N
NikaKusiak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
Trzy lata temu w okresie wakacyjnym pracowałam przez 3 miesiące w Wielkiej Brytanii. Posiadam umowę o pracę obowiązującą w tamtym okresie, payslipy. Pracodawca regularnie potrącał od mojej wypłaty odpowiednie kwoty (TAX, NI, pension).
Z mojej strony wynikła rzecz bardzo nieodpowiedzialna - przez cały ten czas nie zaczęłam nawet ubiegać się o NI. Problem w tym, że teraz wyjeżdżam do UK na dłuższy okres czasu i będąc już bardziej zdroworozsądkową osobą, w pierwszej kolejności chciałabym umówić się na spotkanie w sprawie NI.
Pytanie brzmi, czy mogę przedstawić w.w. dokumenty (payslipy, umowę) podczas rozmowy, jeżeli tak naprawdę nie posiadam numeru? Nie jestem pewna czy tak nieaktualne dokumenty w normalnych przypadkach są pomocne, ale jeżeli tak, to czy będę miała jakieś problemy związane z tym, że pracowałam bez NI? Podejrzewam, że pracodawca może również próbować pociągnąć mnie do współodpowiedzialności jeżeli go przysłowiowo "wydam", bo pewnie to on miałby największe problemy z tego tytułu (jeżeli w ogóle jakieś by miał).
Być może moje myślenie jest błędne, dlatego bardzo proszę o odpowiedź
Trzy lata temu w okresie wakacyjnym pracowałam przez 3 miesiące w Wielkiej Brytanii. Posiadam umowę o pracę obowiązującą w tamtym okresie, payslipy. Pracodawca regularnie potrącał od mojej wypłaty odpowiednie kwoty (TAX, NI, pension).
Z mojej strony wynikła rzecz bardzo nieodpowiedzialna - przez cały ten czas nie zaczęłam nawet ubiegać się o NI. Problem w tym, że teraz wyjeżdżam do UK na dłuższy okres czasu i będąc już bardziej zdroworozsądkową osobą, w pierwszej kolejności chciałabym umówić się na spotkanie w sprawie NI.
Pytanie brzmi, czy mogę przedstawić w.w. dokumenty (payslipy, umowę) podczas rozmowy, jeżeli tak naprawdę nie posiadam numeru? Nie jestem pewna czy tak nieaktualne dokumenty w normalnych przypadkach są pomocne, ale jeżeli tak, to czy będę miała jakieś problemy związane z tym, że pracowałam bez NI? Podejrzewam, że pracodawca może również próbować pociągnąć mnie do współodpowiedzialności jeżeli go przysłowiowo "wydam", bo pewnie to on miałby największe problemy z tego tytułu (jeżeli w ogóle jakieś by miał).
Być może moje myślenie jest błędne, dlatego bardzo proszę o odpowiedź