N
nano777
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 24
Witam,
jestem doktorantką na UW (orientalistyka) i prowadzę zajęcia ze studentami, za które nie dostaję żadnego wynagrodzenia. Nie pobieram też żadnego stypendium. Z tego co wiem, stypendiów nie pobiera nikt (bo wydział jest biedny i nam ich nie dają), podobnie rzecz ma się z wynagrodzeniem. Na ten rok akademicki przypada mi 90h zajęć, teraz dowiedziałam się, że w przyszłym roku przydzielono mi znowu 90h zajęć, oczywiście bezpłatnie
Co mogę zrobić? Czy wolno tak "orać" doktorantami i nic nam nie płacić? Czy mogę się ubiegać o wyplacenie mi wynagrodzenia? To naprawdę ciężka praca, pochłaniająca masę czasu, czuję się wykorzystywana. Będę bardzo wdzięczna za wskazówki. Pozdrawiam.
jestem doktorantką na UW (orientalistyka) i prowadzę zajęcia ze studentami, za które nie dostaję żadnego wynagrodzenia. Nie pobieram też żadnego stypendium. Z tego co wiem, stypendiów nie pobiera nikt (bo wydział jest biedny i nam ich nie dają), podobnie rzecz ma się z wynagrodzeniem. Na ten rok akademicki przypada mi 90h zajęć, teraz dowiedziałam się, że w przyszłym roku przydzielono mi znowu 90h zajęć, oczywiście bezpłatnie