Pożyczka wzięta na unieważniony dowód osobisty

  • Autor wątku Autor wątku Johny_pierony
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Johny_pierony

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2021
Odpowiedzi
1
Dzień dobry, czy w przypadku kiedy ktoś wziął pożyczkę czy tez np. dostał mandat za brak biletu a posługiwał się moim dowodem, który został tego samego dnia unieważniony, to czy ma to skutek prawny. Czy taka umowa pożyczki wzięta na mnie obliguje mnie do jej spłacenia? Czy mogę pożyczkodawcy pokazać papier, że dowod został unieważniony tego samego dnia co zawarto umowę i się tym nie martwić?
 
A skąd wogole przypuszczenie, że umowa podpisana legitymując się cudzym dowodem jest kiedykolwiek wiążąca?
 
Johny_pierony napisał:
Czy mogę pożyczkodawcy pokazać papier, że dowod został unieważniony tego samego dnia co zawarto umowę i się tym nie martwić?
Zmartwienie będzie. Może zachodzić podejrzenie. Wzięta pożyczka - unieważniony dowód (taka kolejność). Trzeba będzie udowodnić, że to nie ty wzięłaś pożyczkę czy nie twój podpis pod mandatem czy pożyczką.
 
Oczywiście kolega wyżej pisze bzdury. Art 6 KC. To nie ty masz udowodnić, że nie brałeś pożyczki, tylko kredytodawca, ma udowodnić, że to ty wziąłeś. Co z oczywistego powodu będzie niemożliwe. Chociażby opinia grafologiczna potwierdzi, że bazgroł na umowie to nie Twój podpis. Twoja sprawa zakończy się na zgłoszeniu przestępstwa fałszerstwa na policję (ktoś sfałszował Twój podpis). Zachować sobie numer zgłoszenia i przy każdej ewentualnej rozprawie o pożyczkę składać to jako dowód.
 
Lovor napisał:
Oczywiście kolega wyżej pisze bzdury. Art 6 KC

Pożyczkodawca przedstawi podpisaną umowę, a wtedy ofiara będzie musiała udowodnić, że oświadczenie nie pochodzi od niej.
 
Lovor napisał:
Oczywiście kolega wyżej pisze bzdury.
Nie za mocne stwierdzenie?
Lovor napisał:
Chociażby opinia grafologiczna potwierdzi, że bazgroł na umowie to nie Twój podpis.
Gdyby to wystarczyło to "wytrenowałbym" bazgroł, brał pożyczkę, z pieniędzmi w kieszeni szedłbym zgłosić zagubienie dowodu. Po dwóch miesiącach z nowym dowodem szukałbym następnego chętnego na udzielenie pożyczki i jechałbym na gapę zgłosić zaginiecie dowodu.

Umowa kredytowa podpisana, często dopiero przy, lub po windykacji dowiadujesz się o kredycie lub mandacie.
Pytanie. Kto wtedy komu udowadnia.
 
Już ci wskazałem odpowiedni artykuł(art 6KC). Ciężar dowodu zawsze spoczywa na tym,który wywodzi swoje roszczenia. W tym przepadku to kredytodawca musi ci udowodnić, że ci pieniądze pożyczył, a nie ty, że ci ich nie pożyczył. Taki potencjalny kredytodawca musi cię pozwać do sądu jeżeli chce coś zdziałać. Ty składasz sprzeciw wskazując, że nie jesteś strona umowy. Jak druga strona nie udowodni, że to ty zawiazales umowę, to pozew jest odwalany w całości i na tym temat się konczy
 
Ostatnia edycja:
zalegacz napisał:
Pożyczkodawca przedstawi podpisaną umowę, a wtedy ofiara będzie musiała udowodnić, że oświadczenie nie pochodzi od niej.

Art 6KC jawnie mowi kto musi udowodnić. Umowa z niewiadomo czyim podpisem nie jest żadnym dowodem. W ten sposób każdy mógłby iść do sądu z jakimś bazgrolem podpisanym podobno przez ciebie i to wg. twojej logiki to ty masz udowadniać, że to nie twoje
 
Ostatnia edycja:
A rozwiązanie tego jest takie proste - wymusić ustawowo podpisywanie umów TYLKO ZA POMOCĄ podpisu zaufanego z warstwy elektronicznej dowodu osobistego.
Proste, tanie, bezpieczne i w dodatku taki podpis zaufany ma już ok 70% Polaków.
 
Oczywiście, ze to rozwiązanie idealne, jednak niestety rzeczywistość jest jaka jest i prawo jest jakie jest.
 
rafmik napisał:
A rozwiązanie tego jest takie proste - wymusić ustawowo podpisywanie umów TYLKO ZA POMOCĄ podpisu zaufanego z warstwy elektronicznej dowodu osobistego.
Proste, tanie, bezpieczne i w dodatku taki podpis zaufany ma już ok 70% Polaków.

Podpis to ciąg znaków napisanych na papierze.
To coś co nazywasz podpisem elektronicznym znacznie łatwiej sfałszować niż podpis ręczny. W dodatku nie będzie śladu.
 
Lovor napisał:
Art 6KC jawnie mowi kto musi udowodnić. Umowa z niewiadomo czyim podpisem nie jest żadnym dowodem. W ten sposób każdy mógłby iść do sądu z jakimś bazgrolem podpisanym podobno przez ciebie i to wg. twojej logiki to ty masz udowadniać, że to nie twoje

To może najpierw zapoznaj się z art. 283 kpc.
 
Noemi12321 napisał:
Podpis to ciąg znaków napisanych na papierze.
To coś co nazywasz podpisem elektronicznym znacznie łatwiej sfałszować niż podpis ręczny. W dodatku nie będzie śladu.
Podpis cyfrowy jest niepodrabialny(czas potrzebny na sfałszowanie podpisu jest znacznie dłuższy niz czas istnienia wszechświata) i są na to dowody matematycze. Jeżeli komuś uda się podrobić podpis cyfrowy, to zniszczy podwaliny matematyki i wywali ogólnoświatowe systemy bezpieczeństwa doprowadzając do katastrofy wszystkich systemów informatycznych na świecie
 
Ostatnia edycja:
zalegacz napisał:
To może najpierw zapoznaj się z art. 283 kpc.

Chciałbym, ale został uchylony, a w brzmieniu sprzed uchylenia też niewiele wnosi do sprawy.
 
Lovor napisał:
Chciałbym, ale został uchylony, a w brzmieniu sprzed uchylenia też niewiele wnosi do sprawy.

Pomyłka w pisowni, zapoznaj się z art. 253 kpc.
 
Lovor napisał:
Podpis cyfrowy jest niepodrabialny(czas potrzebny na sfałszowanie podpisu jest znacznie dłuższy niz czas istnienia wszechświata) i są na to dowody matematycze. Jeżeli komuś uda się podrobić podpis cyfrowy, to zniszczy podwaliny matematyki i wywali ogólnoświatowe systemy bezpieczeństwa doprowadzając do katastrofy wszystkich systemów informatycznych na świecie

Nie sprowadzaj tematu do matematyki i informatyki.
Podpis cyfrowy nie jest podpisem w rozumieniu Ustawy o podpisie elektronicznym.
 
Lovor napisał:
Art 6 KC. To nie ty masz udowodnić, że nie brałeś pożyczki, tylko kredytodawca
Gdybo to było takie proste to nie było by tych wielu programów telewizyjnych o oszukanych , typu wzięto na mnie pożyczkę , ktoś ukradł mi DO , itp.
Problemów i nerwów jest sporo.
 
Noemi12321 napisał:
Nie sprowadzaj tematu do matematyki i informatyki.
Podpis cyfrowy nie jest podpisem w rozumieniu Ustawy o podpisie elektronicznym.
Art 78 KC. Podpis elektroniczny zarówno ten z dowodu osobistego, jak i z profilu zaufanego jest najnormalniejszym i najbardziej standardowym podpisem cyfrowym RSA
 
Noemi12321 napisał:
Podpis to ciąg znaków napisanych na papierze.
To coś co nazywasz podpisem elektronicznym znacznie łatwiej sfałszować niż podpis ręczny. W dodatku nie będzie śladu.


Tylko żeby podpisać się pod dokumentem potrzebujesz "otworzyć sejf" z podpisem zaufanym w dowodzie - czyli użyć PINu. A oczywistym jest, że osoba która ukradła/znalazła dowód go nie zna.

A o samym bezpieczeństwie podpisu @Lover już napisał. Prawidłowo wdrożonego nie da się podrobić.
 
Powrót
Góra