Praca w Służbie Więziennej - IV

  • Autor wątku Autor wątku Temida123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
forg napisał:
https://lmgtfy.com/?q=stawki+za+stanowisko+w+SW

Pierwszy link. Lub drugi. Naprawdę tak trudno to odszukać??


Jesteś niemożliwy , genialny - w życiu bym na to nie wpadł :) Potrafię korzystać z googla, znalazłem to pierwszego dnia - nic trudnego. Mnożnik jest podany dla młodszego wychowawcy w korpusie chorążych i oficerskim... nie ma dla szeregowo, więc wyszedłem z założenia, że ten mnożnik nie jest właściwy - nie ma informacji o tym, że jest stosowany również w korpusie szeregowych.
 
Opiszę Wam moją historię rocznej służby. Po dylematach co wybrać policję czy sw padła decyzja, zostanę gadzinką.

Rekrutacja trwała od momentu złożenia papierów do przyjęcia ok miesiąca. Po złożeniu dokumentów po kilku dniach telefon ze po weekendzie jednego dnia rk, two i jak to się przejdzie to popołudniu tsf. Two banalnie proste. Na rk standardowe pytania tj. dlaczego św, jak rozumiem służbę, sytuacje w których się stresuję, czy znam osoby popełniające przestępstwa. Po kilku godzinach tsf... i tutaj mistrzostwo, osoba egzaminujaca już w połowie testów powiedziała że wszyscy przeszli i że nie mamy się co stresować. Później komisja lekarska. Jako że w moim mieście dużo osób odpada w szpitalu MSWiA wszystkich wysłali do sąsiedniego województwa. Podczas badań wyszło mi za wysokie ciśnienie, Pani doktor zaśmiała się i powiedziała że musi wpisać niższe w dokumenty :D Po KL dostałem orzeczenie z którym musiałem jechać do okręgu. Minęło kilka dni i dostałem tel że mam się wstawić na służbę, przyjęli nas 6 osób. Pierwszego dnia ślubowanie, dokumenty i od razu wypłata za miesiąc z góry, umundurowanie. Następnego dnia szok... O prowadzili nas po jednostce i wrzucili po 5 minutowym szkoleniu do kierowania ruchem w całym pawilonie, bez nadzoru nikogo doświadczonego.... Rozumiecie? Mnie osobę która jest 2 dzień na służbie, bez żadnego szkolenia dali na taką funkcję, nie miałem możliwości poprawnego wykonywania zadań bo nie wiedziałem co i jak. Po zgłoszeniu tego dowódcy słyszałem tylko śmiech i słowa "dasz radę". Baa zdarzyło mi się zapytać więźnia o legitymację, bo myślałem że to policjant po cywilnemu. Wiem, brzmi to śmiesznie ale wtedy nie było mi do śmiechu. Dowiedziałem się że za miesiąc jadę na wstepniak do Sulejów, do tego czasu w teorii miałem przyglądać się co i jak. W praktyce normalnie musiałem wykonywać pracę, bez żadnego szkolenia i wytłumaczenia. Tj, doprowadzenia, widzenia, łaźnia, monitory. Po miesiącu nastał dzień wyjazdu do Sulejowa.Miesiac picia prawie non stop, nauki bardzo mało, wystarczy się nauczyć kilku paragrafow i rozkładać broń. Warunki świetne, zakwaterowanie w czystych i świeżo wyremontowanych pokojach 2-3 osobowych. Na terenie strzelnica, basen, solarium, rowery. Plan dnia to o 6 zaprawa poranna (ok 30 minut), później śniadanie, zajęcia do ok 16. Jedzenie naprawdę bardzo dobre. Do ok 22 trzeba było wrócić na teren jednostki. Wykładowcy ok. Po powrocie do jednostki niestety zderzenie z murem. Czasem wychodząc z kryminału o 16 nie wiedziałem czy następnego dnia mam służbę czy wolne. Byłem, zresztą tak jak wielu innych funkcjonariuszy jak pani z roksy na telefon. Nagminny był brak możliwości wykonywania swoich obowiązków poprawnie, np zepsute wykrywacze metalu nikomu nie przeszkadzały, ważne żeby na kamerach było że sprawdziłem osadzonego a to że wykrywacz był wyłączony to już na kamerach nie widać. Było bardzo dużo innych podobnych sytuacji o których nie mogę tutaj pisać. W wyniku tego po roku zdecydowałem się zwolnić. Tutaj też dobre... Policzyli mi że mam im do zwrotu ok 1600 zl, za jedzenie na wstepniak, buty, i.... SKARPETKI SŁUŻBOWE SPECJALNE :D Robili mi problemy z wypowiedzeniem tj chcieli żebym został jeszcze chociaż 2 miesiące ale poszedłem na L4 i zgodzili się na natychmiastowe zwolnienie. Ogólnie często słyszałem że trafiłem do specyficznej jednostki. Ja Wam tej służby nie polecam, naprawdę się zastanówcie za il zlozycie dokumenty. Jeśli macie do mnie pytania to śmiało piszcie :)
 
Ktoś może napisać jak wygląda wf podczas wstępniaka? Jakie zajęcia? Samoobrona, bieganie co jeszcze? Czy zależy od ośrodka ?
 
Zajęć z wf masz może z 5 po 2-4 godziny więc bardzo mało. W skali trudności to jakieś 6/10. Jak ktoś nie chciał ćwiczyć to szedł do lekarza z którym ma umowę podpisany ośrodek w Sulejowie i dostawał zaświadczenie ze nie może ćwiczyć bo boli go np noga. Przykre ale prawdziwe.
 
Wf to ogólnorozwojowe z elementami samoobrony i np zakładania kajdanek
 
SyndromWrrr napisał:
Zajęć z wf masz może z 5 po 2-4 godziny więc bardzo mało. W skali trudności to jakieś 6/10. Jak ktoś nie chciał ćwiczyć to szedł do lekarza z którym ma umowę podpisany ośrodek w Sulejowie i dostawał zaświadczenie ze nie może ćwiczyć bo boli go np noga. Przykre ale prawdziwe.

Faktycznie przykre.. Dzięki za odpowiedź
 
Witam, Szanowni Forumowicze... proszę Was o pomoc - poradę.

Otóż późnym latem oraz wczesną jesienią tego roku "kandydowałam"
do Służby Więziennej (Młodszy wychowawca; w dziale penitencjarnym AŚ w moim mieście).
Przeszłam wszystkie etapy rekrutacji, wszystko oczywiście w Warszawie: rozmowa kwalifikacyjna, test wiedzy, test sprawnościowy, testy osobowo-poznawcze, rozmowa z psychologiem - dłuuuga, acz rzeczowa i konkretna :)
Następnie dostałam obiegówkę - "hasałam" po konsultacjach: ginekolog, kardiolog, neurolog, laryngolog, psychiatra - w tym jak ktoś wspomniał powyżej: EKG, audiogram, RTG klatki piersiowej, w przypadku kobiet: cytologia, a także badanie moczu ii z krwi, czego zwieńczeniem jest wydane orzeczenie, które otrzymałam listem poleconym... ( z dn. 24.10.2019r).

W związku z tym zwracam się z małym zapytaniem;
a mianowicie: dn. 04.11.br. ukazał się ranking kandydatów na poszczególne stanowiska pracy;-w tym także to, o którym wspominam powyżej.
Niestety nie znalazłam się na rzeczonej liście...
Pytanie zatem oscyluje wokół tematu: czy mogę poprosić o informację zwrotną;
czy moja ilość punktów nie pozwoliła na umieszczenie mojego nr (XXXX.2019) na owej liście, czy może jest jakiś inny powód pominięcia mojej osoby?
Jak Państwo myślą?
Dodam, iż orzeczenie jest jednoznaczne:
"Kategoria Z. Zdolna do służby w Służbie Więziennej."

Zerkam na stronę [ https://sw.gov.pl/praca-oferty-szukaj ]
z niecierpliwością i ogromną nadzieją...
Ostatnio spostrzegłam kolejne wolne miejsce na stanowisku 'młodszy wychowawca' w wymiarze 0.5 etatu;
- w oddziale zewnętrznym AŚ w moim mieście... Jestem po rozmowie z Panem Dyrektorem (tu rekrutacja była okrojona, w sensie: wyłącznie komplet dokumentów),
niestety - brak informacji w dniu rekrutacji skutkował decyzją: wygrała osoba "lepsza"
- i z tym akurat w pokorze zgodzę się :) to bardzo ważne stanowiska w zasobach SW,
zatem niechaj czynność tę wykonują osoby merytorycznie i mentalnie 'najlepsze'.

Jednak proszę także o zrozumienie: niejako czuję się w zawieszeniu,
bowiem nie wiem czy dalej mam czekać na odzew/ranking...
i dostrzeżenie mojego numeru na liście... czy szukać szczęścia poza murami AŚ?

Z góry dziękuję za odpowiedź,
cierpliwa kandydatka... :rolleyes:
 
Koleżanko, nie martwił bym się na Twoim miejscu. Raczej w końcu się pojawisz na liście. Osobiście zadzwonił bym i zapytał jak sprawa wygląda, w SW w kadrach zawsze jest bałagan, większy lub mniejszy ale jest. Warto zadzwonić i się przypomnieć.
 
Dziękuję, chyba tak właśnie zrobię :)
Niemniej... wiadomo, że na miejscu, to na miejscu...
dziś podobna "oferta", tylko, że w Grójcu...
Iii bądź tu mądry: czekać na Radom, czy próbować dalej.......
Ach... :) Spokojnego wieczorku życzę, dziękuję!
 
Dokładnie tak jak kolega wyżej wspomniał warto samemu się zainteresować bo jeżeli koleżanka jest z okręgu warszawskiego to mają tam duże zamieszanie i jedna Pani z kadr była ostatnio na urlopie więc jak domniemam mogą nie ogarniać zwłaszcza, że ostatnio był nabór na kilka jednostek podlegających pod okręg warszawski, więc nie należy czekać a dzwonić i dowiadywać się ewentualnie dzwonić do zakładu/aresztu do którego koleżanka chce się dostać, kiedy byłby kolejny nabór. Jako taką informację pocieszającą mogę przypuszczać iż koleżanka nie znalazła się na liście rankingowej, gdyż po prostu pismo nie doszło do okręgu na czas. Z tego co wiem KL ma na dostarczenie orzeczenia do okręgu i do kandydata bodajże 30 dni, więc jeżeli od czasu wydania przez komisję orzeczenia nie minęło 30 dni to nie przejmowałbym się i poczekał do następnej rekrutacji, gdyż po prostu nadzwyczajnie mogło nie dojść przed utworzeniem listy rankingowej. Z własnego doświadczenia do mnie list z orzeczeniem przyszedł po 3 tyg od komisji lekarskiej, badania są ważne rok, także jeszcze raz spokojnie zdzwonić, dowiadywać się i nie czekać aż samo się zrobi :)

socjopaula napisał:
Dziękuję, chyba tak właśnie zrobię :)
Niemniej... wiadomo, że na miejscu, to na miejscu...
dziś podobna "oferta", tylko, że w Grójcu...
Iii bądź tu mądry: czekać na Radom, czy próbować dalej.......
Ach... :) Spokojnego wieczorku życzę, dziękuję!

Nie wiem czy koleżanka zwróciła uwagę ale w tym ogłoszeniu jest nabór na pracownika cywilnego a nie funkcjonariusza :)
 
Ostatnia edycja:
adiono23 napisał:
Dokładnie tak jak kolega wyżej wspomniał warto samemu się zainteresować bo jeżeli koleżanka jest z okręgu warszawskiego to mają tam duże zamieszanie i jedna Pani z kadr była ostatnio na urlopie więc jak domniemam mogą nie ogarniać zwłaszcza, że ostatnio był nabór na kilka jednostek podlegających pod okręg warszawski, więc nie należy czekać a dzwonić i dowiadywać się ewentualnie dzwonić do zakładu/aresztu do którego koleżanka chce się dostać, kiedy byłby kolejny nabór. Jako taką informację pocieszającą mogę przypuszczać iż koleżanka nie znalazła się na liście rankingowej, gdyż po prostu pismo nie doszło do okręgu na czas. Z tego co wiem KL ma na dostarczenie orzeczenia do okręgu i do kandydata bodajże 30 dni, więc jeżeli od czasu wydania przez komisję orzeczenia nie minęło 30 dni to nie przejmowałbym się i poczekał do następnej rekrutacji, gdyż po prostu nadzwyczajnie mogło nie dojść przed utworzeniem listy rankingowej. Z własnego doświadczenia do mnie list z orzeczeniem przyszedł po 3 tyg od komisji lekarskiej, badania są ważne rok, także jeszcze raz spokojnie zdzwonić, dowiadywać się i nie czekać aż samo się zrobi :)



Nie wiem czy koleżanka zwróciła uwagę ale w tym ogłoszeniu jest nabór na pracownika cywilnego a nie funkcjonariusza :)

Dziękuję Szanowni, Wirtualni Koledzy😊
Dokładnie Tak, "pochodzę" z okręgu warszawskiego. Rozumiem, że to posada jako pracownik cywilny-aż nadto mi to nie koliduje, wszak czy w mundurze czy w swoim ubiorze...grunt, żeby spełniać się lub zrobić wszystko by... nie zawieść siebie, swoich ambicji, niejako powołania oraz - może zabrzmi trywialnie: ku chwale ojczyzny na rzecz nygusów:)
A czy Panowie tak pomijając ustawę/przywileje, swoim zdaniem: polecają wstrzymać się i... startować jako funkcjonariusz?

Łączę ciepłe pozdrowienia z białego miasta mego (mamy tu lekko przyprószony śnieg😊)
 
Droga Koleżanko, do SW iść jako pracownik cywilny? Odradzam jak tylko się da.
 
No jak już koleżanka tyle przeszła jako kandydatka na funkcjonariusza (mam na myśli cały proces rekrutacji) to szkoda byłoby to wszystko zaprzepaścić. Osobiście starałbym się do pracy jako funkcjonariusz i nie zaprzątałbym sobie głowy pracą jako pracownik cywilny.
 
Dziękuję Panowie... mam nadzieję, że niebawem "coś się ruszy"...
Z jednej strony - szkoda zaprzepaścić tylu wyjazdów do Wawy,
a z drugiej - nie chcę nikomu 'zaprzątać' głowy - papierków,
chcąc iść do pracy, a po Nowym Roku okaże się,
że są wolne miejsca i... miałabym szansę na etat w SW...

:) Dobro powraca, to wirtualne także :D

Pozdrawiam!
 
witam mam pytanie odnosnie rekrutacji
12 listopada zlozylem po raz pierwszy wszystkie niezbedne dokumenty o przyjecie do sw
termin skadania dokumentow to 29 listopada a mamy juz 8 grudnia i nikt jeszcze sie ze mna nie skontaktowal moze ktos z was orientuje sie ile czasu trzeba czekac za telefonem od nich na pierwsza rozmowe z gory dzieki za odp
 
tomaszek2187 napisał:
witam mam pytanie odnosnie rekrutacji
12 listopada zlozylem po raz pierwszy wszystkie niezbedne dokumenty o przyjecie do sw
termin skadania dokumentow to 29 listopada a mamy juz 8 grudnia i nikt jeszcze sie ze mna nie skontaktowal moze ktos z was orientuje sie ile czasu trzeba czekac za telefonem od nich na pierwsza rozmowe z gory dzieki za odp

Różnie, wszystko zależy od jednostki. W jednych dzwonią na drugi dzień, w innych nawet po miesiącu :) A do jakiego okręgu składałeś?
 
skladalem papiery do aresztu w inowrocławiu a to jest okreg Bydgoszcz
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra