Pozwany przez rodzinę. Niejasny spadek.

  • Autor wątku Autor wątku rzeszutti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rzeszutti

Zbanowany
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
9
A więc opiszę może zainstniałą sytuację. W połowie lipca otrzymałem list o stwierdzenie nabycia spadku. Moi rodzice mieli 3 dzieci mnie i dwie siostry z czego jedna już nie żyje (1977r) i pozostawiła dwie córki. Jedna z nich założyła sprawę o nabycie spadku po zmarłym w 1997 roku ojcu (dla niej dziadku). Mama (dla niej babcia) ciągle żyje. Testamentu żadnego nie było, gdyż w 1993 roku rodzice umową darowizny przekazali mi i mojej siostrze (nic nie zapisując obu wnuczkom drugiej córki) całe gospodarstwo. Zostałem również ustanowiony na dożywotnią służebność na rzecz swoich rodziców wraz z przekazaniem im prawa do korzystania z części domu. Mój tata w chwili śmierci nie miał już dawno żadnego majątku (dlatego testamentu też nie pisał) a teraz wnuczki upominają sie o równy podział całego majątku który przed 1993 był własnością moich rodziców a po '93 juz tylko moją i siostry.
Czy te dwie wnuczki mają jakiekolwiek prawo do jakiegokolwiek spadku ?

Jak zawsze liczę na fachową pomoc i z góry serdecznie dziękuje
 
Byłem już u dwóch prawników jeden stwierdził, że jest to sprawa dyskusyjna i że możliwe jest to, że będe musiał coś zapłacić wnuczkom mojej mamy, drugi zaś kategorycznie stwierdził, że nie należy się im żaden spadek.

Co mam o tym myśleć ?
 
Jeśli Ty i siostra dostaliście majątek aktem darowizny to uważam że to sprawa dyskusyjna. Ba, nawet pójdę dalej i będę śmiała twierdzić, że część majątku im się należy.
 
Ale na jakiej podstawie ? Majątek został przekazany przed śmiercią i w chwili śmierci ojciec nie miał już majątku do podziału. Proszę o szybkie odpowiedzi, gdyż sprawa już 3-go września.

pozdrawiam
 
Uprzejmię proszę aby jeżeli już ktoś coś pisze, przynajmniej podparł to jakimś paragrafem.
Zresztą jakie przedawnienie, bo czegoś tu i tak nie rozumiem. Ojciec świadomie i z własnej woli kilka lat przed śmiercią rozporządza swoim majątkiem a teraz nagle coś nie tak i ja z własnego mająku mam coś komuś wypłacać ? Bo jak narazie tak to rozumiem ...
 
Pomoże ktoś ? Bo sprawa już w środę ...
 
Chyba miałaby tu zastosowanie instytucja zachowku, ale roszczenia przedawniają się po 3 latach licząc od daty śmierci spadkodawcy.
Tym samym - moim zdaniem - wnuczkom nic się nie należy.
Dopiero po śmierci żyjącej babci mogą próbować to robić.
Kc stanowi:
[lex:2fdhqfse]Art. 1007. § 1. Roszczenia uprawnionego z tytułu zachowku oraz roszczenia spadkobierców o zmniejszenie zapisów i poleceń przedawniają się z upływem lat trzech od ogłoszenia testamentu.
§ 2. Roszczenie przeciwko osobie obowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanej od spadkodawcy darowizny przedawnia się z upływem lat trzech od otwarcia spadku.[/lex:2fdhqfse]
 
Ale wogóle na jakiej podstawie domagają sie one czegokolwiek ? Przecież ojciec nie miał żadnego majątku... Mama również go nie ma.
 
[cytat:3nkj4v9t]Ale wogóle na jakiej podstawie domagają sie one czegokolwiek ?[/cytat:3nkj4v9t]
Zasadność jest, bo po śmierci siostry siostrzenice wstąpiły w prawa spadkowe swojej matki.
A w ogóle mogą w tej sytuacji wystąpić jedynie o zachowek, bo teoretycznie masa spadkowa ma wartość zerową.
Piszę teoretycznie, bo do masy spadkowej mogą wchodzić także ruchomości, o których się tu nie wspomina.
 
No to jeżeli już ten zachowek to rozumiem że i tak sie przedawniła sprawa już jeżeli pogrzeb był w '97 a sprawa założona tego roku ?
Bo gdzie nie zajrze to albo tak albo tak. Raz ktoś pisze, że mają prawa do podziału tych nieruchomości które są przepisane już od '93 roku na mnie a raz, że nie więc wybaczcie że tak ciągle wypytuje ale jestem już skołowany :(
 
Jeżeli tymi prawnikami - którzy podali sprzeczne opinie - byli radcy prawni, to się nie dziwię, bo oni z reguły zajmują się innymi obszarami prawa.
Co do opinii pozyskanych na innych forach to mogą być sprzeczne, bo userzy reprezentują różny poziom wiedzy o przepisach prawa, więc będą też radzić różnie.
Nie można też opierać się na poradach prawników, którzy wyrażają opinie w podobnych sprawach, ale może nie identycznych, a to wielka różnica.
Moim osobistym zdaniem tylko zachowek wchodził w grę, ale roszczenie się przedawniło co wynika z wklejonego przepisu.
Nie można cofnąć darowizny, bo w jaki sposób, więc nie można dzielić czegoś co nie wchodzi w masę spadkową.
 
Powrót
Góra