M
miviana
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2021
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry. Moja sprawa wygląda tak, zgłosiła się do mojej siostry matka studenta, któremu dosłownie brakowało rozdziału badawczego pracy. To co zawarł w badawczym, w ogóle nie stanowiło jakiejkolwiek analizy czegokolwiek. Prosiła o pomoc, bo syn miał 2 dni na poprawienie tego i oddanie ostatecznej wersji pracy, z uwagi na termin obrony. Obiecano siostrze za to wynagrodzenie pieniężne. Siostra nie wiedziała jak się do tego zabrać, więc jej wytłumaczyłam i pomogłam. Skontaktowała się z tym chłopakiem rozmawiała z nim o tym i wysłała mu to, co ostatecznie udało się jej napisać. Podziękował, mówił, że nie wy czy to nie za późno już na oddanie tej pracy ale ok. Do tej pory (kilka miesięcy) się nie odezwał, czy użył ten tekst, czy się nim inspirował. Nic. Nie mówił, czy miał obronę pracy nawet. Co ciekawe, kolegom mówił niedawno, że ukończył studia z takim a takim tytułem. Czy w sytuacji, w której siostra nie dostała wynagrodzenia za pisanie fragmentu tej pracy i nie wiedziała nawet czy została ona użyta coś jej grozi? Zastanawia mnie też, co grozi temu chłopakowi. Już mnie nawet nie interesuje to, że nie dostała tych pieniędzy, chciałabym zgłosić sprawę na Uczelnię tego chłopaka, bo mnie jego niesamowita arogancja zdenerwowała
Pozdrawiam