pożyczka prywatna, a zastraszanie

  • Autor wątku Autor wątku krasin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krasin

Użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
42
Witam.
Sprawa następująca. Pożyczałem od kogoś prywatnie. Spisaliśmy umowę.
"Oprocentowanie" było lichwiarskie, ale przystałem na takie warunki z braku innych rozwiązań. Dodam, że na umowie wpisaliśmy taką kwotę jakby nie było w ogóle kosztów tj. np. wziąłem 2000zł i oddaję 2000zł, podczas gdy w rzeczywistości wziąłem 1600zł i mam oddać 2000zł. Jednak poświadczyłem na umowie, że wziąłem 2000zł.

Wszystko przerosło mnie.
Osoba, od której pożyczyłem zastraszała mnie tj. najpierw dzowniąc mówiła, że każdy dzień zwłoki to kolejne kilkadziesiąt złotych, później mówiła, że "mnie znajdzie", "dopadnie" itp.
Teraz człowiek się ogarnął i składa pozew w sądzie.
Czy na podstawie tego, że mnie zastraszał mogę zgłosić sprzeciw?
Albo na podstawie tego, że umowa była lichwiarska?
 
Oddać chciałem i chce. Tyle, że gdy ktoś Ci mówi, że Cię dorwie i każdy telefon od niego albo dzień zwłoki będzie Cię kosztować kolejne nieuzasadnione kilkadziesiąt złotych, to chyba coś jest nie tak? z nim
Zastanawia mnie czy powyższe okoliczności nie mają jakiegoś wpływu na pozew.
Kulturalnie i grzecznie, po prostu pytam, a Ty tutaj z takim chamstwem od razu.
 
Jam masz jego numer konta to po prostu spłacaj.
1600zł plus jakieś odsetki na pewno musisz oddać.
Jeśli uważasz, że reszta jest nienależna to po założeniu sprawy przez wierzyciela wyjaśnij to w sądzie.
 
Jak napisał Robilee, pożyczyłeś to trzeba spłacić. A jako że nie spłaciłeś w terminie to pożyczkodawca się "unosi". Chcesz zatem sprzeciwić się spłacie tym że nie oddałeś w terminie? Co do kwoty którą masz oddać więcej to sam wyraziłeś na to zgodę a jako dorosły człowiek pewnie brałeś pod uwagę że coś może iść nie tak i nie będzie na spłatę. Teraz ktoś kto Ci pomógł pożyczając pieniądze musi o zwrot swoich pieniędzy walczyć z Tobą w sądzie? Pomijając te 400 zł na górkę, to spłaciłeś chociaż coś? Przypuszczam że nie...
 
spłacaj, a jeśli doszło do przestępstwa, to osobne postępowanie - na policji
 
Powrót
Góra