M
marianbbb
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2016
- Odpowiedzi
- 3
pracuję za granicą w Niemczech. Pracodawca mówi że nie muszę rozliczać się z dochodów w Urzędzie Skarbowym w Polsce, bo on za mnie wpłaca podatek i ja już nic więcej nie muszę robić. Jest to praca w winnicy i pracodawca mówi że ma jakieś ulgi że zatrudnia osoby w sektorze rolniczym. Wynagrodzenie otrzymuję do ręki oraz nie podpisywałem żadnej umowy o pracę. Raz była kontrola ZOLLu i wszystko było ok. Czyli jednak byłem zgłoszony że pracuję.
Nie jestem pewien czy to jest na czarno czy jednak legalnie. Co o tym sądzicie?
Dodatkowo nie otrzymałem za zeszłe lata na koniec roku Lohnsteuerbescheinigung, czyli wykazu ile zarobiłem brutto i potrąceniach, co jest potrzebne aby rozliczyć PIT-36, ani nie dostałem żadnego numeru identyfikacji podatkowej (Steuernumer). Zaś gdy przez krótki okres pracowałem u innego pracodawcy (firma budowlana) to dostałem rozliczenie na koniec roku i konkretny Steuernumer i wtedy mogłem się rozliczyć w Polsce przez PIT-36 i ubiegałem się o zwrot.
Na początku pracowałem w tej winnicy sezonowo jako uczeń w wakacje, a teraz gdy skończyłem szkołę t pracodawca mówi że musi mi opłacić Rentenversicherung i inne, ale i tak żadnej umowy nie ma i wszystko dzieje się jak wyżej opisałem. A pracuję tam dorywczo czyli przyjeżdżam na parę tygodni i z powrotem do Polski.
Nie jestem pewien czy to jest na czarno czy jednak legalnie. Co o tym sądzicie?
Dodatkowo nie otrzymałem za zeszłe lata na koniec roku Lohnsteuerbescheinigung, czyli wykazu ile zarobiłem brutto i potrąceniach, co jest potrzebne aby rozliczyć PIT-36, ani nie dostałem żadnego numeru identyfikacji podatkowej (Steuernumer). Zaś gdy przez krótki okres pracowałem u innego pracodawcy (firma budowlana) to dostałem rozliczenie na koniec roku i konkretny Steuernumer i wtedy mogłem się rozliczyć w Polsce przez PIT-36 i ubiegałem się o zwrot.
Na początku pracowałem w tej winnicy sezonowo jako uczeń w wakacje, a teraz gdy skończyłem szkołę t pracodawca mówi że musi mi opłacić Rentenversicherung i inne, ale i tak żadnej umowy nie ma i wszystko dzieje się jak wyżej opisałem. A pracuję tam dorywczo czyli przyjeżdżam na parę tygodni i z powrotem do Polski.