ci wiadomo, czy to zrobiła?
Czy znany Ci jest może policyjny numer sprawy?
Twój opis wypadku jest jasny i zrozumiały. Jeszcze raz powtarzam: Niezależnie od roszczeń przysługujących Ci z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia pracowników, możesz żądać odszkodowania i zadośćuczynienia także od tej firmy, której pracownik wypadek zawinił. Zacząć należy od tego, aby poznać treść notatki wzgl. akt policyjnych i protokołu tego wypadku. Jeszcze raz powtarzam: Zgodnie z niemieckim prawem firma odpowiada za szkody wyrządzone przez swoich pracowników przy wykonywaniu pracy dla tej firmy; § 831 BGB=niem. kodeks cywilny - to jest podstawa prawna Twoich roszczeń przeciwko tej firmie.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki .Nie znam numeru policyjnego sprawy .Nie sądze że jako poszkodowany mam wgląd do protokołu policyjnego ,na pewnym etapie to tylko adwokat .Wypadek do BG Bau zgłosiłem sam.Na ich polecenie wysłałem protokół powypadkowy podpisany przez majstra budowy zarobki z ostatniego roku ,potwierdenie okresy zatrudnienia w Niemczech i nr konta ,czekam na decyzje uznania wypadku przy pracy.
***mod*** .
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Tak, to prawda, do tej sprawy potrzebny będzie Ci dobry prawnik, znający problem ograniczeń odpowiedzialności pracodawców za wypadki pracowników, jakie przewiduje SGB, tzn. "Sozialgesetzbuch" (Kodeks Socjalny), a jednocześnie znane mu jest prawo dot. odpowiedzialności firm, do których pracownik został odesłany przez zatrudniającą go Leih-Firmę. Jest sporo wyroków niem. Sądu Najwyższego na ten temat, a konkretnie o tym, czy z tych ograniczeń korzysta firma, do której pracownik został wysłany. To dość skomplikowany problem. Czy adwokat jest w tego rodzaju sprawie kompetenty, sprawdzić możesz po jego odpowiedzi na pytanie: "Czy odpowiedzialność firmy, której wysłany zostałem przez mojego pracodawcę, to jest Leih-Firmę, odpowiada za skutki wypadku przy pracy bez ograniczeń przewidzianych przez Sozialgesetzbuch?". Jeśli bądzie "mędlił", to poszukaj innego adwokata.
 
Ostatnia edycja:
Dzieki bardzo .Ciekawa rada w finale twojej wypowiedzi.Na pewno skorzystam .Dam znać jak to się skończyło.Byłaby to pomoc dla naszych rodaków pracujących w Niemczech,bo nie jesteśmy traktowani należycie .Zbywają nas jak sie da i gdzie sie da.Wykorzystują nieznajomość prawa i języka .erkorda ~~ jakis namiar na Rehtsanwald po polsku?Jeśli nie to kończymy temat ,i podziękowania za poświęcony czas i wyczerpującą pomoc.:)
 
Adwokata (Rechtsanwalt-a) nie wolno tu polecać, i słusznie, bo nie można być pewnym, czy akurat potrafi pracować nad taką sprawą. ***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra