Pożyczone pieniądze - odzyskanie pieniędzy, wzór pisma

  • Autor wątku Autor wątku michalhyzy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

michalhyzy

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
9
Witam,

bardzo prosiłbym Was o pomoc.

W marcu 2009 pożyczyłem znajomemu 2000 złotych. Zgodnie z ustną umową (tak naprawdę za pośrednictwem gadu gadu) miał te pieniądze do 30 lipca 2009 roku. Oczywiście do dnia dzisiejszego nie otrzymałem nawet częściowego zwrotu.

Pieniądze poszły przelewem bankowym znajomemu na konto w treści przelewu wpisując "POŻYCZKA, ZWROT DO 31.07.2009".

Z tego co wyczytałem na forum w pierwszej kolejności muszę przygotować i wysłać do niego pismo "ostatecznie wezwanie do zapłaty" za potwierdzeniem odbioru.

Czy mógłby mi ktoś pomóc takie pismo przygotować? Wzorów tego rodzaju pism jest mnóstwo i nie wiem jak przygotować aby był on maksymalnie skuteczny oraz na co zwrócić uwagę w takim piśmie. Pytanie też czy mogę oczekiwać jakiś odsetek o pożyczki?

PS. Jakie są szanse na odzyskanie tych pieniędzy.
 
Wezwanie to nie jest pismo procesowe. Obojętnie, co napiszesz (byle była wysokość roszczenia, termin np. 7 dniowy do zapłaty, ew. odsetki - wszystko pod rygorem skierowania sprawy do Sądu).

Możesz dochodzić odsetek o dnia wymagalności tj. 1.08.2009.

Ad. PS - sytuacja się trochę komplikuje, bo pożyczki powyżej 500 zł, powinny być stwierdzone na piśmie. Ale myślę, że ten tytuł przelewu Cię ratuje i nie powinno być większych problemów z udowodnieniem pożyczki.

Najlepiej jednak załatwić sprawę polubownie. Powiedz mu, że w przypadku sporu sądowego, będziesz dochodził odsetek. A jak po dobroci odda, to zrezygnujesz z nich (z części ). Możesz to w wezwaniu zapisać.
 
Ok, dziękuję za informacje.
Nie chcę tutaj wybiegać w przyszłość bo mimo wszystko jest to raczej uczciwy człowiek tylko ma pewne problemy... natomiast w przypadku skierowania sprawy do sądu - sądem właściwym rozpatrywania sprawy będzie mój sąd rejonowy czy jego? A same te sprawy jak długo są rozpatrywane... ciągną się latami czy raczej są to krótkie piłki?

I co w przypadku wyroku - gdy gościu nie ma kasy? Windykacja? To się już może ciągnąć?

I jeszcze:

Możesz dochodzić odsetek o dnia wymagalności tj. 1.08.2009.

rozumiem, że ma być:

Możesz dochodzić odsetek OD dnia wymagalności tj. 1.08.2009.


PS. Jak dla mnie to przelew jest niezbitym dowodem iż pożyczka została udzielona, tak/nie?
 
Zależy (do wyboru) - albo Sąd właściwy dla pozwanego albo dla miejsca wykonania umowy.

Długość procesu zależy od Sądu. Jedne krócej, inne dłużej. Latami się nie będzie ciągnąc - ale kilka m-cy może.
Windykacja zależy od kondycji majątkowej dłużnika.

No tak, od od :)

PS. Niekoniecznie:)
 
i czy w tym piśmie załączyć wyciąg z banku (sam wydruk wystarczy) czy też wydruk z rozmowy na gg?
 
Do wezwania nic nie dołączaj. Wezwanie wysyłasz do dłużnika, nie do Sądu.


Jest milion możliwości:) Np. remontujesz mi dom. Umówiliśmy się na 2000 zł. za robotę. Ja Ci przesyłam na konto 2000 zł. ale z tytułem "pożyczka". I teraz słowo p-ko słowu. To była pożyczka, czy nie?

Oczywiście powyższe jest trochę przekoloryzowane, ale sam zasada chyba z tego wynika :)
 
tcp napisał:
Do wezwania nic nie dołączaj. Wezwanie wysyłasz do dłużnika, nie do Sądu.



Jest milion możliwości:) Np. remontujesz mi dom. Umówiliśmy się na 2000 zł. za robotę. Ja Ci przesyłam na konto 2000 zł. ale z tytułem "pożyczka". I teraz słowo p-ko słowu. To była pożyczka, czy nie?

Oczywiście powyższe jest trochę przekoloryzowane, ale sam zasada chyba z tego wynika :)

ok, łapię klimat o co chodzi. dzięki.
jak coś później wyskrobię to pozwolę sobie jeszcze tutaj wrzucić z prośbą o sprawdzenie. dzięki!!!!
 
Podbiję temat do góry. Mimo ostatecznego wezwania do zapłaty nie otrzymałem pieniędzy. Co teraz zrobić? Jakie są kolejne kroki jeżeli chodzi o sąd. Jak najkorzystniej dla mnie załatwić tą sprawę?
 
Powrót
Góra