praca na etacie plus dzialalnosc

  • Autor wątku Autor wątku maxim123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maxim123

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
3
Witam wszystkich ponownie.
Nie jestem pewien czy moj problem umieszczam we wlasciwym dziale. Jesli nie to prosze o przekierowanie mnie.

Sytuacja tak wyglada: pracuje na etacie w pewnej firmie. Oprocz pracy na etacie zamierzam zalozyc dzialnosc gospodarcza a jej charakter mialby miedzyinnymi byc taki jaka jest moja obecna praca. Czy pracujec caly czas na etacie i posiadajac zarejestrowana dzialalnosc moge swiadczyc uslugi dla mojego "etatowego" pracodawcy?(wiem, ze uslugi "na umowe o dzielo" nie moge swiadczyc)
Z gory dziekuje za pomoc
Pozdrawiam
Max
 
[cytat="maxim123"] Czy pracując cały czas na etacie i posiadając zarejestrowana działalność mogę świadczyć usługi dla mojego "etatowego" pracodawcy
Cytat:


Można - w ramach umowy cywilno-prawnej, jeżeli nie stanowi ona konkurencji, bo pracodawcy na ogół tego nie lubią....
 
Nie jest to tak dokładnie jak pisze BroKat.
Od 1 stycznia 2007 roku obowiązuje w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych nowa definicja działalności gospodarczej.
Osoba prowadząca własną, jednoosobową firmę spełnia jednocześnie wszystkie poniższe warunki:
• odpowiada wobec osób trzecich za rezultat pracy, czyli nie tylko wobec zleceniodawcy, ale także tego, kto korzysta z efektu jej pracy,
• samodzielnie wykonuje zlecone czynności, a zleceniodawca nie nadzoruje bezpośrednio tego procesu,
• nie jest ograniczona ani miejscem ani czasem wykonywania czynności, czyli zleceniodawca nie może zobowiązać do pracy w jego firmie,
• zlecone prace wiążą się z ryzykiem finansowym wykonawcy.

Jeśli zostanie ujawnione takie fikcyjne samozatrudnienie, to obie strony będą musiały dokonać korekty składek ZUS.

Ponadto świadczenie usług dla własnego pracodawcy może zostać potraktowane jako fikcyjne samozatrudnienie i próbę obejścia przepisów dotyczących obowiązku opłacania składek ZUS.

Radzę zastanowić się nad tym i nie świadczyć żadnych usług swemu pracodawcy, żeby później nie rozpaczać i nie szukać pomocy.
Niestety, zarówno fiskus jak i ZUS w takich przypadkach nie znają słowa "litość" :-).
 
Witam
Bardzo dziekuje za informacje.
Pozdrawiam
Max
 
Powrót
Góra