Pożyczka bez umowy.

  • Autor wątku Autor wątku SzymonTobias
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SzymonTobias

Użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
34
Witam. Przejdę do konkretów. Dwa lata temu przez moją naiwność i dobroć wziąłem kredyt 15 tyś dla mojej koleżanki. Nie podpisałem z nią żadnej umowy. Ona zobowiązała się do spłaty rat w wysokości 450 zł przez 60 miesięcy. Spłaciła z opóźnieniami 20 rat na co mam pokwitowanie w przelewach lecz w tytule jest tylko "wpłata". Teraz gdy znowu się spóźniała to żądałem od niej umowy gdyż straciłem do niej zaufanie. Ona z kolei posądza mnie o nękanie , sypie paragrafami i grozi mi sądem. Bardzo boli mnie cała ta sytuacja... Jak mogę się z tego wykaraskać? Czy wystarczy że nagram rozmowę w której ona przyznaje się do długu? Co powinienem zrobić żeby udowodnić przed sądem że taka pożyczka miała miejsce? Czy jakakolwiek prowokacja do przyznania się będzie brana pod uwagę?
 
SzymonTobias napisał:
Co powinienem zrobić żeby udowodnić przed sądem że taka pożyczka miała miejsce?
Mieć Umowę.
art 720kc w związku z 74kc
 
Czy wystarczy zwykla umowa z podpisem pozyczkobiorcy bez notariusza?
 
A co jesli ona zlozylaby felerny podpis a potem oskarzylaby mnie o podrobienie podpisu?
 
Grafolog umiałby zapewne ocenić czy to Twoje,czy jej pismo.
Dyktafon,kamerka mogą pomóc.
 
Jesli nakłonie ją do rozmowy to czy musi tam byc kwota ile mi jest dluzna? Czy wystarczy jesli ja wypowiem kwotę a ona w jakis sposob nie zaprzeczy badz potwierdzi to czy to wystarczy? Co jesli ona dostarczyla mi umowe podpisana przez osobę trzecią o czym nie wiedzialem? Oczywiscie w celu pozniejszym oskarzeniu mnie o podrobienie podpisu?
 
Jeśli ona dostarczyła umowę z podrobionym Twoim podpisem to Ty udaj się z tym faktem do prokuratury.
 
Dzisiaj sprawdziłem w banku że mam w historii wszystkie kwoty przelewów więc myślę że to dobrze że mam dowód takich wpłat lecz w tytule widnieje wpłata własna. Mam też na świadka kolegę świadka który pożyczał mi kilka tysięcy abym mógł zaciągnąć kredyt. Też mam to udokumentowane w historii przelewów. Ten kolega pomagał mi w załatwieniu kredytu i wiedział że o całej sytuacji i razem z nami był w banku. Czy to zwiększa moje szanse na wygraną?
 
nie zgadzam się z powyższymi wypowiedziami. wystarczy mieć umowę pożyczki stwierdzoną pismem, a nie na piśmie np.pisemne wezwanie do zapłaty, smsy, wyciągi z rachunków.
- wyrok SN z dnia 29.09.2004 r., sygn. II CK 527/03
„Tzw. początkiem dowodu na piśmie, czyli dokumentem wykazującym iż czynność została dokonana, może być każdy dokument, którego treść bezpośrednio lub pośrednio wskazuje na fakt dokonania czynności. Nie jest konieczne, aby pismo to pochodziło od strony, przeciwko której taki dowód będzie prowadzony, ani też aby było podpisane przez jedną ze stron. Może to być dokument prywatny albo urzędowy, wystarczy list, dowód wpłaty, wycinek prasowy, wydruk komputerowy, telefaksowy, telegram itp.”
- wyrok SA w Łodzi z dnia 22.01.2013 r., sygn. I ACa 1091/12:
„Pismo, o którym mówi art. 74 § 2 KC nie ma stanowić dowodu dokonania czynności prawnej, lecz jedynie stwarzać podstawy do przypuszczeń, że czynność nastąpiła. Sam fakt jej podjęcia ma być dopiero udowadniany zeznaniami świadków i stron, a zatem środkami przewidzianymi w katalogu dowodów”.

a potem świadkowie i inne dowody
 
Możesz się nie zgadzać. Początek to nie to samo co koniec.
 
Wiem że kredyt jest mój. Chce poprosty wyegzekwować jakoś pieniadze które pozyczyłem "kolezance". Zwracam się o pomoc bo mam nadzieję że ktoś ma jakiś dobry pomysł jak to zrobić.
 
korf napisał:
Możesz się nie zgadzać. Początek to nie to samo co koniec.

owszem, ale brak umowy nie przekreśla szans w sądzie. wystarczy że ma inne dowody na piśmie na udzielenie pożyczki - uprawdopodobni, że pożyczka była udzielona, a potem moze przeprowadzić dowód ze świadków
 
Ala.Kami napisał:
a potem moze przeprowadzić dowód ze świadków
Nie koniecznie. Strona jak pójdzie w "zaparte" to ; cyt z przepisu. Jednakże mimo niezachowania formy pisemnej przewidzianej dla celów dowodowych, dowód ze świadków lub dowód z przesłuchania stron jest dopuszczalny, jeżeli obie strony wyrażą na to zgodę,
Nie podnosiłem "szansy" stwierdziłem, że nie ma nic...a to różnica. Gdyż przelew jakim dysponuje jest opisany tak że można go interpretować różnie.
Słowem pytający ma się starać by w formie pisemnej koleżanka uznała dług i podeprzec to n.p wezwaniem do zapłaty i innymi. Szybciej, łatwiej i przyjemniej!
 
korf napisał:
Nie koniecznie. Strona jak pójdzie w "zaparte" to ; cyt z przepisu. Jednakże mimo niezachowania formy pisemnej przewidzianej dla celów dowodowych, dowód ze świadków lub dowód z przesłuchania stron jest dopuszczalny, jeżeli obie strony wyrażą na to zgodę,

a dalej "albo jeżeli fakt dokonania czynności prawnej będzie uprawdopodobniony za pomocą pisma"

owszem, zgadzam się, jak koleżanka uzna dług to chwała jej za to - będzie łatwiej. ale jeżeli nie będzie chciała go uznać to może wnieść pozew i bronić się, jeżeli podniosą zarzut braku umowy
 
Koleżanka nie uzna długu na żadnym piśmie. Jedyna szansa to nagranie rozmowy. Ona mnie nawet sądem straszy że chce wyłudzić od niej pieniądze...
 
Rozumiem, że to kredyt gotówkowy. Jak odebrałeś pieniądze z okienka w banku jak jej przekazałeś?
 
Tak kredyt gotówkowy. Przekazałem jej pieniądze przelewem.
 
Powrót
Góra