K
kami-student
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Moja sytuacja wygląda następująco, mianowicie dnia 25.04.2010 podpisałem umowę o pożyczkę w wysokości 2500zł od znajomej. pieniądze miały zostać przelane na moje konto bankowe zaraz po powrocie do domu. Niestety tych pieniędzy nie widziałem i chyba nie zobaczę, aż tu nagle dostałem dzisiaj pismo od adwokata, w którym jest napisane że do 15 lutego mam czas na spłatę zadłużenia w przeciwnym razie grozi mi sprawa w sądzie (kontakt ze znajomą urwał się i nie mogłem nawet zadzwonić i poprosić o zniszczenie umowy). Umowę podpisałem (to chyba największy i najgłupszy błąd). Mam świadka, że w momencie podpisania umowy nie dostałem gotówki, a na konto też nie było żadnej wpłaty (co mogą potwierdzić wyciągi z konta bankowego).
Moje pytanie brzmi co mam zrobić w takiej beznadziejnej sytuacji, jeżeli sprawa trafi do sądu oraz co mi grozi jeżeli nie dam pieniedzy??
Moja sytuacja wygląda następująco, mianowicie dnia 25.04.2010 podpisałem umowę o pożyczkę w wysokości 2500zł od znajomej. pieniądze miały zostać przelane na moje konto bankowe zaraz po powrocie do domu. Niestety tych pieniędzy nie widziałem i chyba nie zobaczę, aż tu nagle dostałem dzisiaj pismo od adwokata, w którym jest napisane że do 15 lutego mam czas na spłatę zadłużenia w przeciwnym razie grozi mi sprawa w sądzie (kontakt ze znajomą urwał się i nie mogłem nawet zadzwonić i poprosić o zniszczenie umowy). Umowę podpisałem (to chyba największy i najgłupszy błąd). Mam świadka, że w momencie podpisania umowy nie dostałem gotówki, a na konto też nie było żadnej wpłaty (co mogą potwierdzić wyciągi z konta bankowego).
Moje pytanie brzmi co mam zrobić w takiej beznadziejnej sytuacji, jeżeli sprawa trafi do sądu oraz co mi grozi jeżeli nie dam pieniedzy??