Praca zagranicą. Niewypłacenie części pensji.

  • Autor wątku Autor wątku Kubski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kubski

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
8
Witam,

Borykam się z pewnym problemem już od 1roku i 3 miesięcy.
Otóż mieszkając w Holandii szukając pracy natknąłem się na rodaków , którzy posiadali swoje biuro pracy. Wszystko było ok z wypłatami do czasu mojego wyjazdu. Otóż w momencie kiedy wyleciałem do Polski - byli mi winni jeszcze 4.000zł. Wypłacili 3.000 w terminie , a z pozostałym 1.000 czekam do dziś.
Umowę podpisywał szef tego biura pracy (Polak) z miejscem mojego zatrudnienia. Ja nic nie podpisywałem , ale na koniec roku podatkowego przysłano mi JAROOGRAF , czyli dokument dowodzący mojej pracy w tamtym miejscu.

Co mogę zrobić w tej kwestii ? Bo już mailowe i telefoniczne dręczenie tych ludzi sprawia mi więcej stresu i kosztów niż to jest tego warte. Bardzo proszę o pomoc.

Pozdrawiam.
 
Jeżeli pracodawca nie reaguje na maile i telefony, to wystarczy napisać pismo do pracodawcy, żądając zwrotu niewypłaconych pieniędzy. W piśmie należy podać jaka kwota jeszcze jest do wypłaty i za jaki okres i na wszelki wypadek podaj swój nr konta bankowego, gdyby pracodawca zapomniał konto lub nie miałby zarejestrowane. Podaj też termin do kiedy czekasz na zwrot pieniędzy. Jeżeli termin nie będzie dotrzymany to skontaktuj się:
Adres korespondecyjny
SNCU
Postbus 9438
3007 AK Rotterdam

Tel. 0180 642530
Fax. 0180 642539
 
Witam, Pisze w sprawie klopotu, a raczej dwóch, a mianowicie; Z 3 tyg temu wyjechalem do holandii, byl to wyjazd z dnia na dzien razem z moim kolega, do pracy w Hadze. Po przyjezdzie okazalo sie ze bedziemy mieszkali z nasza koordynatorka. Mieszkalismy tam nielegalnie. o czym dowiedzialem sie pozniej. Koledze znalazla inne mieszkanie a ja musialem zostac tam z nia i jej siostra. Pracowalem tam poltora tyg. po czym zjechalem poniewaz okazalo sie ze do pracy mam 120 km dziennie wlasnym autem, i byly problemy z wyplacaniem za paliwo(czasem musialem poprostu tankowac sam) Po drugie czesto czekalem na nia pod blokiem bo klucze miala tylko ona i jej siostra. kazala mi uciekac gdzies na miasto ok godz 20 do 23 bo rzekomo jakies wizytacje miala, a ja mysle ze to jej chlopak. Ale to nie jest najwazniejsze, najwazniejsze ze przez caly okres ktury tam pracowalem nie dostalem umowy( byli tacy co po 3 tyg rozniez jej nie dostali). Ludzi traktowala jak zwierzeta szla poprostu na ilosc, spalismy po podlogach w salonie. nagle mnie zrywala ze snu telefonem i ze za 5 min ma mnie nie byc bo ktos przyjedzie. pozniej pod domem czekalem 2 -3 godz. az bede mogl wejsc. Nie wytrzymalem tego wszystkiego, bez przesady, i mowie ze chce moja kase a ona do mnie ze moge o niej zapomnac:( Czy jest dla mnie jakas nadzieja? Druga sprawa w zeszle wakacje pracowalem 4 rok z rzedu na salacie. Szefowa nigdy nie wyplacila nam wakacyjnego, nie dawala kopii umowy, solarisów, Traktowala nas bez szacunku. Na koniec pracy tam poprosilem o jakies rozliczenie czy cos, ona ze nic nie musi byc, i ze mam sobie juz jechac, a ona nie chce mnie widziec:( Dodam ze to polka. Kolega jak pojechal tam sie rozliczyc bo nie zgadzaly mu sie pieniadze to szef mu na to weeeh. Jesli ktos nie mial konta przelewy szly na nia. jest tak w sumie do dzis. Nakladala na nas kary pieniezne, jesli ktos zjedzie wczesniej(150 euro) nielegalne. jak odzyskac kase?
 
Możesz skorzystać z adresu jak wyżej i złożyć skargę.
 
Powrót
Góra