P
Paradise100
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2020
- Odpowiedzi
- 4
Proszę o poradę czy coś mogę wyegzekwować ?
Od minimum 5 lat wykonywałam pracę dla firmy (sp zoo), bez umowy pisemnej tylko na tak zwanej Gentlemen's agreement. Wydawało mi się , że jestem wśród przyjaciół i mnie nie oszukają.
Spółka nie ma obrotów jedynie jest właścicielem nieruchomości.
Właściciele wyjechali za granicę i prosili abym opiekowała się firmą (sp zoo) w zamian obiecali wynagrodzenie w formie prowizji wypłaconej przy sprzedaży nieruchomości.
Głównie moja praca polegała na administrowaniu nieruchomości należącej do firmy. Raz , dwa razy w miesiącu sprawdzałam stan nieruchomości, robiłam drobne naprawy, pilnowałam płatności do administarcji i za energię , odbierałam korespondencję, przekazywałam wyciągi bankowe do księgowości a także szukałam klientów którzy byliby zainteresowani zakupem tejże nieruchomości.
Przygotowywałam oferty sprzedaży i wystawiałam je na portalach, pokazywałam zainteresowanym . Pilnowałam opłat administracyjnych za nieruchomość wysyłając faktury ( kontakty z administracją nieruchomości mam udokumentowane w postaci e-mail). Pilnowałam współpracy z księgową. Przygotowywałam sprawozdania finansowe do KRS. Poświęcałam mój czas i pieniądze. Kontaktowałam się z właścicielami firmy przebywającymi już na stałe za granicą za pomocą e-maili i telefonów.
Ponosiłam koszty wierząc , że zostanie mi to wyrównane przy prowizji sprzedaży.
Było kilku klientów ale nie odpowiadali oni oczekiwaniom właścicieli firmy i w ostatniej chwili zawsze rezygnowali ze sprzedaży.
Zaczęłam tracić cierpliwość i poprosiłam ich o wypłatę wynagrodzenia za ostatnie 5 lat pracy dla nich. Przestali odbierać telefon ode mnie i nie odpowiadają na e-mail.
Teraz wiem , że byłam naiwna. Czy jest jakaś szansa na wyegzekwowanie należności.
Pozdrawiam
Od minimum 5 lat wykonywałam pracę dla firmy (sp zoo), bez umowy pisemnej tylko na tak zwanej Gentlemen's agreement. Wydawało mi się , że jestem wśród przyjaciół i mnie nie oszukają.
Spółka nie ma obrotów jedynie jest właścicielem nieruchomości.
Właściciele wyjechali za granicę i prosili abym opiekowała się firmą (sp zoo) w zamian obiecali wynagrodzenie w formie prowizji wypłaconej przy sprzedaży nieruchomości.
Głównie moja praca polegała na administrowaniu nieruchomości należącej do firmy. Raz , dwa razy w miesiącu sprawdzałam stan nieruchomości, robiłam drobne naprawy, pilnowałam płatności do administarcji i za energię , odbierałam korespondencję, przekazywałam wyciągi bankowe do księgowości a także szukałam klientów którzy byliby zainteresowani zakupem tejże nieruchomości.
Przygotowywałam oferty sprzedaży i wystawiałam je na portalach, pokazywałam zainteresowanym . Pilnowałam opłat administracyjnych za nieruchomość wysyłając faktury ( kontakty z administracją nieruchomości mam udokumentowane w postaci e-mail). Pilnowałam współpracy z księgową. Przygotowywałam sprawozdania finansowe do KRS. Poświęcałam mój czas i pieniądze. Kontaktowałam się z właścicielami firmy przebywającymi już na stałe za granicą za pomocą e-maili i telefonów.
Ponosiłam koszty wierząc , że zostanie mi to wyrównane przy prowizji sprzedaży.
Było kilku klientów ale nie odpowiadali oni oczekiwaniom właścicieli firmy i w ostatniej chwili zawsze rezygnowali ze sprzedaży.
Zaczęłam tracić cierpliwość i poprosiłam ich o wypłatę wynagrodzenia za ostatnie 5 lat pracy dla nich. Przestali odbierać telefon ode mnie i nie odpowiadają na e-mail.
Teraz wiem , że byłam naiwna. Czy jest jakaś szansa na wyegzekwowanie należności.
Pozdrawiam