S
samo1234
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 20
Witam serdecznie. Sprawa wygląda następująco. Kilka miesięcy temu (dokładnie w listopadzie) zadzwonił do mnie ojciec kolegi z prośbą o pożyczkę gdyż jeśli nie zapłaci natychmiast za mieszkanie to wywala całą jego rodzinę na ulicę. Kolega mówił mi o tych problemach finansowych wiec głupi dałem się złapać i pożyczyłem kwotę 600zl. Spłata miała nastąpić po dwóch tygodniach. Jednak po tym terminie ciągle dostawałem wiadomości, że najpierw szef nie chce mu wypłacić zaliczki a następnie nie wypłacił na czas wypłaty itd itd itd. Ciągnelo się to 2 miesiące. Później napisał mi, że już był w banku i wysłał mi przelew, co też się ciągnęło prawie miesiąc i oczywiście było ściema. Nie wytrzymałem i napisałem (po trzech miesiacach, w styczniu) do kolegi (jego syna), który obiecał, że sprawę załatwi. Napisałem w styczniu a mamy sierpień i dalej pieniędzy nie odzyskałem. Po prostu zachował się jak ojciec i kilka ładnych miesięcy mnie wkręcał. Ale do sedna. Czy mam jakąś szanse na drodze prawnej na odzyskanie pieniedzy jeśli nie mam spisanego żadnego oswiadczenia w sprawie tej pożyczki? Czy sms-y są jakimkolwiek dowodem? Co mogę jeszcze w tej sprawie zrobić?