honefoss napisał:
zmieniła się treść służebności i doszło do przerwania jej biegu
Wybudowano 375 mb wodociągu na nieruchomości X. Z chwilą posadowienia urządzeń w gruncie, jej właściciel objął w posiadanie służebność odpowiadającą w treści służebności przesyłu tzn prawo o takiej treści i zakresie. Dla zasiedzenia niezbędne jest by stan taki trwał przez odpowiednią ilość lat (20 lub 30), bez zmian. Zmiany, tzn w tym przypadku zmiana długości i przebiegu to zmiana treści w zakresie powierzchni wykonywanej służebności. To oznacza, że zmienił się stan prawny służebności a co za tym nie jest to już ta służebność z początku biegu terminu zasiedzenia. Logiczne zatem jest, że nastąpiło przerwanie biegu, a "zasiadywanie" nowej służebności zaczyna się od nowa.
honefoss napisał:
Jak najbardziej można zasiedzieć służebność "kawałkami"
Myślę, że "zasiadując" odcinek 375 m na jednej nieruchomości, to następuje zasiedzenie całości, albo nie ( rzecz składa się z 375 elementów, 335 elementów to nie jest już ta sama rzecz). Szczególny przypadek to podział nieruchomości X, na X1 i X2. W takim przypadku służebność utrzymuje dotychczasowy stan prawny, pozostając prawem łącznym na dwóch nieruchomościach (art. 290 kc).
honefoss napisał:
pozew o zapłatę za bezumowne korzystanie na pewno nie przerywa biegu zasiedzenia
Pozew (wniosek w postępowaniu pojednawczym) o zapłatę wynagrodzenia może przerwać bieg zasiedzenia służebności gruntowej, jeżeli został złożony przed 3 sierpnia 2008 r. Wówczas właściciele nieruchomości nie mogli jeszcze skorzystać z przymusowego trybu ustanowienia służebności przesyłu. Tak opisał to Sąd Najwyższy w postanowieniu wydanym w sprawie IV CSK 30/13.
honefoss napisał:
Czy bieg zasiedzenia przerywa pozew z art. 189
Art. 175 Kodeksu cywilnego nakazuje do biegu terminu do zasiedzenia stosować odpowiednio przepisy o biegu przedawnienia roszczeń. To oznacza, że czasem dane przepisy należy stosować z odpowiednimi modyfikacjami, czasem wprost, a czasami stosować ich nie można. Nie ma jednak żadnych podstaw, by do biegu zasiedzenia nie można było stosować art. 123 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym bieg przedawnienia przerywa się m.in. przez każdą czynność przed sądem przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. do przerwania biegu terminu do zasiedzenia nie jest konieczna realizacja roszczenia najdalej idącego, tj. zaspokojenie uprawnionego przez np. zawarcie ugody, lecz wystarczy podjęcie czynności przed sądem w celu dochodzenia tego roszczenia. Wniosek z art. 189 jest jak najbardziej czynnością przed sądem w celu dochodzenia, czy doprowadzenia do stanu zgodnego z prawem.
Najciekawsze jednak, że SR oddalił wniosek o stwierdzenie zasiedzenia uzasadniając przerwanie biegu pozwem o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie, a SO oddalił apelację uzasadniając, że
rentier1 napisał:
w 2006 roku wystąpiłem do SR o ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego
Wyrok jest prawomocny, a H2O nie wystąpiło o uzasadnienie. Uwierzyli we mnie. Wniosek dotyczył odcinka posadowionego na nieruchomości X1. W zasadzie, jak stwierdził sąd, możliwe byłoby tylko zasiedzenie służebności "łącznej" na obu nieruchomościach (stan zasiadywany od początku), gdyby nie przerwa spowodowana wnioskiem o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego albo także przerwanie biegu spowodowane zmianą przebiegu (zmiana treści w zakresie przebiegu i powierzchni).
honefoss napisał:
Jak najbardziej można zasiedzieć służebność "kawałkami" odpowiadającymi przesunięciu trasy linii, które dla tych odcinków przerwało bieg zasiedzenia.
Coś nie qmam, choć podobno jestem pojętny.